• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Postacie niezależne Mniejszej wagi 4. Właściciele lokali w Londynie

4. Właściciele lokali w Londynie
Czarodziejska legenda
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Strażnik Tajemnic
#1
31.03.2026, 21:47  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.06.2026, 14:02 przez Dearg Dur.)  
Miriam Pettigrew
Właścicielka przedszkola dla uzdolnionych magicznie
Kładąca duży nacisk na edukację i wychowanie podopiecznych, właścicielka największego londyńskiego przedszkola, będąca w wiecznym konflikcie z rodziną Bell. Miriam to osoba ciepła i pomocna, chcąca uczynić dzieciństwo wszystkich znajdujących się pod jej opieką dzieci jak najbardziej kolorowym. Naucza ich poprzez zabawę, każdemu starając się poświęcić dokładnie tyle czasu, ile tylko potrzebuje, przygotowując ich do przyszłego pójścia do Hogwartu, ucząc wszystkiego, co przyda im się na starcie poważniejszej nauki.
autorstwo: Eutierria

Finn Pine
Właściciel Dziurawego Kotła
Co prawda niewielkiego wzrostu, za to o niezwykle odpornej na alkohol głowie. Posiada w zanadrzu wiele żartów i zawsze zagada, gdy będziesz tego potrzebować. Można go spotkać w różnych miejscach w Dziurawym Kotle, ale najbardziej kojarzony jest z przecierania ścierką nienagannie czystych kufli i blatu. Nienawidzi brudu w swoim lokalu.
autorstwo: Eutierria

James Malouel
Fotograf, właściciel zakładu na Nokturnie
James Malouel to 29-letni czarodziej półkrwi, który urodził się i wychował w jednej z najnędzniejszych dzielnic Nokturnu, gdzie nikt nie wróżył wychudłemu wyrostkowi innej przyszłości niż dno rynsztoka. James całe życie ciężko pracował, aby dowieść, że jest inaczej: nie tylko że ma przyszłość, ale i że trzyma ją we własnych, spracowanych rękach. Od najmłodszych lat imał się przeróżnych prac dorywczych: dorabiał w wakacje jako robotnik w fabryce wytwarzającej magiczne maszyny, pomagał w warsztacie znajomego mugolskiego pochodzenia jako mechanik, najdłużej pracował jednak jako pomocnik zegarmistrza na Nokturnie. Zawsze miał smykałkę do majsterkowania, chętnie parając się tworzeniem i naprawianiem mechanizmów, dlatego chyba nikogo nie zdziwiło, że tuż po skończeniu szkoły podjął pracę w fabryce trudniącej się wyrobem magicznej maszynerii jako młodszy asystent inżyniera. Zainteresowanie mugolską techniką i jej implementacją w świecie czarodziejów sprawiło, że w wolnych chwilach zwrócił się w stronę fotografii. Wtedy jeszcze nie wiedział, że jego nowa pasja – zapoczątkowana naprawą magicznego aparatu dla znajomego reportera – stanie się niedługo całym jego życiem.

Swój pierwszy aparat złożył z części znalezionych na nokturńskim złomowisku. Fotografował i wciąż fotografuje codzienność. Bez upiększeń, bez kompromisów, bez sensacji. To on stał się sensacją: z dnia na dzień, prosty chłopak z Nokturnu stał się poważanym fotografem, który przyjmował kolejne zlecenia od wielkoformatowych gazet, aby ostatecznie znaleźć zatrudnienie w Proroku Codziennym. Jego obiektyw był bezlitosny, ale nie okrutny. Uczył patrzeć – nawet tych, którzy przez całe życie woleli odwracać wzrok. Wszyscy mówili, że czeka go świetlana przyszłość, a jednak James nie sprostał oczekiwaniom Proroka – a może to Prorok nie sprostał jego oczekiwaniom. Nie odzywał się, gdy krytykowano go za nadmierne skupienie na tak zwanym "elemencie społecznym", ale kilka dni później powracał z nowym materiałem: gdy kazano mu ograniczyć się do scen z ministerialnych przyjęć, Malouel przyniósł cykl migawek z nokturńskich pustostanów zamieszkanych przez bezdomne dzieci. Nie powiedział ani słowa, gdy zdjęcia odrzucono. Po prostu złożył wypowiedzenie i wrócił tam, gdzie jego obiektyw miał znaczenie.

Dziś, gdy pokazuje swoje prace, nie mówi wiele: pozwala, aby zdjęcia mówiły za niego. By w ich czerni i bieli, w ziarniście przyciśniętym świetle, można było dostrzec coś więcej niż biedę. James Malouel nie fotografuje biedy, fotografuje życie – takie, jakie jest – takie, jakim powinno zostać zapamiętane. Nie szuka sławy czy poklasku, lecz prawdy. To stateczny mężczyzna o ciepłym uśmiechu i silnym poczuciu sprawiedliwości, który emanuje charyzmą. Mimo młodego wieku, pozostaje szanowanym członkiem nokturńskiej społeczności. Jest szczęśliwie żonaty. Z zaoszczędzonych pieniędzy kupił niewielki dom na Nokturnie, gdzie zamieszkał wraz z rodziną. Na parterze otworzył niewielki zakład fotograficzny, gdzie oferuje swe usługi, a choć okazjonalnie wysyła swoje prace do czasopism, nie przejmuje się zanadto, gdy spotyka się z odmową. Żyje skromnie, nie potrzebuje wiele, aby utrzymać się na Nokturnie, zwłaszcza, że dorywczo zajmuje się także naprawianiem wszelkiego rodzaju mechanizmów. W wolne weekendy chadza do klubu jazzowego, a w niedzielę można go spotkać z żoną w lokalnym kowenie.
autorstwo: Lorraine Malfoy
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#2
31.03.2026, 21:47  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.03.2026, 21:53 przez Eutierria.)  
James Malouel – sąsiedzi, przyjaciele. 

James i jego żona, Madeleine, mieszkają po sąsiedzku. Od lat łączą ich z Lorraine przyjacielskie relacje, znała oboje zanim jeszcze związali się węzłem małżeńskim. Często spędzają razem niedzielne popołudnia, wpadając do siebie nawet bez zapowiedzi. Spotykają się także w kowenie: wszyscy należą do chóru, i są gorliwymi wyznawcami Matki. Lorraine darzy Jamesa szacunkiem i szczerą sympatią. Mają do siebie dużo zaufania, ze względu na to, że na przestrzeni lat wspierali się w wielu trudnych dla siebie chwilach. Łączą ich ponadto wspólne zainteresowania, pasja do muzyki i sztuki ogólnie pojętej, zazwyczaj można ich spotkać razem, gdy oglądają stare płyty gramofonowe na pchlim targu, które potem wypróbowują w szafie grającej w podziemiach Eurydyki.

Zakład fotograficzny Jamesa współpracuje z zakładem pogrzebowym, który prowadzi Lorraine: jeżeli ktoś życzy sobie odrestaurować stare zdjęcia, aby umieścić je na nagrobku zmarłego, albo zgłasza chęć wykonania sesji trumiennej (te swego czasu cieszyły się popularnością wśród co bogatszych czarodziejskich rodów czystej krwi), kierowany jest właśnie do Malouela.

Finn Pine – dobrzy znajomi.

Finn jest właścicielem Dziurawego Kotła, przybytku plasującego się na styku świata mugolskiego i czarodziejskiego. Wiecie jak wielu ludzi przewala się codziennie przez ten bar? Lorraine bardzo chętnie zasięga języka tutejszych bywalców, którzy przekazuią jej wieści z całego miasta. Podobnie rzecz ma się z Finnem. Finn, poza tym, że jest gadułą i plotkarzem, jest tak po prostu miłym człowiekiem. Kojarzy Lorraine jeszcze z czasów, gdy ta była dzieckiem. Smutną dziewczynką machającą nogami ze zbyt wysokiego stołka przy barze, gdy ojciec z lekkim problemem alkoholowym grał w karty z kolegami kilka stolików dalej. Czasem opowiadał małej Lorraine kawały, żeby się nie smuciła, albo dzielił się nią opowieściami o natrętnych klientach, a gdy tata kupował Lorr sok jabłkowy, pan Finn dawał jej do niego najładniejszą słomkę, tę różową! Zawsze zamieni z nim kilka przyjaznych słów, gdy pojawia się w Dziurawym Kotle.


Yes, I am a master
Little love caster
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
31.03.2026, 21:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.06.2026, 10:38 przez Brenna Longbottom.)  
Finn Pine - przyjaciele
Brenna w Dziurawym Kotle bywa od lat - od dni, gdy jeszcze z rodzicami przechodziła tędy na Pokątną, aż do czasów po Hogwarcie, gdy bywało to miejsce spotkań ze znajomymi czy obserwacji - i zdążyła w tym czasie zaprzyjaźnić się z Finnem, bo i naturalnie zwyczajnie lubi rozmawiać z ludźmi, i znajomość z barmanem, który zna mnóstwo ploteczek czy może przekazać wiadomość, bywa przydatna. Gdy była dzieciakiem, zawsze mogła liczyć na podarowanego ukradkiem cukierka, a teraz zawsze chętnie zażartuje z Pinem, zostawia solidne napiwki, i w ciągu ostatniej dekady zdarzyło się, że zapobiegła albo przerwała jakąś bójkę w barze, chroniąc przy okazji mienie Finna. Dzięki temu zdobyła u Finna parę punktów i może czasem liczyć na jakieś ploteczki.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
paperboy
You've got so much to do
And only so many hours in a day
wiek
20
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Fotograf
1,85 m wzrostu, włosy [s]wcale nietlenione[/s] jasne, kręcone, zawsze w lekkim chaosie; błękitne oczy. Ubrany zazwyczaj w koszulę i dżinsy, często nosi krawat, skórzaną kurtkę i aparat fotograficzny zawieszony na pasku na szyi.

Henry Lockhart
#4
26.04.2026, 15:23  ✶  
Finn Pine – znajomi
Finn wie, że Henry Lockhart to dobry chłopak i przy tym znakomity fotograf. Czasem zdarza się, że Dziurawy Kocioł potrzebuje zdjęć promocyjnych – wtedy właśnie właściciel lokalu kontaktuje się z Heniem, który – w zamian za ciepły posiłek możliwość przechowywania swojego roweru na zapleczu lokalu – fotografuje potrawy i wnętrze knajpy.


Złoty chłopiec
Przymruż złociste światełka,
Ukryj się pod matki rąbek,
Nim cię zgubi śronu ząbek
Lub chłodnej rosy perełka.
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#5
30.04.2026, 11:20  ✶  
James Malouel - przyjaciele

Baldwin Jamesa szanuje tak bardzo, że mając lat naście namalował jedyny w swoim życiu portret ślubny, po czym osobiście zawiesił go pani Malouel nad kominkiem.
Początkowo przyjaciele Lorraine, z czasem, jak to w życiu bywa, stali się jego przyjaciółmi. Widują się na nabożeństwach w kowenie, Baldwin chętnie odwiedza Jamesa w jego pracowni, żeby porozmawiać o sztuce i przejrzeć najnowsze zdjęcia. Mają podobne poglądy na wiele spraw w życiu, nic dziwnego, że się dobrze dogadują nad kieliszeczkiem malinówki.

Kluczowym momentem w ich relacji było pojawienie się w Necronomiconie sześcioletniej ghoulki Fridy, której istnienia zarówno James jak i Madeleine są świadomi. Powiedzieć, że Baldwin nie miał pojęcia jak się powinno wychowywać takiego szkraba to jak nie powiedzieć nic. Wiedział, że nie chce być jak swój własny ojciec; z pewnością też nie jak Orfeusz. Więc został mu kto? Ano mieszkający po sąsiedzku James. Bo choć córeczka Maloue'lach zbyt szybko znalazła się w objęciach Bogini, to nikomu innemu Malfoy nie ufał na tyle by zbłaźnić się najgłupszymi pytaniami - takimi jakie mogą wpaść do głowy tylko wyjątkowo nieogarniętemu ojcu bez żadnego doświadczenia.
pan historyk
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#6
09.05.2026, 18:00  ✶  
Finn Pine - znajomość biznesowa, koleżeństwo

Dobrze jest znać właścicieli innych lokali w Magicznym Londynie. Icarus wie, że Dziurawy Kocioł jest niezmiennie liderem wśród klientów, dlatego stara się utrzymywać z Pine'em dyplomatyczne relacje. Może się bowiem zdarzyć sytuacja, w której trzeba będzie jakoś współpracować. Osobiście panowie też się lubią, dobrze się im rozmawia i negocjuje. Czasem spotykają się, by obgadać nieprofesjonalnych dostawców i ponarzekać na nieokrzesanych klientów.


Too close to the Sun
You warned me, Father
That if I flew too high
I would fall.
constant vigilance
I have traveled far
beyond the path of reason.
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
wilkołak
zawód
auror
Wysoki na prawie dwa metry, brakuje mu pewnie mniej niż dziesięć centymetrów, ale ciężko to ocenić na oko. O krępej budowie ciała, z szeroką twarzą i wybitymi zębami. Skóra często pokryta bliznami. Krzywy nos, z pewnością kiedyś złamany. Włosy ciemne, oczy też. Nie należy do ludzi, którzy o siebie szczególnie dbają.

Alastor Moody
#7
15.05.2026, 21:36  ✶  
Pine
Historia tego, że Alastor w każdy piątek pije w The Loft, a nie w Dziurawym Kotle, to historia dramatu. Niemal dwumetrowy auror pewnego wieczoru rozlał piwo i pomylił niskorosłego właściciela ze ścierką. Zapewne nie wymaga to specjalnych tłumaczeń, ale kiedy zdezorientowany i pijany posadził Pine'a w plamie najtańszego piwa, ten nie był szczególnie zadowolony. Toleruje jego obecność w zasięgu wzroku, kiedy przychodzi do Kotła ze swoimi lubianymi znajomymi, ale tak sam...? Alastor na szczęście szybko odnajduje drogę do wyjścia.


fear is the mind-killer.
cupcake
Let's groove tonight
Share the spice of life
wiek
37
sława
VII
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
celebryta, cukiernik, kucharz
Wysoki mężczyzna, mający ok 183 cm wzrostu, niebieskie oczy i blond włosy. W towarzystwie przyjaciół i zaciszu własnego domu zapuszcza brodę, którą goli na poczet zdjęć do gazet i wydarzeń towarzyskich. Jowialny człowiek, który zazwyczaj uśmiecha się do wszystkich niezależnie od sytuacji.

Bertie Bott
#8
01.06.2026, 00:08  ✶  
Miriam Pettigrew
Bertie ma wielkie serce, którym postanowił podzielić się z wychowankami Miriam. Zawiązana parę lat temu współpraca opiera się pomocy finansowej dla przedszkola i chęci jeszcze większego ubarwienia dzieciakom dzieciństwa. Biorąc pod uwagę ich charaktery, Pettigrew i Bott darzą się sympatią i stosunkowo łatwo im się ze sobą dogadać w wielu kwestiach.
wodzirej
Marzenia chyba zawsze mają swój koniec. Nie wznoszą się, lecz opadają.
wiek
30
sława
III
krew
mugolak
genetyka
snowidz
zawód
keyboardzista
Zenek ma 1.84m wzrostu. Jest zbudowany proporcjonalnie do wzrostu i dość atletyczny przez noszenie walizki, ale generalnie jest bardziej szczupły i smukły. Nad instrumentem się garbi, na kanapie rozciąga albo kurczy. Twarz ma jak pies rasy chartowatej, to znaczy pociągłą i szczupłą. Z ciekawszych jej cech wybijają się długi nos i jasne brwi. Włosy ma brązowe, oczy też. Skóra całym rokiem trzyma ciepły koloryt, a jego dłonie są po prostu ładne. Długie palce i szczupłe nadgarstki to atuty klawiszowca. Jeśli o ubiór chodzi, to nosi się po mugolsku, gdzieś pomiędzy zdobyczami z targu a ciuchami z metką. Głos ma ciepły, dość głęboki. Chrypi, gdy się stresuje. Gdyby śpiewał, to basem.

Zenon Kozioł
#9
02.06.2026, 15:27  ✶  
James Malouel — usługodawca i klient

Pewnego razu Zenek napatoczył się na ulicy na zakład fotograficzny. Pomyślał sobie: kurde, no faktycznie przyda się sesyjka z grania do CV. Umówił się z Jamesem na określoną godzinę. Progi zakładu przekroczył już z walizką. Wyjaśnił, że zdjęcia z instrumentem podbiją jego kompetencje jako DJ-a. James umyślił: niech Zenek usiądzie do synthka i udaje, że gra. No… nie wyszło. Umówili się na coś innego. Kilka dni później James osobiście pofatygował się do Rejwachu. Akurat wtedy, gdy Zenek miał koncert. James chował się za filarami i pstrykał Zenka jak dziką zwierzynę — z zaskoczenia. Problem był taki, że używał flesza, więc na każdej odbitce Zenkowi oczy wychodzą z orbit. Ale dokumentacja jest.


I miss the kiss of treachery, the shameless kiss of vanity.
Nieoceniony Stażysta
so young and so doomed
wiek
20
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
stażysta, szpital św. munga
zdezorientowane spojrzenie; ciemnobrązowe oczy; ciemnobrązowe włosy w wiecznym nieładzie; cienkie usta; przeciętny wzrost 174 cm; dobrze zbudowany, jednak wynika to raczej z diety i ciągłego latania z jednego zakątka szpitala św. Munga w drugi niźli intensywnym ćwiczeniom fizycznym; wada wymowy (jąkanie się) objawiające się w sytuacjach stresowych

Cameron Lupin
#10
21.06.2026, 19:07  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.06.2026, 19:07 przez Cameron Lupin.)  
Finn Pine - To skomplikowane.
Jeszcze kilka miesięcy temu relacje między czarodziejami układały się bez zarzutu, a Cameron był dla Finna jedynie jednym z wielu młodych bywalców Dziurawego Kotła. Wszystko zmieniło się jednak wiosną 1972 roku, kiedy Lupin zwrócił na siebie uwagę właściciela lokalu i zapisał się w jego pamięci jako… jeden z tych upierdliwych klientów, który z każdą kolejną wizytą staje się coraz mniej mile widziany w Dziurawym Kotle.

Stało się to po drobnej bójce, w którą Cameron wplątał się z jednym z gości, pechowo spokrewnionym z jedną z barmanek. Choć całe zajście nie skończyło się niczym poważnym, Lupin uznał, że warto zwrócić Pine’owi uwagę na potrzebę wprowadzenia dodatkowych środków bezpieczeństwa. Może zrobił to zbyt sarkastycznym tonem, może Finn miał wyjątkowo kiepski dzień, a może usłyszał od pracowników nieco inną wersję wydarzeń. Od tamtej pory zamówienia Camerona zawsze pojawiają się z podejrzanie długim opóźnieniem, a jego piwo nigdy nie jest tak chłodne, jak być powinno. Kto wie, może z czasem Cameronowi wyjdzie na zdrowie unikanie tego miejsca?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Strony (2): 1 2 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa