– Jakby cieszyło się przychylnością samych bogów – zgodził się Chris, kiedy Emily odeszła. Znów niby niewinne zdanie, a kryjące w sobie wiele znaczeń. – Tak, wszyscy nagle zdają się nami wyjątkowo zainteresowani…
Pieczeń rzeczywiście wjechała na stół po godzinie i faktycznie była równie dobra, jak zaserwowane im wcześniej przystawki. Gdy zjedli właścicielka nalegała, aby koniecznie spróbowali na deser szarlotki „z lokalnych jabłek” i „to całkiem za darmo!”, a Chris pomyślał sobie, że jak potem zgarniają samochód, to pewnie zabierają z niego rzeczy i ładnie się im wyrównuje…
Ale szarlotka naprawdę była najlepszą szarlotką, jaką jadł od dawna.
Ledwo chcieli wyjść na zewnątrz, a właścicielka ich zagadała, i Chris był niemal pewny, że posłała męża lub bratanicę po kogoś, bo gdy znów zaczęli się zbierać, w drzwiach stanął, jak się okazało, Stary Tom. Który oczywiście mógł użyczyć im paliwa, ale… za kolejną godzinę, bo – i tu nastąpiły długie, bardzo skomplikowane wyjaśnienia, a Chris ogrom siły woli musiał włożyć w to, aby nie przewracać oczyma. Oświadczył, że oni w takim razie pozwiedzają miasteczko i ruszyli alejkami, by przekonać się, że gwoździe przybite są do każdego domu, prawie przy każdym rośnie jabłoń (choć żadna nie była tak wielka i zielona jak ta główna), a choć ludzie niby zachowywali się normalnie, to wyczuleni na to mogli wyłapać drobne oznaki, że coś jest nie tak. Jakaś kobieta uśmiechała się do nich zbyt szeroko. Zasłonka drgała, jakby ktoś ich obserwował. Nie wspominając już o tym, że kiedy Stary Tom pojawił się wreszcie z paliwem, gadał i gadał, i gadał, a właścicielka gospody przysłała Emily, żeby dała im jeszcze ciasto na drogę.
W konsekwencji wsiedli do samochodu, kiedy do zmroku został jakiś kwadrans.
– Ciekawe, ile gwoździ wbili w opony? – zastanowił się Chris, odpalając silnik. Rozważał, czy zdążą dojechać wystarczająco daleko, aby dobiec do ich auta, zanim zapadnie zmierzch. Wciąż nie byli w końcu pewni, czy zdołają pokonać tego stwora, chociaż mieli trochę pomysłów: żelazo oraz ogień. – Sądzisz, że powieszenie gwoździ w samochodzie się przyda?