James Malouel – sąsiedzi, przyjaciele.
James i jego żona, Madeleine, mieszkają po sąsiedzku. Od lat łączą ich z Lorraine przyjacielskie relacje, znała oboje zanim jeszcze związali się węzłem małżeńskim. Często spędzają razem niedzielne popołudnia, wpadając do siebie nawet bez zapowiedzi. Spotykają się także w kowenie: wszyscy należą do chóru, i są gorliwymi wyznawcami Matki. Lorraine darzy Jamesa szacunkiem i szczerą sympatią. Mają do siebie dużo zaufania, ze względu na to, że na przestrzeni lat wspierali się w wielu trudnych dla siebie chwilach. Łączą ich ponadto wspólne zainteresowania, pasja do muzyki i sztuki ogólnie pojętej, zazwyczaj można ich spotkać razem, gdy oglądają stare płyty gramofonowe na pchlim targu, które potem wypróbowują w szafie grającej w podziemiach Eurydyki.
Zakład fotograficzny Jamesa współpracuje z zakładem pogrzebowym, który prowadzi Lorraine: jeżeli ktoś życzy sobie odrestaurować stare zdjęcia, aby umieścić je na nagrobku zmarłego, albo zgłasza chęć wykonania sesji trumiennej (te swego czasu cieszyły się popularnością wśród co bogatszych czarodziejskich rodów czystej krwi), kierowany jest właśnie do Malouela.
Finn Pine – dobrzy znajomi.
Finn jest właścicielem Dziurawego Kotła, przybytku plasującego się na styku świata mugolskiego i czarodziejskiego. Wiecie jak wielu ludzi przewala się codziennie przez ten bar? Lorraine bardzo chętnie zasięga języka tutejszych bywalców, którzy przekazuią jej wieści z całego miasta. Podobnie rzecz ma się z Finnem. Finn, poza tym, że jest gadułą i plotkarzem, jest tak po prostu miłym człowiekiem. Kojarzy Lorraine jeszcze z czasów, gdy ta była dzieckiem. Smutną dziewczynką machającą nogami ze zbyt wysokiego stołka przy barze, gdy ojciec z lekkim problemem alkoholowym grał w karty z kolegami kilka stolików dalej. Czasem opowiadał małej Lorraine kawały, żeby się nie smuciła, albo dzielił się nią opowieściami o natrętnych klientach, a gdy tata kupował Lorr sok jabłkowy, pan Finn dawał jej do niego najładniejszą słomkę, tę różową! Zawsze zamieni z nim kilka przyjaznych słów, gdy pojawia się w Dziurawym Kotle.
James i jego żona, Madeleine, mieszkają po sąsiedzku. Od lat łączą ich z Lorraine przyjacielskie relacje, znała oboje zanim jeszcze związali się węzłem małżeńskim. Często spędzają razem niedzielne popołudnia, wpadając do siebie nawet bez zapowiedzi. Spotykają się także w kowenie: wszyscy należą do chóru, i są gorliwymi wyznawcami Matki. Lorraine darzy Jamesa szacunkiem i szczerą sympatią. Mają do siebie dużo zaufania, ze względu na to, że na przestrzeni lat wspierali się w wielu trudnych dla siebie chwilach. Łączą ich ponadto wspólne zainteresowania, pasja do muzyki i sztuki ogólnie pojętej, zazwyczaj można ich spotkać razem, gdy oglądają stare płyty gramofonowe na pchlim targu, które potem wypróbowują w szafie grającej w podziemiach Eurydyki.
Zakład fotograficzny Jamesa współpracuje z zakładem pogrzebowym, który prowadzi Lorraine: jeżeli ktoś życzy sobie odrestaurować stare zdjęcia, aby umieścić je na nagrobku zmarłego, albo zgłasza chęć wykonania sesji trumiennej (te swego czasu cieszyły się popularnością wśród co bogatszych czarodziejskich rodów czystej krwi), kierowany jest właśnie do Malouela.
Finn Pine – dobrzy znajomi.
Finn jest właścicielem Dziurawego Kotła, przybytku plasującego się na styku świata mugolskiego i czarodziejskiego. Wiecie jak wielu ludzi przewala się codziennie przez ten bar? Lorraine bardzo chętnie zasięga języka tutejszych bywalców, którzy przekazuią jej wieści z całego miasta. Podobnie rzecz ma się z Finnem. Finn, poza tym, że jest gadułą i plotkarzem, jest tak po prostu miłym człowiekiem. Kojarzy Lorraine jeszcze z czasów, gdy ta była dzieckiem. Smutną dziewczynką machającą nogami ze zbyt wysokiego stołka przy barze, gdy ojciec z lekkim problemem alkoholowym grał w karty z kolegami kilka stolików dalej. Czasem opowiadał małej Lorraine kawały, żeby się nie smuciła, albo dzielił się nią opowieściami o natrętnych klientach, a gdy tata kupował Lorr sok jabłkowy, pan Finn dawał jej do niego najładniejszą słomkę, tę różową! Zawsze zamieni z nim kilka przyjaznych słów, gdy pojawia się w Dziurawym Kotle.