• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 10 Dalej »
[12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria

[12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria
Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.

Astoria Avery
#4
25.07.2026, 22:49  ✶  
Przez kilka długich sekund nie wydarzyło się nic. Zastygła z dłonią opartą o ciężki wolumin, lecz nie widziała już pożółkłych stron. Litery rozmazywały się przed oczami, przestawały układać w słowa, bo całą uwagę pochłonęło jedno zdanie, które wciąż odbijało się echem od ścian jej świadomości.
Jesteś jedyną osobą w tym mieście, przy której nie muszę udawać kogoś, kim nie jestem.
Przez ostatnie tygodnie przyzwyczaiła się traktować Rodolphusa jak zagadkę, której rozwiązanie wymaga cierpliwości, chłodnej analizy i odrobiny podejrzliwości. Rozbierała jego zachowania na części pierwsze z niemal zawodową skrupulatnością, dokładnie tak, jak badała stare obrazy. Każdy jego uśmiech wydawał się wyuczony. Każda uprzejmość mogła być narzędziem. Każde przypadkowe spotkanie kolejnym elementem układanki, której sens pozostawał przed nią ukryty. A teraz…
Teraz sama nie wiedziała, czy właśnie zajrzała pod ostatnią warstwę werniksu. Doszukiwała się oszustwa, bo przecież nie mogła od ręki zweryfikować, czy mówi prawdę. Zdradzała go jedynie twarz. Nigdy wcześniej nie widziała u niego podobnego wyrazu. Wyglądał jak człowiek, któremu przypadkiem wyrwano z rąk maskę. Uporczywie wpatrywał się w regał pełen ksiąg, jakby grzbiety oprawionych tomów nagle stały się najciekawszym widokiem w całej pracowni.
- Nie, nie satysfakcjonuje - odparła i powoli uniosła podbródek, odzyskując tę charakterystyczną dla siebie dumę, za którą zwykle chowała każdą rysę niepewności. Głos również odzyskał znajomą ostrość, choć tym razem podszyta była ona autentycznym zagubieniem. - Przecież to właśnie przy mnie udajesz najbardziej.
Zmarszczyła lekko brwi, jakby sama próbowała uporządkować własne myśli, zanim wypowie je na głos.
- Od samego początku miałam wrażenie, że każda rozmowa z tobą przypomina partię szachów. Że ważysz każde słowo, prowokujesz wtedy, kiedy masz na to ochotę, a kiedy indziej celowo milczysz tylko po to, żebym sama zaczęła dopowiadać sobie resztę. Nigdy nie wiem, czy rozmawiam z tobą… czy z wersją Rodolphusa, którą akurat postanowiłeś mi pokazać.
Jej spojrzenie na moment uciekło ku oknu, gdzie strugi deszczu rozmywały londyńskie uliczki w szare smugi, po czym wróciło do niego z tą samą przenikliwością. Dopiero gdy usłyszała o słodyczach, poltergeiście i głupim, dziecięcym żarcie, który wymknął się spod kontroli, napięcie powoli zaczęło opuszczać jej ramiona. Wyjątkowo pechowy psikus. Magia, która odbierała człowiekowi możliwość zatajenia prawdy, nie była niewinna. Tym bardziej nie mogła się nadziwić, że spośród całego Londynu wybrał właśnie jej pracownię. Przez krótką chwilę próbowała dopatrzyć się w tym kolejnego ukrytego znaczenia, kolejnego ruchu w grze, którą zdawał się z nią prowadzić. Szybko jednak odrzuciła tę myśl. Wyglądał raczej jak człowiek, który instynktownie szukał miejsca, gdzie szkody okażą się najmniejsze. To właśnie było najbardziej prawdopodobne. Nie przybiegł tutaj dlatego, że szczególnie jej ufał. Przybiegł, ponieważ nie postrzegał jej jako zagrożenia.
- I myślałeś, że nie wykorzystam takiej okazji? - prychnęła z niedowierzaniem. Wiedziała, że w jego świecie zwykła kustoszka sztuki mogła być najmniejszym złem. Dlatego czuł się bezpiecznie, to przecież logiczne. - Naprawdę uznałeś, że wystarczy poprosić mnie, żebym o nic nie pytała, a ja potulnie spełnię tę prośbę?
Wysunęła ciężki wolumin w jego stronę i poczekała, aż przejmie księgę, po czym odwróciła się z powrotem do regału, by znaleźć kolejny tom.
Od dawna wiedziała, że istnieje waluta znacznie cenniejsza od galeonów. Wiedza. Odpowiednio wykorzystana potrafiła kupić lojalność, zburzyć reputację, zmienić bieg negocjacji albo ocalić komuś życie. Tym gorzej dla niego, że jej nie doceniał.
- Dlaczego musisz udawać? - pytanie padło ciszej, niż zamierzała. Bez kpiny czy zaczepki. Bo może gdzieś głęboko pod wszystkimi uprzedzeniami, ostrożnością i rozsądkiem pojawiła się myśl, której nie potrafiła już tak łatwo odrzucić. Może to była jedyna okazja, żeby poznać prawdziwego Rodolphusa Lestrange'a.


learn the rules
then
break some
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (5080), Pan Losu (48), Rodolphus Lestrange (3795)




Wiadomości w tym wątku
[12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 15.07.2026, 09:25
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 16.07.2026, 20:53
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 21.07.2026, 10:55
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 25.07.2026, 22:49
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 05.08.2026, 09:24
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 05.08.2026, 21:46
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 06.08.2026, 14:02
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 06.08.2026, 22:13
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 07.08.2026, 09:52
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 09.08.2026, 02:51
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 09.08.2026, 11:14
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 09.08.2026, 12:00
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Pan Losu - 09.08.2026, 12:00
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 09.08.2026, 14:33
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 10.08.2026, 09:35
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 10.08.2026, 22:54

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa