Tydzień 1 / Czarne róże
![[Obrazek: imgproxy.php?id=1PB0r47.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=1PB0r47.png)
![[Obrazek: imgproxy.php?id=1PB0r47.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=1PB0r47.png)
with all due respect, which is none
Cytat:Kruki krążyły nisko (tak nisko), że końce ich lotek muskały źdźbła trawy, kiedy słońce obmywało ich pióra. Lydia wiedziała, że śniła, ponieważ czarne ptaki nawet lecąc tuż nad ziemią, nie rzucały cienia.
W świecie ludzi nawet obłoki rzucały cień. We śnie kruki były od tego prawa wolne.
![[Obrazek: imgproxy.php?id=7DmhSUS.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=7DmhSUS.png)
Baldwin Malfoy napisał(a):Jak to wyglądało w Sforze? Wpierw rozszarpywano indywidualizm, niszczono to co mogło zostać potraktowane jako odstępstwo od normy, od wyników oczekiwanych przez właściciela hodowli. A potem, wpajano, że to wszystko czyni Cię częścią kolektywu. Grupy. Rodziny. […] Orfeuszowe dzieci nie miały tego luksusu. Bo miłość Armanda Malfoy’a nie była przewidywalna. Była nagrodą za życie przy boku człowieka, który w gruncie rzeczy gardził pieniędzmi równie mocno co ludźmi. I rzeczywiście — czasem byłoby miło wiedzieć, że jest się dla ojca wartym chociaż pierdolonego knuta. Może to nie byłoby dużo, ale przynajmniej nie byłoby się zupełnie bezwartościowym.
Dzielili jego krew, jego nazwisko, jego spierdolenie. A jeśli czegoś nie lubił robić Armand Malfoy — to się dzielić czymkolwiek co należało do niego. Więc upiorna artystyczna trupa egzystowała sobie dalej, przypominając światu, że życie to coś więcej niż tylko brudne biznesy i walka o przetrwanie. Życie było Sztuką. Ich bóg był Sztuką.
![[Obrazek: 84901eff646eb341a56599515010ed813c43d76d.jpg]](https://64.media.tumblr.com/b9cdff49c2cc49d15ca17499348df13f/0e5f670e67091f02-0b/s2048x3072/84901eff646eb341a56599515010ed813c43d76d.jpg)
![[Obrazek: imgproxy.php?id=8jasrgE.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=8jasrgE.png)
![[Obrazek: imgproxy.php?id=DFjD48w.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=DFjD48w.png)
I do not know why the hive chose me, but it did. And I think that it always had. The song is loud and beautiful and I am so very afraid. There is a wasps’ nest in my attic. Perhaps it can soothe my itching soul.