• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 10 Dalej »
[12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria

[12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#3
21.07.2026, 10:55  ✶  
Kiedy wysunęła księgę i zadała to jedno, absolutnie najgorsze z możliwych pytań, Rodolphus zamarł. Mięśnie jego twarzy natychmiast stwardniały, a w oczach pojawił się błysk kogoś, kto właśnie zobaczył zapalony lont. Gwałtownie odepchnął się od biurka, robiąc krok w jej stronę, ale nie po to, by zaatakować – po prostu jego ciało odruchowo chciało powstrzymać dźwięk, który już zaczynał formować się w jego gardle. Zaciął usta tak mocno, że aż pojaśniały mu wargi. Szczęka pulsowała bólem, gdy walczył z magią, która bezlitośnie przejmowała kontrolę nad jego aparatem mowy.
– Powiedziałem… nie pytaj – wycedził przez zęby, a jego głos brzmiał jak kruszony żwir.

Przegryzł wargę niemal do krwi, próbując zdusić słowa, ale klątwa uderzyła w niego pełną mocą. To nie była kwestia woli. To był fizyczny nakaz. Na czole pojawiły się drobne kropelki potu. Na moment przymknął oczy, próbując złapać oddech i uspokoić myśli. Po co tu w zasadzie przyszedł?
– Czuję… – zaczął, a każda sylaba wyrywała mu się z gardła wbrew jego woli. Otworzył oczy, zaciskając dłonie w pięści tak mocno, że paznokcie wbijały mu się w dłonie. – Czuję ulgę. Czuję się bezpieczny po raz pierwszy od całego dnia, bo jesteś jedyną osobą w tym mieście, przy której nie muszę udawać kogoś, kim nie jestem.
Słowa wyrwały się z niego jak woda spomiędzy skruszonych murów kamiennej tamy. Gdy tylko przebrzmiały, w pracowni zapadła głucha, wręcz ogłuszająca cisza, przerywana jedynie bębnieniem deszczu o szyby.

Rodolphus skrzywił się. Na jego zwykle chłodnej, dymorficznej i opanowanej twarzy odmalowało się absolutne, śmiertelne przerażenie połączone z dziką wściekłością – głównie na samego siebie. Wyglądał, jakby przed chwilą ktoś zdarto z niego szaty na środku pokoju pełnego ludzi. Odetchnął gwałtownie, chwytając powietrze z trudem, i powoli odwrócił od niej wzrok, opierając się ciężko o regał z książkami. Sam nie wiedział, kiedy stało się tak, że przy Avery nie musiał udawać kogoś, kim nie jest. Być może dlatego, że ona tego nie zauważała i wciąż węszyła spisek? Dlatego nie musiał w nic grać - bo myślała, że udaje. To był komfort, na który rzadko kiedy mógł sobie pozwolić. I teraz już wiedział dlaczego.
– Satysfakcjonuje cię ta odpowiedź, Astorio? – odezwał się znacznie ciszej, a w jego głosie, oprócz goryczy, brzmiała cicha, wyczerpana prośba. Nie patrzył na nią, uporczywie wpatrując się w grzbiety woluminów. – Słodycze od tego małego, złośliwego gówniarza z poltergeistem w tle. Żadnej czarnej magii Śmierciożerców, żadnego spisku. Zwykły, durny urok szczerości w sprawach… Nieważne. Nie mogę skłamać. Ani razu. Nie wiem jak długo.
Nie patrzył na nią. Jego wzrok utkwiony był w ścianie, jakby obawiał się zobaczyć wyraz jej delikatnej twarzy. Zapewne zobaczyłby w jej oczach złośliwe błyski oraz kpiący uśmiech wyginający jej wargi. Nie chciał na to patrzeć.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (5080), Pan Losu (48), Rodolphus Lestrange (3795)




Wiadomości w tym wątku
[12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 15.07.2026, 09:25
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 16.07.2026, 20:53
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 21.07.2026, 10:55
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 25.07.2026, 22:49
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 05.08.2026, 09:24
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 05.08.2026, 21:46
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 06.08.2026, 14:02
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 06.08.2026, 22:13
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 07.08.2026, 09:52
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 09.08.2026, 02:51
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 09.08.2026, 11:14
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 09.08.2026, 12:00
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Pan Losu - 09.08.2026, 12:00
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 09.08.2026, 14:33
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 10.08.2026, 09:35
RE: [12.10.1972] 1x1 | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 10.08.2026, 22:54

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa