![]() |
|
Secrets of the Quill 2026 - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Sekrety Londynu (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=64) +--- Dział: Szpalta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=14) +---- Dział: Pozafabularne (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=86) +---- Wątek: Secrets of the Quill 2026 (/showthread.php?tid=6352) |
Secrets of the Quill 2026 - Morrigan - 05.09.2026 Miesiąc tuszu, sztuki i strachówNadchodzi miesiąc strachu i tuszu, w którym zapraszam was do oddania się artystycznym uniesieniom. Osobom zainteresowanym, które nie wiedzą czym jest Inktober oraz Whumptober przygotowałam małe wprowadzenie do tych wydarzeń, a osoby zaznajomione zapraszam do lektury zasad i zachęcam do wzięcia udziału.
Za oknem coraz ciemniej, na zewnątrz wypełzają upiory – zostańcie w domu, chwyćcie pędzle w dłoń i zilustrujmy nasz świat. Zasady uczestnictwa w Secrets of the Quill 2026Warunkiem uczestnictwa jest ukończenie łącznie pięciu prac w dowolnej technice, które:
NagrodySecrets of the Quill 30PD Osobom, które w pełni ukończyły wyzwanie przyznana zostanie odznaka (lub jej kolejny stopień) oraz punkty doświadczenia na wybrane konto. Osobom, które wyzwanie zaczęły, ale go nie dokończyły, zostaną przyznane punkty pocieszenia bez odznaki. W jaki sposób dodawać prace?Należy wrzucić je do tego tematu w dowolnej formie. Może to być tekst (jeżeli ktoś napisał opowiadanie), może to być link do grafiki, może to być również link do pracy umieszczonej na waszych social mediach. Praca musi zostać umieszczona w odpowiednim terminie (więcej o tym niżej). Wasza odpowiedź musi zawierać nagłówek – prompt, który był inspiracją do stworzenia pracy. Prompty i kalendarzUczestnicząc w wydarzeniu, możemy wybrać jeden z trzech zestawów promptów. W każdym tygodniu możemy wybrać prompt z innego zestawu. Dlaczego aż tyle? Tworząc SoQ byłam pewna, że niektórzy z naszych użytkowników biorą udział w jednym z dwóch wydarzeń, które stanowiły główną inspirację – nie chciałam odciągać od nich waszej i mojej energii, tylko połączyć je w jedno. Poza tym wyszłam z założenia, że im więcej promptów, tym lepiej – całe wydarzenie jest przecież pretekstem do regularnej pracy i rozwoju, mnogość inspiracji uznałam więc za rzecz mile widzianą. W tym roku pocięłam grafiki z promptami tak, żeby ułatwić wszystkim życie. Oryginalne znajdują się na stronach wydarzeń (są podlinkowane wyżej). Pierwsza praca – od 28.09 do 4.10Prompt Secrets of the Quill: Czarne róże
![]() Druga praca – od 5.10 do 11.10Prompt Secrets of the Quill: Rodzina
![]() Trzecia praca – od 12.10 do 18.10Prompt Secrets of the Quill: Wróżby
![]() Czwarta praca – od 19.10 do 25.10Prompt Secrets of the Quill: Pełnia księżyca
![]() Piąta praca – od 26.10 do 1.11Prompt Secrets of the Quill: Klątwa żywiołów
![]() Terminy zapasowe: od 2.11 do 8.11 i od 9.11 do 15.11Przez następne dwa tygodnie można uzupełnić braki, wrzucając pracę dotyczącą promptu z tygodnia, który z dowolnych przyczyn ominęliśmy. Zapasowe promptyJeżeli nic do was nie przemówiło, możecie skorzystać z zapasowych promptów z Whumptobera. Do wykorzystania w dowolnym tygodniu. Podziel się czymś więcejJeżeli bierzesz udział w październikowych eventach, podziel się wszystkim co tworzyć (niekoniecznie związanym z forum!) w wątku twórców na forumowym discordzie. Zachęcamy też do wrzucania WiPów i szkiców prac na Secrets of the Quill. Tabelka progressu…Moderator dodaje tutaj imiona uczestników, żeby było łatwiej rozdawać odznaki. Sprawdź, czy cię nie pominięto~
RE: Secrets of the Quill 2026 - Baldwin Malfoy - 28.09.2026 Tydzień: #1 Prompt: Shipwreck Czyli krótka historia Jahnavi Pandit ![]() adnotacja moderatora
Wpisane do tabelki! @Baldwin Malfoy RE: Secrets of the Quill 2026 - Henry Lockhart - 28.09.2026 Z okazji tegorocznego Secrets of The Quill uznałam, że będzie to mały projekcik robienia solowych kolorowanek. Chętni oczywiście mogą sobie je wydrukować i pokolorować (to by było dla mnie mega, mega miłe). Tydzień 1: Czarne róże Urd Nordgersim Cytat:– Och… dobrze widzę? Czy tam jest oranżeria? Chodźmy tam! Ciekawe czy w jej wnętrzu kwiaty są też takie czarne – pociągnęła go łagodnie ku przeszklonej konstrukcji, rozglądając się ciekawie, choć trzymając bardzo blisko tajemniczego gentelmana, o którym musiała wiedzieć tylko tyle, że jest nią zainteresowany i nie pachnie tanio. ![]() adnotacja moderatora
Wpisane do tabelki! @Henry LockhartRE: Secrets of the Quill 2026 - Helloise Rowle - 28.09.2026 #1 Czarne róże
kwiaty lubię jak mężczyzn, z posmakiem czarnej magii /j
![]() Cytat:— A gdybym była różą… chyba chciałabym żyć wśród innych róż, jak tu w tym ogrodzie, żeby mieć ładne towarzystwo. A gdybym była inwazyjną drapieżną różą… — uważając na kolce, ułamała łodyżkę, aby zgodnie z propozycją wziąć sobie jeden z czarnych kwiatów — byłabym kanibalem? — Uśmiechnęła się przewrotnie i rozdziawiła usta, podsuwając pod nie różę, jakby chciała wgryźć się w ścieśnione soczyście płatki. adnotacja moderatora
Wpisane do tabelki! @Helloise RowleRE: Secrets of the Quill 2026 - Lorraine Malfoy - 28.09.2026 Tydzień 1: Czarne róże. Nie umiem w animacje ani nie mam czasu aby zrobić porządną, ale przynajmniej scaliłam to w filmik. Sesja jest tutaj. Cytat:Wypuściła z rąk szklany klosz, skrywający w swym wnętrzu czarną różę. Pozwoliła, aby rozbił się na kawałki, które rozprysły się z głośnym trzaskiem na wszystkie strony Danse Macabre. Trzaskiem, który zagłuszył część wypowiedzi Rodolphusa, jak gdyby wcale nie chciała jej słyszeć. Ups. Usta Lorraine zadrgały, jak zawsze, gdy powstrzymywała śmiech. To nie tak, że sama zachęcała go przed chwilą do mówienia, wystarczyło jednak kilka nieodpowiednich słów, aby kompletnie utraciła zainteresowanie. To, co Rodolphus miał jej do powiedzenia, zawiodło ją. adnotacja moderatora
Wpisane do tabelki! @Lorraine MalfoyRE: Secrets of the Quill 2026 - Astoria Avery - 29.09.2026 Tydzień 1: Czarne róże Czarna róża porwana z ogrodu Maida Vale (zrobiona na szydełku) w towarzystwie fragmentu Małego Księcia
![]() adnotacja moderatora
Wpisane do tabelki! @Astoria AveryRE: Secrets of the Quill 2026 - Anthony Shafiq - 29.09.2026 Tydzień #1
Czarne róże I'm fine Bal maskowy. Przeklęty ogród. Dwóch snobów i kobieta, która skład tajemniczych eliksirów zbadała nader empirycznie. Cytat:Widząc twoją bladą twarz jeden z elfków wypoczywających na pobliskiej róży poderwał się do góry. adnotacja moderatora
Wpisane do tabelki. @Anthony Shafiq Black Roses - Zenon Kozioł - 29.09.2026 Woody rzucił łodygi z pąkami na blat w Rejwachu. Łodygi same w sobie mogły się przeturlać. Jednak mięciutkie pąki amortyzowały zderzenie, a ciernie trzymały kwiat mocno w miejscu. — Będzie dla każdego po jednej — jak zwykle przedsiębiorczy i wyliczony, ściągnął z ramion szatę. Była mokra z przodu; z łodyg ciekła woda przy transporcie. Tam, gdzie zwykle barman, stał Zenek po drugiej stronie blatu. Już miał w rękach szklankę i chciał wsadzać ją pod kran, ale… — A po co nam te róże? — co wydało mu się rozsądnym pytaniem. W Rejwachu nie rosły kwiatki, nikt roślin doniczkowych nie hodował. Zdawało się, że jeden oddech pijaka pozbawiał roślin jakichkolwiek chęci do życia. W nokturnowej betonozie po prostu zdychały. Czarne płatki miękko rozłożyły się na lepkim blacie. Jedna z róż tonęła w kałuży; na wpół zanurzona, nasiąkała napojem, piwem, wodą czy czymś jeszcze. A że drewno blatu także było ciemne… w sercu speluny czarna róża nie przykłuwała uwagi. Woody machnął ręką. Ciemna peleryna zawisła na oparciu stołka. — Nie nalewaj. Zjemy je. — co Zenka rozbawiło jak diabli. Raz jeden coś ładnego Woody przyniósł, wcale nie tłustego, drapieżnego czy śmiercionośnego, i jeszcze sobie żarty stroił. Odstawił szklankę. Róże ładniej będą wyglądać w kuflu do piwa kremowego. Odkręcił wodę. — Róża zjedzona w całości chroni przed opętaniem w trakcie sabatu. Tu już Zenek się zatrzymał. Woda wylatywała z kranika, leciała w powietrzu wraz z ciężarem grawitacji, uderzała o miednicę i spływała do odpływu, gdzie płynęła rurami i ginęła pod podłogą. Zenek patrzył tępo przed siebie. — Ale jak? Kto tak panu powiedział? — bo żadnych konotacji w głowie nie znalazł. Zwyczaje czarodziejskie czasem miały wiele sensu, a czasem okazywały się zupełnie od czapy. Woody oparł się o blat z miną eksperta. — Ambrosia z Ataraxii. Z egzorcystką/medium/wróżbitką nie należało się kłócić, przeszli zatem do jedzenia. Zenek uniósł ostrożnie łodygę. Zezował na rozwarty pączek, ale nie wiedział, jak się do niego dobrać. Woody nie miał takich skrupułów. Zdecydowanym ruchem ręki wyrwał pąka z łodyżki i trzymał go, zamkniętego w pięści, po czym wsadził do ust i zaczął przeżuwać. Zza wydętych polików dochodziły odgłosy chrupania. Wyglądał jak królik. Zenek poszedł w jego ślady. Przechylił głowę i wsadził nos w kwiata. Pociągnął nosem. — …powoli, to będzie gorzej — usłyszał ze strony szefa. Wraz z pączkiem róży Woody przeżuwał słowa. No więc ujął cały kwiat między zęby i szarpnął głową. Kwiat się puścił. Na czubku łodygi zostawały tylko drobne zielone listki. Róża smakowała tak, jak pachniała. Próbował wyobrażać sobie, że je pączki z nadzieniem różanym, ale nic z tego. Płatki oblepiały mu zęby i miękły na języku. Gdy gryzł różę mocniej, to chrupała. Chrup. Woody bez skrupułów wgryzł się w łodygę, jakby żarł seler. Zenek ugryzł za nim. W środku były soki. Rozrywał kłami celulozowe włókna. Ciągnął za skórę, aż oderwała się z łodyżką. Trzonowce z tyłu tarły zielone na miazgę. Wziął kolejnego gryza; oderwał też liścia. Rozległ się niski skowyt. Uniósł wzrok z liściem między zębami, ale Woody tylko pokręcił głową. Marszczył nos i brwi. Chwilę dłubał palcami w ustach, robiąc sobie wybrzuszenie w policzku, aż wydłubał cierń spomiędzy zębów. Zenek popatrzył na swoją łodygę. Przeżuł i przełknął już tyle, że ciernie były nie do ominięcia. Tknął jednego z nich kciukiem. Ostre. Wbiło się delikatnie w opuszek. Gdyby nacisnął, to by przebiło pół palca. Przełknął ślinę i odgryzł kolejny kawałek. Przeżuwał powoli. Cierń przejechał mu po języku. Łodyga miękła. Cierń jedynie wyginał się pod zębami. Drażnił dziąsła, rysował koronę. Łodyga rozwarstwiała się pod zębami. Gdy Zenek zrobił z niej papkę, poruszył szczęką raz jeszcze i przełknął wszystko. Spłynęło pod grdyką. Przez chwilę nic nie żuł. Sekundę później zakłuło go w przełyku. Ostra końcówka igły rysowała ścianę. Złapał się za gardło, ale niebawem kłucie ustało. Woody załkał przeraźliwie. Ałała, ojej. Zenek puścił własne gardło. — Fbiło się — faflunił. Zenek miał wrażenie, że Woody ledwo poruszał językiem. Paluchy znowu poszły w ruch. Oczy Woody'ego wyłaziły z orbit, gdy przeprowadzał na sobie operację jamy ustnej, ale w końcu udało mu się usunąć ciernia ze środka języka. Cierń wylądował na blacie, pokryty krwią. Woody przetarł pojedynczą łzę. Wydarzenie zdecydowanie nie podbudowało morale. Zenek podejrzliwie spoglądał na wpół skonsumowaną różę. W końcu jednak musiał wrócić do jedzenia. Wgryzł się w tym jednym miejscu, gdzie łodyga pozostawała wolna od cierni. Im dalej, tym było ich więcej. Chrupał cierniami. W tym ostatnim ugryzieniu były tylko ciernie. Cierni nie dało się zmiękczyć śliną. Jakby Zenek nabrał do ust garść szpilek, no a przecież metalu też by nie przegryzł. Metal. Ostrza czepiały się śluzówki policzków. Haratały gładką powierzchnię. Wchodziły między zęby. Próbował je przesunąć, a one tylko wbijały się głębiej. Język był bezużyteczny. Tylko zalewał Zenka smakiem krwi. Krew na języku, ciernie w podniebieniu. Krwawiące szramy w policzkach. Przełykał po jednym cierniu na raz. Igły rozpruwały mu gardło od środka. Woody był zgięty w pół. Wydawał z siebie bulgoczące, zdławione odgłosy. Tak jak Zenek wcześniej, chwytał się za klatkę i za szyję, jakby mu coś w gardle stanęło. Zenek nie miał szkolenia z pierwszej pomocy. Gdy szef się dławił, mógł jedynie pochylić się razem z nim i zapytać go: — Dobrze się pan czuje? — gardło pulsowało bólem przy każdej głosce. W końcu Woody przestał charkać. Odkaszlnął parę razy, Zenkowi splamił trampki kropelką krwi. Z gardła wyleciał mu cierń. Wyprostował się powoli. Uniósł kąciki ust i ukazał Zenkowi rząd lekko zaróżowionych zębów. Demoniczny uśmiech. Taki szczęśliwy był tylko wtedy, kiedy mu się udało coś ugrać w lombardzie. Pod wargami miał wybrzuszenia. Tam, gdzie wbiły się ciernie. Z dziąseł spływała krew. — Jak milion dolców. RE: Secrets of the Quill 2026 - Ceolsige Burke - 30.09.2026 Tydzień #1: Czarne róże ![]() RE: Secrets of the Quill 2026 - Deirdre Malfoy - 04.10.2026 Tydzień #1 : Czarne róże, Miniature (Pinned bo ukułam się w palec przy pracy xD) Haft czarnej róży, minatura na satynie dwutonowej, umieszczona na owalnej kamei z brzegiem z koralików, docelowo na czoker.
|