• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Sekrety Londynu Szpalta Pozafabularne Secrets of the Quill 2026

Secrets of the Quill 2026
wodzirej
Marzenia chyba zawsze mają swój koniec. Nie wznoszą się, lecz opadają.
wiek
30
sława
III
krew
mugolak
genetyka
snowidz
zawód
keyboardzista
Zenek ma 1.84m wzrostu. Jest zbudowany proporcjonalnie do wzrostu i dość atletyczny przez noszenie walizki, ale generalnie jest bardziej szczupły i smukły. Nad instrumentem się garbi, na kanapie rozciąga albo kurczy. Twarz ma jak pies rasy chartowatej, to znaczy pociągłą i szczupłą. Z ciekawszych jej cech wybijają się długi nos i jasne brwi. Włosy ma brązowe, oczy też. Skóra całym rokiem trzyma ciepły koloryt, a jego dłonie są po prostu ładne. Długie palce i szczupłe nadgarstki to atuty klawiszowca. Jeśli o ubiór chodzi, to nosi się po mugolsku, gdzieś pomiędzy zdobyczami z targu a ciuchami z metką. Głos ma ciepły, dość głęboki. Chrypi, gdy się stresuje. Gdyby śpiewał, to basem.

Zenon Kozioł
#8
29.09.2026, 19:36  ✶  
[Obrazek: 00krm71j0b8.gif]



Woody rzucił łodygi z pąkami na blat w Rejwachu. Łodygi same w sobie mogły się przeturlać. Jednak mięciutkie pąki amortyzowały zderzenie, a ciernie trzymały kwiat mocno w miejscu.
— Będzie dla każdego po jednej — jak zwykle przedsiębiorczy i wyliczony, ściągnął z ramion szatę. Była mokra z przodu; z łodyg ciekła woda przy transporcie.
Tam, gdzie zwykle barman, stał Zenek po drugiej stronie blatu. Już miał w rękach szklankę i chciał wsadzać ją pod kran, ale…
— A po co nam te róże? — co wydało mu się rozsądnym pytaniem. W Rejwachu nie rosły kwiatki, nikt roślin doniczkowych nie hodował. Zdawało się, że jeden oddech pijaka pozbawiał roślin jakichkolwiek chęci do życia. W nokturnowej betonozie po prostu zdychały.
Czarne płatki miękko rozłożyły się na lepkim blacie. Jedna z róż tonęła w kałuży; na wpół zanurzona, nasiąkała napojem, piwem, wodą czy czymś jeszcze. A że drewno blatu także było ciemne… w sercu speluny czarna róża nie przykłuwała uwagi.
Woody machnął ręką. Ciemna peleryna zawisła na oparciu stołka.
— Nie nalewaj. Zjemy je. — co Zenka rozbawiło jak diabli. Raz jeden coś ładnego Woody przyniósł, wcale nie tłustego, drapieżnego czy śmiercionośnego, i jeszcze sobie żarty stroił. Odstawił szklankę. Róże ładniej będą wyglądać w kuflu do piwa kremowego. Odkręcił wodę.
— Róża zjedzona w całości chroni przed opętaniem w trakcie sabatu.
Tu już Zenek się zatrzymał. Woda wylatywała z kranika, leciała w powietrzu wraz z ciężarem grawitacji, uderzała o miednicę i spływała do odpływu, gdzie płynęła rurami i ginęła pod podłogą.
Zenek patrzył tępo przed siebie.
— Ale jak? Kto tak panu powiedział? — bo żadnych konotacji w głowie nie znalazł. Zwyczaje czarodziejskie czasem miały wiele sensu, a czasem okazywały się zupełnie od czapy.
Woody oparł się o blat z miną eksperta.
— Ambrosia z Ataraxii.
Z egzorcystką/medium/wróżbitką nie należało się kłócić, przeszli zatem do jedzenia.

Zenek uniósł ostrożnie łodygę. Zezował na rozwarty pączek, ale nie wiedział, jak się do niego dobrać.
Woody nie miał takich skrupułów. Zdecydowanym ruchem ręki wyrwał pąka z łodyżki i trzymał go, zamkniętego w pięści, po czym wsadził do ust i zaczął przeżuwać. Zza wydętych polików dochodziły odgłosy chrupania. Wyglądał jak królik.
Zenek poszedł w jego ślady. Przechylił głowę i wsadził nos w kwiata. Pociągnął nosem.
— …powoli, to będzie gorzej — usłyszał ze strony szefa. Wraz z pączkiem róży Woody przeżuwał słowa.
No więc ujął cały kwiat między zęby i szarpnął głową. Kwiat się puścił. Na czubku łodygi zostawały tylko drobne zielone listki.

Róża smakowała tak, jak pachniała. Próbował wyobrażać sobie, że je pączki z nadzieniem różanym, ale nic z tego. Płatki oblepiały mu zęby i miękły na języku. Gdy gryzł różę mocniej, to chrupała. Chrup.

Woody bez skrupułów wgryzł się w łodygę, jakby żarł seler. Zenek ugryzł za nim. W środku były soki. Rozrywał kłami celulozowe włókna. Ciągnął za skórę, aż oderwała się z łodyżką. Trzonowce z tyłu tarły zielone na miazgę. Wziął kolejnego gryza; oderwał też liścia.
Rozległ się niski skowyt. Uniósł wzrok z liściem między zębami, ale Woody tylko pokręcił głową. Marszczył nos i brwi. Chwilę dłubał palcami w ustach, robiąc sobie wybrzuszenie w policzku, aż wydłubał cierń spomiędzy zębów.

Zenek popatrzył na swoją łodygę. Przeżuł i przełknął już tyle, że ciernie były nie do ominięcia. Tknął jednego z nich kciukiem. Ostre. Wbiło się delikatnie w opuszek. Gdyby nacisnął, to by przebiło pół palca. Przełknął ślinę i odgryzł kolejny kawałek.
Przeżuwał powoli. Cierń przejechał mu po języku. Łodyga miękła. Cierń jedynie wyginał się pod zębami. Drażnił dziąsła, rysował koronę. Łodyga rozwarstwiała się pod zębami. Gdy Zenek zrobił z niej papkę, poruszył szczęką raz jeszcze i przełknął wszystko. Spłynęło pod grdyką. Przez chwilę nic nie żuł.
Sekundę później zakłuło go w przełyku. Ostra końcówka igły rysowała ścianę. Złapał się za gardło, ale niebawem kłucie ustało.

Woody załkał przeraźliwie. Ałała, ojej. Zenek puścił własne gardło.
— Fbiło się — faflunił. Zenek miał wrażenie, że Woody ledwo poruszał językiem.
Paluchy znowu poszły w ruch. Oczy Woody'ego wyłaziły z orbit, gdy przeprowadzał na sobie operację jamy ustnej, ale w końcu udało mu się usunąć ciernia ze środka języka. Cierń wylądował na blacie, pokryty krwią. Woody przetarł pojedynczą łzę.

Wydarzenie zdecydowanie nie podbudowało morale. Zenek podejrzliwie spoglądał na wpół skonsumowaną różę. W końcu jednak musiał wrócić do jedzenia. Wgryzł się w tym jednym miejscu, gdzie łodyga pozostawała wolna od cierni. Im dalej, tym było ich więcej.

Chrupał cierniami. W tym ostatnim ugryzieniu były tylko ciernie. Cierni nie dało się zmiękczyć śliną. Jakby Zenek nabrał do ust garść szpilek, no a przecież metalu też by nie przegryzł. Metal. Ostrza czepiały się śluzówki policzków. Haratały gładką powierzchnię. Wchodziły między zęby. Próbował je przesunąć, a one tylko wbijały się głębiej. Język był bezużyteczny. Tylko zalewał Zenka smakiem krwi. Krew na języku, ciernie w podniebieniu. Krwawiące szramy w policzkach.
Przełykał po jednym cierniu na raz. Igły rozpruwały mu gardło od środka.

Woody był zgięty w pół. Wydawał z siebie bulgoczące, zdławione odgłosy. Tak jak Zenek wcześniej, chwytał się za klatkę i za szyję, jakby mu coś w gardle stanęło.
Zenek nie miał szkolenia z pierwszej pomocy. Gdy szef się dławił, mógł jedynie pochylić się razem z nim i zapytać go:
— Dobrze się pan czuje? — gardło pulsowało bólem przy każdej głosce.
W końcu Woody przestał charkać. Odkaszlnął parę razy, Zenkowi splamił trampki kropelką krwi. Z gardła wyleciał mu cierń.
Wyprostował się powoli. Uniósł kąciki ust i ukazał Zenkowi rząd lekko zaróżowionych zębów. Demoniczny uśmiech. Taki szczęśliwy był tylko wtedy, kiedy mu się udało coś ugrać w lombardzie. Pod wargami miał wybrzuszenia. Tam, gdzie wbiły się ciernie. Z dziąseł spływała krew.
— Jak milion dolców.

[+]tydzień pierwszy
czarne róże
I'm fine ┃ bloody smile ┃ selfish


I miss the kiss of treachery, the shameless kiss of vanity.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości





Wiadomości w tym wątku
Secrets of the Quill 2026 - przez Morrigan - 05.09.2026, 16:25
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Baldwin Malfoy - 28.09.2026, 07:53
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Baldwin Malfoy - 12.10.2026, 07:11
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Henry Lockhart - 28.09.2026, 09:28
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Helloise Rowle - 28.09.2026, 09:48
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Lorraine Malfoy - 28.09.2026, 12:13
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Astoria Avery - 29.09.2026, 16:23
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Anthony Shafiq - 29.09.2026, 18:39
Black Roses - przez Zenon Kozioł - 29.09.2026, 19:36
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Ceolsige Burke - 30.09.2026, 15:43
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Deirdre Malfoy - 04.10.2026, 20:05
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Vakel Dolohov - 04.10.2026, 20:40
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Vakel Dolohov - 05.10.2026, 08:39
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Baldwin Malfoy - 05.10.2026, 07:15
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Henry Lockhart - 05.10.2026, 09:40
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Lorraine Malfoy - 05.10.2026, 10:09
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Anthony Shafiq - 05.10.2026, 13:16
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Astoria Avery - 06.10.2026, 13:42
Infection AU - przez Zenon Kozioł - 11.10.2026, 19:43
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Helloise Rowle - 11.10.2026, 22:39
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Deirdre Malfoy - 11.10.2026, 23:14
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Lorraine Malfoy - 12.10.2026, 10:14
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Deirdre Malfoy - 12.10.2026, 11:09
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Henry Lockhart - 12.10.2026, 11:58
RE: Secrets of the Quill 2026 - przez Helloise Rowle - 16.10.2026, 23:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa