• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[16.10.1972] Choinka to taki gatunek drzewa? | Hestia & Helloise

[16.10.1972] Choinka to taki gatunek drzewa? | Hestia & Helloise
szamanka
Kochajcie mnie, kochajcie, wy
—
 gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
wiek
33
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
zielarka, twórczyni eliksirów i sztuki w drewnie
Tchnie czymś dzikim, nosi na sobie okruchy lasu: czasem we włosy zaplącze się uschnięta gałązka, czasem w materiał szaty wczepią nasiona czy wkleją niteczki pajęczyn, a czasem sama czarownica dokłada intencjonalnie atrybuty natury: ozdoby z ptasich piór, polnych kwiatów czy zwierzęcych kłów. Ciągnie się za nią woń suszonych ziół i palonych kadzideł. Kobieta szczupła i przeciętnego wzrostu (164 cm), niebieskie oczy. Długie blond włosy o średnim skręcie, rzadko ułożone i wystylizowane, zwykle znajdzie się wśród nich kołtun. Spódnice szat Helloise są długie i mają głębokie kieszenie, w których zawsze znajdzie się nieco ziarna dla ptaków. Lubi mięsiste tkaniny, warstwy, ubrania swobodnie płynące za sylwetką, nie boi się wzorów ani koloru, choć wybiera głównie barwy głębokie i niezbyt nasycone lub bliskie ziemi: zielenie, brązy, zgaszone pomarańcze. Stawia przede wszystkim na praktyczność: materiały solidne, które posłużą długie lata i nie zaszkodzi im praca w ogrodzie. Zamiast sakwy często nosi pas na wzór dawnych châtelaine, do którego na skórzanych rzemykach przymocowane są drobne przedmioty: różdżka, futeralik z nożem, woreczek soli czy miniaturowe buteleczki eliksirów, w tym zawsze jedna z solami trzeźwiącymi. Helloise nie nosi klasycznej biżuterii. Posiada jedynie ozdoby z drewnianych koralików i elementów zwierzęcych.

Helloise Rowle
#6
16.10.2026, 19:08  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.10.2026, 19:14 przez Helloise Rowle.)  
— I niezamężna — zauważyła czarownica, jakby tą uwagą objaśniła Hestii wszystko, co dziewczyna winna wiedzieć o wyprawach na mugolskie targi.
Rodzina Helloise była bowiem bardzo zainteresowana tym, co wiedźma robi, w szczególności gdy obok pojawiało się słowo mugole. Potępienie korzystania z mugolskich sklepów i usług było jedną z tych rzeczy, których słuszności kobieta nigdy nie podważała. Nadmierne zbliżanie się do mugoli rodziło niebezpieczne pokusy i nie chodziło wyłącznie o złe romanse. Chodziło o niebezpieczeństwo zasymilowania całości ich stylów życia tak drastycznie oddalających od natury.
Jednego dnia Hestia będzie kupowała jeansy na Petticoat Lane Market, a drugiego dnia zapragnie zainstalować w domu kablówkę. Rzeczy potrafiły eskalować szybko.
— Nie musisz pić, słonko, skoro nie chcesz — zapewniła łagodnie czarownica, nie dociskając więcej swojego gościa.
Nie był to problem, lecz Helloise wolałaby Hestię widzieć zrelaksowaną i ufną. Młoda brygadzistka wydawała się tak pospinana i nerwowa, a przecież nie było po temu najmniejszych powodów.
— Pierwszy rok? Aż tak nisko zaczniemy? — zdziwiła się wiedźma, lecz zaraz wymazała owo zdziwienie subtelnym uśmiechem. Nie była tu, aby oceniać obecny stan wiedzy Bletchley. Liczyły się jej chęci. — Nie marnujmy zatem czasu na czcze gadanie. Jako pierwszy przygotujesz eliksir siły.
Helloise dopiła wino, po czym przeszła pod drzwi niewielkiej spiżarenki i otwarła jej drewniane wrota. W środku na podniszonych regałach stała moc słoiczków, woreczków i torebek pełnych substancji różnych konsystencji, barw i zapachów. Zza szkieł spoglądały na brygadzistkę zakonserwowane ropusze oczy, lśniły szczelnie zakręcone flakony z jadami, w zakurzonym kącie szafy czekały ususzone skrzydełka muszek. Czarownica przesunęła kilka słojów, nucąc pod nosem kowenową pieśń. Wybrała ze swoich zasobów pojemnik białego proszku oraz słoiczek wypełniony wężowymi kłami. Uniosła go do światła; zęby zagrzechotały, gdy kobieta potrząsnęła nimi lekko.
— Będziemy potrzebowały również zębatego geranium. Myślisz, że będziesz umiała je rozpoznać sama? — Helloise odwróciła się na Hestię, wyczekując odpowiedzi. Niezależnie od tego, jaka ona była, czarownica zapewniła: — Sprawdzimy.
Trzykrotnie zastukała piętą o podłogę. Dom opadł gwałtownie w dół, gdy kurza stopa przyklękła do ziemi. Wiedźma powiodła Bletchley korytarzem w głąb chaty, do tylnych drzwi, które wychodziły na podwórze, a następnie wprowadziła ją do swojej szklarni. Z zewnątrz niepozorna, wewnątrz kryła bogactwo gatunków magicznych roślin, które upodabniały miejsce do miniaturowego magicznego lasu. Szklarnia zdawała się żywa. Wiły się po ziemi pnącza magicznych roślin, inne rozdziawiały roślinne szczęki pełne zębów (a było wśród nich i owo poszukiwane geranium). Dziwaczne bulwy pulsowały w donicach. Głębokie mroki roślinnej puszczy rozjaśniały fluorescencyjne kwiaty. Helloise wmaszerowała tam płynnym krokiem i czule przyglądała się swoim podopiecznym. Tu i tam palcem zbadała glebę czy odchyliła listek, aby sprawdzić, czy radzi on sobie z chorobą, a łamały jej serce choroby roślin. Mimo że trwał październik, magiczna szklarnia miała własny, zaklęty klimat, który pozwalał na hodowanie roślin sezonowych przez cały rok.
— I cóż? Czy widzisz zębate geranium? — zapytała po dłużej chwili obchodu wiedźma, jakby wybudzona z hipnotycznego snu. Wkroczywszy do swojego królestwa, zapomniała, że ma towarzystwo.


dotknij trawy
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Helloise Rowle (1376), Hestia Bletchley (766)




Wiadomości w tym wątku
[16.10.1972] Choinka to taki gatunek drzewa? | Hestia & Helloise - przez Hestia Bletchley - 15.09.2026, 00:56
RE: [16.10.1972] Choinka to taki gatunek drzewa? | Hestia & Helloise - przez Helloise Rowle - 18.09.2026, 00:14
RE: [16.10.1972] Choinka to taki gatunek drzewa? | Hestia & Helloise - przez Hestia Bletchley - 30.09.2026, 01:06
RE: [16.10.1972] Choinka to taki gatunek drzewa? | Hestia & Helloise - przez Helloise Rowle - 30.09.2026, 22:34
RE: [16.10.1972] Choinka to taki gatunek drzewa? | Hestia & Helloise - przez Hestia Bletchley - 07.10.2026, 14:21
RE: [16.10.1972] Choinka to taki gatunek drzewa? | Hestia & Helloise - przez Helloise Rowle - 16.10.2026, 19:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa