• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu Epping Forest [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić

[26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić
fireheart
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
aurorka, twórczyni eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, ciemnobrązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy. Bije od niej lodowate zimno, w dotyku jest jak bryła lodu.

Victoria Lestrange
#7
30.09.2026, 10:02  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.09.2026, 10:11 przez Victoria Lestrange.)  

Victoria kiwnęła głową – to były dostępne możliwości, a jej brakowało danych. Sama nie zerkała za drzwi, bo zwyczajnie nie spodziewała się, że będzie tam na nią coś czekać, no a wczoraj nie wystawiała nawet nosa poza ściany własnego domu. Skrzatka czasami zerkała na zewnątrz, ale najwyraźniej na nic się nie natknęła, albo tym razem nie patrzyła…

– Ogólnie to myślałam… Ale nie wiem, ile z tego wyjdzie – póki co jedynie zabezpieczyła swój dom przed ogniem. Co prawda wątpliwe, by Spalona Noc się powtórzyła, natomiast… Cóż, Victoria była odporna na ogień, ale jej koty już nie i bardzo boleśnie sobie to uświadomiła we wrześniu, że powinna była kamienicę w Londynie tak zabezpieczyć. Tutaj nie zamierzała popełniać podobnego błędu. Zastanawiała się również nad dodatkowym zabezpieczeniem, choć głównie na niewpuszczanie niechcianych ludzi do domu, do holu, ale jeszcze nie zdecydowała w jaki sposób, ewentualnie myślała nad jakimś ukrytym przejściem – a więc nie do końca alarm na drzwi. – Obawiam się, że samo ukrycie domu może być trudne, bo stoi tam już od jakiegoś czasu i wiedzą o nim mugole z wioski, chociaż traktują to chyba bardziej jako ciekawostkę… Ale myślałam, żeby zabezpieczyć samo wejście do domu – wyjaśniła. – Tyle, że… No niewiele osób wie, że się przeprowadziłam i gdzie, bo się tym nie chwalę na lewo i prawo… Więc ta gazeta… No nie wiem, jak mnie ktoś wyśledził. Chyba że to naprawdę przypadek, bo wcześniej ten dom należał do czarodzieja, a później przeszedł w ręce mugola, który ewidentnie źle się tam czuł i nie chciał tam mieszkać, więc go sprzedał. Może ktoś usłyszał, że się ktoś wprowadził i zrobił głupi kawał… Nie wiem – bo inaczej ktoś musiałby ją śledzić bardzo, jak się teleportuje, jak używa sieci fiuu, musiałby w ogóle wiedzieć kiedy śledzić i mieć do tego możliwości i w ogóle… A o przeprowadzce wiedziała rodzina, przecież wzięła ze sobą Primrose (Daphne, po krótkim zatrzymaniu się w Maida Vale, już tam została), zgłosiła to również w pracy, ale dostęp do dokumentów nie miał byle kto…

Zamarła, kiedy wyczuła dotyk Christophera chcącego jej pomóc z poprawieniem sukni, ale nie oponowała, zabrała tylko swoje ręce, by mu nie przeszkadzać – jemu faktycznie zrobić to było łatwiej, nawet jeśli można to było odebrać… inaczej. Ale to przecież nie tak, że to po raz pierwszy Chris pomagał jej z ubraniem (albo z elfem wplątanym we włosy…). A gdy ruszyli, to ona zerkała na Rosiera, by w razie czego nie zrobił sobie krzywdy na nierównym, leśnym terenie.

– Wiesz co… Ja ją już chyba kiedyś widziałam – stwierdziła, przyglądając się rzeźbie z uwagą, mrużąc lekko oczy. – To była jedna z pierwszych moich spraw tuż po zdaniu egzaminu aurorskiego. Wysłali wtedy mnie i Atreusa do lasu, pamiętam z tego głównie to, że była zima, a Bulstrode wyczarował sobie krzesełko na środku lasu, siedział sobie, a mi kazał odwalić całą robotę, czyli sprawdzić tę rzeźbę… Ale nic z tego nie wyniknęło za bardzo – czy to była jedna z tych historyjek, których Victoria o Atreusie miała pełno… ano tak. – Natomiast to oznacza, jeśli to ta sama rzeźba, że jesteśmy nadal w Anglii – mruknęła. – Pamiętam, że w tej rzeźbie było coś osobliwego… W sensie… Chyba krwawiła? Albo płakała? – Victoria lekko zmrużyła oczy. – Ale też nie wiem, czemu jest w lesie, a nie w muzeum.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Christopher Rosier (3056), Victoria Lestrange (4177)




Wiadomości w tym wątku
[26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Victoria Lestrange - 20.09.2026, 00:57
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Christopher Rosier - 22.09.2026, 10:43
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Victoria Lestrange - 22.09.2026, 18:44
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Christopher Rosier - 25.09.2026, 15:43
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Victoria Lestrange - 27.09.2026, 21:32
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Christopher Rosier - 29.09.2026, 09:02
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Victoria Lestrange - 30.09.2026, 10:02
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Christopher Rosier - 01.10.2026, 08:40
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Victoria Lestrange - 01.10.2026, 21:00
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Christopher Rosier - 06.10.2026, 10:10
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Victoria Lestrange - 06.10.2026, 18:25
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Christopher Rosier - 08.10.2026, 08:47
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Victoria Lestrange - 08.10.2026, 20:21
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Christopher Rosier - 09.10.2026, 14:09
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Victoria Lestrange - 10.10.2026, 12:50
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Christopher Rosier - 12.10.2026, 11:34
RE: [26.10.1972] Bo czasami trzeba się na chwilę zgubić - przez Victoria Lestrange - 12.10.2026, 20:17

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa