12.10.2026, 18:52 ✶
Finn Pine
Benjy utrzymuje z właścicielem „Dziurawego Kotła” poprawne, bezproblemowe stosunki. Nie ma Finnowi niczego do zarzucenia i nie widzi powodów, by cokolwiek w tej kwestii zmieniać. Bywa w lokalu od czasu do czasu, zachowując się raczej poprawnie, więc Pine nie ma powodów, by narzekać na obecność Fenwicka, nie daje mu także szczególnych powodów do unikania tegoż przybytku.
James Malouel
Trudno powiedzieć, by darzyli się szczególnymi względami, wręcz przeciwnie, Benjy nie przepada za fotografem prowadzącym zakład na Nokturnie, choć ich wzajemna niechęć nie wynika z żadnego głębszego konfliktu ani z konkretnej sytuacji. Po prostu nie przypadli sobie do gustu i żaden z nich nie widzi potrzeby zmiany tego stanu rzeczy. Malouel pozostaje jedną z tych osób, przy których Fenwick nie widzi sensu w udawaniu sympatii, skoro obie strony najwyraźniej doskonale radzą sobie bez niej. Ich kontakty pozostają więc raczej chłodne, ograniczone do niezbędnego minimum - na tyle, na ile zachodzi potrzeba, by w ogóle wchodzili sobie w drogę. Jeśli mają okazję się minąć, najpewniej na tym poprzestaną, oszczędzając sobie uprzejmości na pokaz oraz rozmów, które żadnemu z nich nie sprawiają przyjemności.
Benjy utrzymuje z właścicielem „Dziurawego Kotła” poprawne, bezproblemowe stosunki. Nie ma Finnowi niczego do zarzucenia i nie widzi powodów, by cokolwiek w tej kwestii zmieniać. Bywa w lokalu od czasu do czasu, zachowując się raczej poprawnie, więc Pine nie ma powodów, by narzekać na obecność Fenwicka, nie daje mu także szczególnych powodów do unikania tegoż przybytku.
James Malouel
Trudno powiedzieć, by darzyli się szczególnymi względami, wręcz przeciwnie, Benjy nie przepada za fotografem prowadzącym zakład na Nokturnie, choć ich wzajemna niechęć nie wynika z żadnego głębszego konfliktu ani z konkretnej sytuacji. Po prostu nie przypadli sobie do gustu i żaden z nich nie widzi potrzeby zmiany tego stanu rzeczy. Malouel pozostaje jedną z tych osób, przy których Fenwick nie widzi sensu w udawaniu sympatii, skoro obie strony najwyraźniej doskonale radzą sobie bez niej. Ich kontakty pozostają więc raczej chłodne, ograniczone do niezbędnego minimum - na tyle, na ile zachodzi potrzeba, by w ogóle wchodzili sobie w drogę. Jeśli mają okazję się minąć, najpewniej na tym poprzestaną, oszczędzając sobie uprzejmości na pokaz oraz rozmów, które żadnemu z nich nie sprawiają przyjemności.
![[Obrazek: 4GadKlM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4GadKlM.png)