• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Little Whinging [29/09/1972] Fur the love of god | Benjy, Nora

[29/09/1972] Fur the love of god | Benjy, Nora
Landrynka
She could make hell feel just like home.
wiek
26
sława
V
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Cukierniczka/Twórczyni eliksirów i kadzideł
Można ją przeoczyć. Mierzy 152 centymetry wzrostu, waży niecałe pięćdziesiąt kilo. Spoglądając na nią z tyłu... można myśleć, że ma się do czynienia z dzieckiem. Buzię ma okrągłą, wiecznie uśmiechnięte usta często muśnięte błyszczykiem, bystre zielone oczy. Nos obsypany piegami, które latem zwracają na siebie uwagę. Włosy w kolorze słomy, opadają jej na ramiona, kiedy słońce intensywniej świeci pojawiają się na nich jasne pasemka. Ubiera się w kolorowe rzeczy, nie znosi nudy i szarości. Głos ma przyjemny dla ucha, melodyjny. Pachnie pączkami i domem.

Nora Figg
#10
06.10.2026, 16:25  ✶  

Norka miała świadomość, że ludzie byli różni. Nie każdy jednak był, aż tak przyzwoity jak Benjy, właśnie dlatego zwróciła na to uwagę. Być może dla niego nie było to nic wielkiego, ale ona dostrzegała takie niuanse na które inni nie zwracali uwagi. Brakowało przyzwoitych ludzi, aktualnie spora część zwracała uwagę tylko na własny nos. Mało kto troszczył się o innych, a co dopiero o potrzebujące zwierzęta.

- Zapewne jest w tym trochę racji, ale zbliża się zima, kto wie, czy w ogóle by ją przeżyły. - Warunki na zewnątrz robiły się coraz bardziej nieprzyjemne, kocięta były młode, zimą nie łatwo było znaleźć pokarm. Być może z początku mogła im się nie spodobać wizja zabrania z miejsca, w którym przebywały, nie wątpiła jednak w to, że przywykną do nowej rzeczywistości. Były młode, powinno szybko się zaadaptować, a kociej mamie zapewne zależało przede wszystkim na ich bezpieczeństwie, więc również nie wydawało jej się, że będzie niezadowolona z takiego obrotu sytuacji.

Norka widziała w ludziach dobro, właśnie dlatego pozwoliła sobie na taką interpretację. Być może Benjy się z nią nie zgadzał, miała jednak swoje zdanie na ten temat i najwyraźniej postanowiła się nim podzielić. Zresztą nie miała problemu z tym, aby mówić na głos to, co myślała. - Jeśli tak uważasz, grunt, że nie walczyła jak lwica, bo mógłbyś wyjść z tego starcia bardzo mocno podrapany. - Matki miały bardzo mocny instynkt obrony, jeśli chodziło o swoje dzieci, nie tylko te kocie - coś o tym wiedziała.

Gdy zbliżyła się do kotów i obejrzała je dokładnie wiedziała już, że nie są to zwykłe dachowce, nie mogło być zbyt prosto, czyż nie? Nie takie przypadki jednak znajdowały w kocim azylu swój dom…

Benjy mruknął coś pod nosem, Figgówna uniosła głowę i spojrzała na niego, nie rozumiała co tam burczał, chyba zmienił język, w którym się porozumiewał, nie brzmiało to jednak jak okrzyk radości. Wzruszyła więc na to jedynie ramionami, bo co innego mogła zrobić, kiedy nie wiedziała nawet co właściwie do niej mówił. Łatwo było pomylić gatunki kotów, nie był pierwszym przypadkiem, ba na pewno zdarzało się to dużo częściej, niż ktokolwiek zakładał. Nie było to dla niej żadnym zaskoczeniem.

- Nie jest to zaskakujące, w sensie, no to rodzeństwo, należą do tego samego gatunku, one są nieco bardziej dzikie niż zwykłe koty, ale też warto wspomnieć o tym, że są bardzo wierne. To znaczy najpierw muszą polubić swojego właściciela. To jest dosyć istotne. Jeśli do tego dojdzie, to są wspaniałymi kompanami, mogą nawet chronić swoich właścicieli i ich dom. - Postanowiła o tym wspomnieć. Nie miała pojęcia, czy osoba, do której trafił czwarty kot miała świadomość na co trafiła. Warto było ją o tym uprzedzić, bo w końcu to nieco zmieniało postać rzeczy. - Matka jest trochę mniejsza. - Powiedziała jeszcze przyglądając się kotom. - Na moje one mogą być mieszanką, pól kugucharami, ale to również ma wpływ na ich charakter. - Były dużo bardziej dzikie od zwykłych kotów, trzeba było nad nimi odpowiednio popracować, wzbudzić ich zaufanie.

- Tak właściwie to mnie nie musisz o niczym mówić, kuguchary również do nas trafiają, wydaje mi się jednak, że warto skupić się na tym, aby odpowiednio podejść do czwartego z kotów, bo my sobie poradzimy, gorzej z kimś kto nigdy nie miał do czynienia z podobnym gatunkiem. - Nigdy nie wiadomo jak mogła zareagować ta osoba na niekoniecznie posłusznego pupila, miała nadzieję, że kociak nie znajdzie się na ulicy, bo to mogłoby się źle skończyć.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (4278), Nora Figg (2072), Pan Losu (29)




Wiadomości w tym wątku
[29/09/1972] Fur the love of god | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 02.10.2026, 23:05
RE: [29/09/1972] Fur the love of god | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 02.10.2026, 23:22
RE: [29/09/1972] Fur the love of god | Benjy, Nora - przez Pan Losu - 02.10.2026, 23:22
RE: [29/09/1972] Fur the love of god | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 03.10.2026, 21:04
RE: [29/09/1972] Fur the love of god | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 04.10.2026, 01:53
RE: [29/09/1972] Fur the love of god | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 04.10.2026, 19:11
RE: [29/09/1972] Fur the love of god | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 05.10.2026, 19:00
RE: [29/09/1972] Fur the love of god | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 05.10.2026, 20:08
RE: [29/09/1972] Fur the love of god | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 05.10.2026, 23:38
RE: [29/09/1972] Fur the love of god | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 06.10.2026, 16:25
RE: [29/09/1972] Fur the love of god | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 06.10.2026, 19:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa