08.06.2026, 23:31 ✶
— Doceniam twój entuzjazm — przyznał z ociąganiem Erik. — Jest bardzo… podnoszący na duchu… po ostatnich wydarzeniach.
Obyś go tylko nie zatraciła gdzieś po drodze, dodał w myślach, postanawiając jednak te słowa pozostawić dla siebie. Powinien się cieszyć, że do szeregów Zakonu Feniksa trafił ktoś tak zmotywowany. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że przez ostatnie tygodnie sam znajdował się w nie lada dołku przez swoje życie prywatne i wydarzenia związane z działalnością organizacji. Najpierw ta przeklęta wyspa, Spalona noc, artykuł Aristy… A potem - niespodzianka - kolejna wyspa. A do Samhain było coraz bliżej…
— Mhmm, nie dajesz mi o tym zapomnieć. Za każdym razem, kiedy na Ciebie patrzę, to nie widzę munduru BUM tylko uniform drużyny quidditcha — odbił piłeczkę Erik, posyłając rudowłosej brygadzistce lekki uśmiech. Westchnął cicho. — Wiesz… Też kiedyś miałem zadatki na gwiazdę. Grałem na pozycji obrońcy Gryffindoru, ale w trakcie meczu zaatakował mnie ślizgoński tłuczek. Uderzyłem się w głowę i stwierdziłem, że większą karierę zrobię w Departamencie Przestrzegania Prawa Czarodziejów, bo nic nie daje takiego zastrzyku adrenaliny, jak wypełnianie raportów i przygotowywanie archiwów do corocznej inspekcji.
Nie miało to nic wspólnego z tym, że pracowało tam tak wielu jego krewnych, więc czuł się poniekąd zobowiązany do tego, aby ruszyć w ich ślady. Wcale a wcale. Spojrzał wyczekująco na dziewczynę. Jak to u niej konkretnie wyglądało? Wiedział, że niedługo po rozpoczęciu kariery zawodowej dokonała transferu do Ministerstwa Magii, ale nie znał całej historii. A przynajmniej nie przypominał sobie, aby dziewczyna zwierzała się z tego publicznie w biurze czy po jakimś spotkaniu organizacji.
— Cóż, w takim razie będziemy improwizować — stwierdził i przysiadł przy świstokliku, wyciągając powoli ku niemu dłoń.
Skinął na Heather; kiedy tylko była gotowa, mogli przenieść się na kontynent.
Obyś go tylko nie zatraciła gdzieś po drodze, dodał w myślach, postanawiając jednak te słowa pozostawić dla siebie. Powinien się cieszyć, że do szeregów Zakonu Feniksa trafił ktoś tak zmotywowany. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że przez ostatnie tygodnie sam znajdował się w nie lada dołku przez swoje życie prywatne i wydarzenia związane z działalnością organizacji. Najpierw ta przeklęta wyspa, Spalona noc, artykuł Aristy… A potem - niespodzianka - kolejna wyspa. A do Samhain było coraz bliżej…
— Mhmm, nie dajesz mi o tym zapomnieć. Za każdym razem, kiedy na Ciebie patrzę, to nie widzę munduru BUM tylko uniform drużyny quidditcha — odbił piłeczkę Erik, posyłając rudowłosej brygadzistce lekki uśmiech. Westchnął cicho. — Wiesz… Też kiedyś miałem zadatki na gwiazdę. Grałem na pozycji obrońcy Gryffindoru, ale w trakcie meczu zaatakował mnie ślizgoński tłuczek. Uderzyłem się w głowę i stwierdziłem, że większą karierę zrobię w Departamencie Przestrzegania Prawa Czarodziejów, bo nic nie daje takiego zastrzyku adrenaliny, jak wypełnianie raportów i przygotowywanie archiwów do corocznej inspekcji.
Nie miało to nic wspólnego z tym, że pracowało tam tak wielu jego krewnych, więc czuł się poniekąd zobowiązany do tego, aby ruszyć w ich ślady. Wcale a wcale. Spojrzał wyczekująco na dziewczynę. Jak to u niej konkretnie wyglądało? Wiedział, że niedługo po rozpoczęciu kariery zawodowej dokonała transferu do Ministerstwa Magii, ale nie znał całej historii. A przynajmniej nie przypominał sobie, aby dziewczyna zwierzała się z tego publicznie w biurze czy po jakimś spotkaniu organizacji.
— Cóż, w takim razie będziemy improwizować — stwierdził i przysiadł przy świstokliku, wyciągając powoli ku niemu dłoń.
Skinął na Heather; kiedy tylko była gotowa, mogli przenieść się na kontynent.
the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞