• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B.

[1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B.
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#3
18.03.2026, 13:28  ✶  
Kącik ust drgnął mi lekko, bardziej z przyzwyczajenia niż z konkretnego powodu. Gdyby ktoś mnie teraz zobaczył, pewnie uznałby, że wyglądam jak idiota - rozwalony w trawie, z kapeluszem na pół twarzy i źdźbłem w ustach, jak jakiś bohater taniej opowieści o beztroskim lecie - nie obchodziło mnie to. Przesunąłem językiem po wnętrzu policzka, pozbywając się resztek smaku taniego sikacza ze szklanej butelki, którego przed chwilą piłem, i poprawiłem kapelusz jeszcze raz, minimalnie, bardziej dla samego ruchu niż potrzeby. Słońce wciąż grzało równo, bez litości, niczym gigantyczny reflektor zawieszony na idealnie bezchmurnym niebie, ale nakrycie głowy robiło swoje, nawet jeśli wyglądało trochę tandetnie, odrobinę za bardzo w stylu dzikiego zachodu, nie angielskiej wsi - odcinało świat do wąskiego pasa ciepła i światła na mojej twarzy, który nie wymagał ode mnie żadnej reakcji, poza okazjonalnym poprawianiem ronda odrobinę wyżej lub niżej. Przesunąłem źdźbło trawy z jednego kącika ust w drugi, przygryzając je lekko, aż puściło więcej tego gorzkawego smaku, westchnąłem cicho i rozciągnąłem się w próbie znalezienia wygodniejszej pozycji, później jeszcze raz, tym razem bardziej leniwie, bez tej zwykłej potrzeby, żeby coś w tym ruchu udowodnić - nie potrzebowałem zaznaczać dominacji nad przestrzenią, skoro byłem tu sam i nie wyglądało na to, by to mogło ulec zmianie, a jak już coś, to przecież byłem tu pierwszy - moje ciało odpowiadało bez oporu, bez sztywności, jakby ktoś wyciągnął ze mnie wszystkie napięcia, które zwykle siedziały gdzieś między łopatkami i pod żebrami. Dziwne… Ale przyjemne.
Opuściłem rękę z powrotem na trawę i zacząłem przesuwać palcami po jej powierzchni, zgarniając pojedyncze źdźbła, łamiąc je bez większego zastanowienia, to samo powtarzając z okazjonalnymi, bardziej giętkimi łodygami łąkowych ziół i kwiatów. Robiłem to mechanicznie, z tym samym brakiem celu, który wisiał dziś nad wszystkim, chociaż w pewnym sensie nawet to miało sens - bezsensowność, jako jedyna rzecz, która nie wymagała uzasadnienia, nagle stawała się całkiem bezsensownie sensowna.
Nie otworzyłem oczu, kiedy coś zaszeleściło gdzieś dalej, na granicy tego przyjemnego półsnu i zwykłej świadomości, zarejestrowałem to tylko gdzieś z tyłu głowy, jak drobne zakłócenie w idealnym obrazie, które nie było na tyle istotne, żeby się nim przejmować. Słyszałem to w ziemi, w tej ledwo wyczuwalnej wibracji, która przechodziła przez łopatki i rozlewała się gdzieś przy kręgosłupie. Nie podniosłem nawet podbródka, nie zacząłem się rozglądać, nie zrobiłem żadnego gwałtowniejszego ruchu, odnotowałem to wyłącznie gdzieś na obrzeżach uwagi i równie szybko zignorowałem, uznając, że jeśli coś tam było, niech sobie będzie - świat nie kręcił się wokół mnie aż tak bardzo, żeby wszystko musiało się przede mną meldować.
Jeżeli to było zwierzę, niech sobie biegnie, nie ruszałem się, więc raczej nie zamierzało mnie zaatakować. Jeśli człowiek… Tym bardziej nie widziałem powodu, żeby się interesować, wolałem pozostać całkowicie niewzruszony - nie przyszedłem tu dla spotkań towarzyskich, nie myślałem o domu, o Hogwarcie, o ludziach, o tym, co było przedtem albo co będzie potem - to było rzadkie i podejrzanie wygodne, ale nie miałem najmniejszego zamiaru tego rozbierać na części, w końcu jeżeli coś działało, nie trzeba było tego psuć analizą. Cokolwiek tam było, nie było pilne, a ja nie miałem zwyczaju reagować na rzeczy, które nie wymagały mojej uwagi natychmiast.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (10932), Prudence Fenwick (7378)




Wiadomości w tym wątku
[1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Benjy Fenwick - 18.03.2026, 01:28
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Prudence Fenwick - 18.03.2026, 11:26
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Benjy Fenwick - 18.03.2026, 13:28
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Prudence Fenwick - 19.03.2026, 23:38
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Benjy Fenwick - 20.03.2026, 16:24
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Prudence Fenwick - 20.03.2026, 22:41
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Benjy Fenwick - 21.03.2026, 21:58
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Prudence Fenwick - 23.03.2026, 10:59
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Benjy Fenwick - 23.03.2026, 18:02
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Prudence Fenwick - 23.03.2026, 21:12
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Benjy Fenwick - 24.03.2026, 13:59
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Prudence Fenwick - 25.03.2026, 11:10
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Benjy Fenwick - 25.03.2026, 14:05
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Prudence Fenwick - 25.03.2026, 15:28
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Benjy Fenwick - 25.03.2026, 17:49
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Prudence Fenwick - 25.03.2026, 22:34
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Benjy Fenwick - 26.03.2026, 21:05
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Prudence Fenwick - 27.03.2026, 19:10
RE: [1957] Where the last light warms the rocks and the rattlesnakes unfold | A.R, P.B. - przez Benjy Fenwick - 04.04.2026, 19:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa