03.01.2026, 11:47 ✶
– Drażnię się z tobą, Johny – uspokoiła go Charlotte, zajmując się już pracą i ostrożnie przycinając kosmyki, które ucierpiały w skutek wysokiej temperatury. – Chociaż uważam, że lepiej, żebyś nie łysiał. Masz trochę zbyt owalny kształt głowy – dodała jeszcze krytycznie, być może wydając szczery werdykt, a może po prostu dalej się z nim drażniąc. W wypadku Charlotte czasem trudno było mieć pewność.
Przerwała na moment pracę, gdy oświadczył, że ją okłamał, zastanawiając się, czy może należałoby go dźgnąć nożyczkami. Ponieważ jednak nie była w gorącej wodzie kąpana, a Jonathan był jej przyjacielem, poczekała spokojnie na ciąg dalszy. Zmarszczyła lekko czoło, zaraz je wygładziła – nadmierna mimika nie była wskazana, jeszcze zrobią się od tego stałe zmarszczki – i przez moment w milczeniu zajmowała się kończeniem podcięcia.
Jonathan w platynowym blondzie.
I chciał się oszpecać!
Sytuacja naprawdę musiała być bardzo poważna, skoro przyszło mu coś takiego do głowy, a nie uprzedził ich ani słowem.
– Jeżeli znowu przyjdzie ci do głowy ukrywać takie rzeczy, będę musiała zrobić coś drastycznego. Na przykład wyrzucę wszystkie ozdoby z twojego salonu – oświadczyła w końcu. – I musisz solennie mi przysiąc, że nigdy nie ufarbujesz się na platynowy blond. Jonathanie, kim ty jesteś, jakimś Malfoyem? Coś takiego z twoją karnacją? Wszyscy uznaliby, że to załamanie wieku średniego, a wniosek, że ty jesteś w wieku średnim prowadzi nas do wniosku, że ja też jestem w wieku średnim i nie życzę sobie takich insynuacji. No, gotowe, zobacz – powiedziała, podsuwając mu lusterko. Całkiem z siebie zadowolona, bo jak na to, jak ucierpiała jego fryzura w pożarach i że nie była profesjonalną fryzjerką, nie wyglądało to źle.
Przerwała na moment pracę, gdy oświadczył, że ją okłamał, zastanawiając się, czy może należałoby go dźgnąć nożyczkami. Ponieważ jednak nie była w gorącej wodzie kąpana, a Jonathan był jej przyjacielem, poczekała spokojnie na ciąg dalszy. Zmarszczyła lekko czoło, zaraz je wygładziła – nadmierna mimika nie była wskazana, jeszcze zrobią się od tego stałe zmarszczki – i przez moment w milczeniu zajmowała się kończeniem podcięcia.
Jonathan w platynowym blondzie.
I chciał się oszpecać!
Sytuacja naprawdę musiała być bardzo poważna, skoro przyszło mu coś takiego do głowy, a nie uprzedził ich ani słowem.
– Jeżeli znowu przyjdzie ci do głowy ukrywać takie rzeczy, będę musiała zrobić coś drastycznego. Na przykład wyrzucę wszystkie ozdoby z twojego salonu – oświadczyła w końcu. – I musisz solennie mi przysiąc, że nigdy nie ufarbujesz się na platynowy blond. Jonathanie, kim ty jesteś, jakimś Malfoyem? Coś takiego z twoją karnacją? Wszyscy uznaliby, że to załamanie wieku średniego, a wniosek, że ty jesteś w wieku średnim prowadzi nas do wniosku, że ja też jestem w wieku średnim i nie życzę sobie takich insynuacji. No, gotowe, zobacz – powiedziała, podsuwając mu lusterko. Całkiem z siebie zadowolona, bo jak na to, jak ucierpiała jego fryzura w pożarach i że nie była profesjonalną fryzjerką, nie wyglądało to źle.