22.01.2025, 21:01 ✶
Zmarszczył brwi patrząc na siostrę nadal podnoszącą głos, teraz na niego. Co do licha, przecież powiedział, ze może piszczeć, o co jej chodzi.
- Ale ja powiedziałem, że może piszczeć, wiem, że jesteś dziewczyną, znam cię dziewiętnaście lat - odpowiedział jej skonfundowany, czyżby nie usłyszała co dodał na koniec? W sumie to przez własny pisk mogła nie słyszeć, dlatego nieco bardziej wyrozumiale pokiwał głowa. - Dobra, obiecuje, że do powrotu z Egiptu nie będę się ciebie czepiał, a w zamian nie krzycz na mnie - dodał dodając w swoim przekonaniu przezabawna pantomimę dłubania w uchu, jakby mu coś tam utknęło po jej piskach i wrzasku. Taka oferta rozejmu nie była przecież czymś nowym wśród rodzeństwa. Zaoferowanie takiej wymiany było dość lukratywne dla obu stron na czas ich "wycieczki".
- Ja się nim zajmę, trzeba do doprowadzić do stanu używalności zanim z nim się porozumiemy, nie ma co mu dwukrotnie tłumaczyć, jak jest pijany i potem na kacu - stwierdził do brata i przyglądając się jak wraz z siostrą znikają w niezbadanych jeszcze pokojach uśmiechnął się figlarnie. Odwrócił się w kierunku skrzata i poklepał go ręką po policzkach, żeby go doprowadzić do stanu używalności jako tako. A następnie bez zbędnych ceregieli wyciągnął ku niemu rękę, skupiając się na tym aby odesłać go do jego sypialni, niech prześpi się do rana, aż wytrzeźwieje.
Zauroczenie - Zmuszenie go do pójścia do swojego posłania
- Ale ja powiedziałem, że może piszczeć, wiem, że jesteś dziewczyną, znam cię dziewiętnaście lat - odpowiedział jej skonfundowany, czyżby nie usłyszała co dodał na koniec? W sumie to przez własny pisk mogła nie słyszeć, dlatego nieco bardziej wyrozumiale pokiwał głowa. - Dobra, obiecuje, że do powrotu z Egiptu nie będę się ciebie czepiał, a w zamian nie krzycz na mnie - dodał dodając w swoim przekonaniu przezabawna pantomimę dłubania w uchu, jakby mu coś tam utknęło po jej piskach i wrzasku. Taka oferta rozejmu nie była przecież czymś nowym wśród rodzeństwa. Zaoferowanie takiej wymiany było dość lukratywne dla obu stron na czas ich "wycieczki".
- Ja się nim zajmę, trzeba do doprowadzić do stanu używalności zanim z nim się porozumiemy, nie ma co mu dwukrotnie tłumaczyć, jak jest pijany i potem na kacu - stwierdził do brata i przyglądając się jak wraz z siostrą znikają w niezbadanych jeszcze pokojach uśmiechnął się figlarnie. Odwrócił się w kierunku skrzata i poklepał go ręką po policzkach, żeby go doprowadzić do stanu używalności jako tako. A następnie bez zbędnych ceregieli wyciągnął ku niemu rękę, skupiając się na tym aby odesłać go do jego sypialni, niech prześpi się do rana, aż wytrzeźwieje.
Zauroczenie - Zmuszenie go do pójścia do swojego posłania
Rzut N 1d100 - 53
Sukces!
Sukces!
Rzut N 1d100 - 75
Sukces!
Sukces!