06.06.2026, 19:40 ✶
Spotkanie za spotkaniem i umowa za umową. Tak wyglądała resztka września i początek października z chwilowymi przerywnikami na imprezy, które tak w zasadzie też były częścią wykonywania pracy. Nie narzekał, wzdychał jedynie spoglądając na uśmiechniętą twarz syna w odpowiedzi na dźwięk głosu niani zabierajacej go na poranny spacer po ogrodzie.
Słowa Roberta wybudziły go z robotniczego letargu, znajome nuty przyniosły ze sobą beztroskie wspomnienie zapachu drewna i pasty polrskiej z małego, milańskiego sklepu z miotłami. Treść wypowiedzi była całkowicie inna od tej odbywanej przed laty wwe Włoszech, przypominała o nadchodzącym obowiązku przedłożenia swojej ekspertyzy przy stole prawników. Ale cóż to dla niego? Krojona ojcowskim nożem propagandy w połowie wypieczona wołowina krwawiła tonią matczynych pouczeń urodzonych na sali rozpraw.
- Przede wszystkim chciałbym podziękować Sędziemu Crouchowi za prowadzenie tego spotkania oraz zorganizowanie inicjatywy popędzanej szlachetnym celem. Niech to spotkanie będzie równie owocne, co pomysły Sędziego, w imię dobra obywateli, dla których pełnimy nasze funcje - zerknął przelotnie na protokolanta, mając wzgląd na ton i szybkość swoich słów, chcąc przystosowac je do tempa, by nie powtarzać żadnego z punktów, które wyklarowały mu się podczas wypowiedzi Roberta.
- Należy dodać, iż we wspomnianej korespondencji została zawarta informacja o wsparciu inicjatywy środkami zebranymi poprzez organizacje, stowarzyszenia i fundacje charytatywne. Choć jak najbardziej dotyczy to obrotu prywatnym pieniądzem, tak sporo donacji mogłaby zostac anonimowa, niesmacznym byłoby promować swoją dobroć oraz szczodrość w czasach, gdy inni cierpią i to właśnie te zmagania powinny być meritum. Nie zmienia to faktu, iż skarb Ministerstwa swojej wartości nie podwoi przez same dobre chęci. Juz teraz, za instrukcjami z ustawy o Użyciu, inwestowaniu oraz gospodarowaniu publicznymi funduszami, Ministerstwo, a co za tym idzie również obywatele, są beneficjentami rosnących akcji, które zakupione zostały za zgodą nie tylko Departamentu Skarbu i Tezeusza Burke, ale również Ministry Jenkins, w celu zabezpieczenia. Operowanie finansami i monitorowanie trendów ekonomicznych nie jest jednak tematem dzisiejszego spotkania, więc na tym skończę zanudzać zgromadzonych branżowym żargonem, przechodząc do podsumowania - po pomieszczeniu przeszły krótkie i ciche parsknięcia, odpowiednie do takich okazji, nim Elliott nabrał oddech kontynuował wypowiedź - Ministerstwo nie ma swoich pieniędzy, kapitał bierze się z podatków, a tych obywatele nie darzą najcieplejszymi uczuciami, jak wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę. Jeżeli ktokolwiek miałby wątpliwości, zapraszam do biura kontaktu z podatnikiem na parterze, już teraz wystarczająco trudno wyjaśnić petentom, że zbierany z ich wypłat i zarobków, kapitału i inwestycji procent jest pokierowany ich dobrem, a nie chciwością Ministerstwa. Zbieranie funduszy na potrzeby socjalne, jeżeli nie idą z grantów i funduszy lub poprzez drogę charytatywności, są po prostu poza naszymi możliwościami. Nie możemy opodatkować obywatela wyżej, w momencie, gdy stracił cały swój dobytek. Toteż, zaznaczyć należy, że zrozumiały jest nacisk Sędziego Croucha na użycie środków ministerialnych, aczkolwiek upomina się go, iż należy mierzyć siły na zamiary. Natomiast inicjatywa fundowania z róźnych źródeł, przyjęta jest z jak największym ukontentowaniem. Departament Skarbu posiada tę samą strategię, gdyż jest ona najbezpieczniejsza. Sędzio Crouch, jaka jest inna, pewna droga finansowania tego przedsięwzięcia? - mówił tak, jak robił to każdy człowiek o jego pozycji, co nie zaskakiwało nikogo w pomieszczeniu. Był politykiem, a nie prawnikiem, ale rozumiał niuanse świata umów, ustaw i precedensów.
- Kanclerzu, Panie Malfoy, Pańskie słowa jak zwykle przynoszą sobą odpowiedni nacisk na meritum sprawy, aczkolwiek wyczuwalna jest pewne, celowe, uniknięcie tematu kto tych podatków nie chce płacić - prawnik wysłamy przez Samanthę, Richard Diaz, siedzący dokładnie na przeciwko Elliotta, zabrał głos - Zbieranie funduszy za pomocą działaności charytatywnej wiąże się z uszczuplaniem budżetu, na którego marność wskazuje Pan w swojej wypowiedzi. Uważam, ze zaangażowanie fundacji jest jak najbardziej korzystne, ale zgodzę się z Sędzią Crouchem, iż powinniśmy szukać funduszy przede wszystkim w innych sektorach. Chyba że proponuje Pan zmianę ustawową, w postaci rozporządzenia awaryjnego Ministra na czas trwania aktualnej katastrofy i jej konsekwencji w której przekazane na cele charytatywne pieniądze nie będą zwolnione z podatku? - pytanie było wnikliwe i Elliott zdawał sobie sprawę, że padnie. Chciał jednak usłyszec odpowiedź Roberta, nim ruszy w dialog z Richardem.
Słowa Roberta wybudziły go z robotniczego letargu, znajome nuty przyniosły ze sobą beztroskie wspomnienie zapachu drewna i pasty polrskiej z małego, milańskiego sklepu z miotłami. Treść wypowiedzi była całkowicie inna od tej odbywanej przed laty wwe Włoszech, przypominała o nadchodzącym obowiązku przedłożenia swojej ekspertyzy przy stole prawników. Ale cóż to dla niego? Krojona ojcowskim nożem propagandy w połowie wypieczona wołowina krwawiła tonią matczynych pouczeń urodzonych na sali rozpraw.
- Przede wszystkim chciałbym podziękować Sędziemu Crouchowi za prowadzenie tego spotkania oraz zorganizowanie inicjatywy popędzanej szlachetnym celem. Niech to spotkanie będzie równie owocne, co pomysły Sędziego, w imię dobra obywateli, dla których pełnimy nasze funcje - zerknął przelotnie na protokolanta, mając wzgląd na ton i szybkość swoich słów, chcąc przystosowac je do tempa, by nie powtarzać żadnego z punktów, które wyklarowały mu się podczas wypowiedzi Roberta.
- Należy dodać, iż we wspomnianej korespondencji została zawarta informacja o wsparciu inicjatywy środkami zebranymi poprzez organizacje, stowarzyszenia i fundacje charytatywne. Choć jak najbardziej dotyczy to obrotu prywatnym pieniądzem, tak sporo donacji mogłaby zostac anonimowa, niesmacznym byłoby promować swoją dobroć oraz szczodrość w czasach, gdy inni cierpią i to właśnie te zmagania powinny być meritum. Nie zmienia to faktu, iż skarb Ministerstwa swojej wartości nie podwoi przez same dobre chęci. Juz teraz, za instrukcjami z ustawy o Użyciu, inwestowaniu oraz gospodarowaniu publicznymi funduszami, Ministerstwo, a co za tym idzie również obywatele, są beneficjentami rosnących akcji, które zakupione zostały za zgodą nie tylko Departamentu Skarbu i Tezeusza Burke, ale również Ministry Jenkins, w celu zabezpieczenia. Operowanie finansami i monitorowanie trendów ekonomicznych nie jest jednak tematem dzisiejszego spotkania, więc na tym skończę zanudzać zgromadzonych branżowym żargonem, przechodząc do podsumowania - po pomieszczeniu przeszły krótkie i ciche parsknięcia, odpowiednie do takich okazji, nim Elliott nabrał oddech kontynuował wypowiedź - Ministerstwo nie ma swoich pieniędzy, kapitał bierze się z podatków, a tych obywatele nie darzą najcieplejszymi uczuciami, jak wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę. Jeżeli ktokolwiek miałby wątpliwości, zapraszam do biura kontaktu z podatnikiem na parterze, już teraz wystarczająco trudno wyjaśnić petentom, że zbierany z ich wypłat i zarobków, kapitału i inwestycji procent jest pokierowany ich dobrem, a nie chciwością Ministerstwa. Zbieranie funduszy na potrzeby socjalne, jeżeli nie idą z grantów i funduszy lub poprzez drogę charytatywności, są po prostu poza naszymi możliwościami. Nie możemy opodatkować obywatela wyżej, w momencie, gdy stracił cały swój dobytek. Toteż, zaznaczyć należy, że zrozumiały jest nacisk Sędziego Croucha na użycie środków ministerialnych, aczkolwiek upomina się go, iż należy mierzyć siły na zamiary. Natomiast inicjatywa fundowania z róźnych źródeł, przyjęta jest z jak największym ukontentowaniem. Departament Skarbu posiada tę samą strategię, gdyż jest ona najbezpieczniejsza. Sędzio Crouch, jaka jest inna, pewna droga finansowania tego przedsięwzięcia? - mówił tak, jak robił to każdy człowiek o jego pozycji, co nie zaskakiwało nikogo w pomieszczeniu. Był politykiem, a nie prawnikiem, ale rozumiał niuanse świata umów, ustaw i precedensów.
- Kanclerzu, Panie Malfoy, Pańskie słowa jak zwykle przynoszą sobą odpowiedni nacisk na meritum sprawy, aczkolwiek wyczuwalna jest pewne, celowe, uniknięcie tematu kto tych podatków nie chce płacić - prawnik wysłamy przez Samanthę, Richard Diaz, siedzący dokładnie na przeciwko Elliotta, zabrał głos - Zbieranie funduszy za pomocą działaności charytatywnej wiąże się z uszczuplaniem budżetu, na którego marność wskazuje Pan w swojej wypowiedzi. Uważam, ze zaangażowanie fundacji jest jak najbardziej korzystne, ale zgodzę się z Sędzią Crouchem, iż powinniśmy szukać funduszy przede wszystkim w innych sektorach. Chyba że proponuje Pan zmianę ustawową, w postaci rozporządzenia awaryjnego Ministra na czas trwania aktualnej katastrofy i jej konsekwencji w której przekazane na cele charytatywne pieniądze nie będą zwolnione z podatku? - pytanie było wnikliwe i Elliott zdawał sobie sprawę, że padnie. Chciał jednak usłyszec odpowiedź Roberta, nim ruszy w dialog z Richardem.
“An immense pressure is on me
I cannot move without dislodging the weight of centuries”
♦♦♦