• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Sekrety Londynu Szpalta Pozafabularne Secrets of the Quill 2026

Secrets of the Quill 2026
Czarodziejska legenda
Only the dead have seen the end of war.
wiek
∞
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Celtycka bogini magii, podziemi, wojny, płodności i zniszczenia. Łączona również z przeznaczeniem i przepowiedniami, zwłaszcza tymi mówiącymi o zagładzie, śmierci i wygranej w bitwie. Przedstawiana jest zwykle w zbroi i rynsztunku. Pojawia się wszędzie, gdzie jest wojna. Krąży nad polem bitwy pod postacią kruka lub wrony. Podżega wojowników do walki i może pomóc w zwycięstwie nad ich wrogami. Morrígan zachęca wojowników do odważnych czynów, wzbudza strach w ich wrogach i jest przedstawiana jako piorąca zakrwawione ubrania tych, którym przeznaczona jest śmierć. Najczęściej jest postrzegana jako bogini bitwy i wojny, a także jako manifestacja bogini ziemi i suwerenności, głównie reprezentująca rolę bogini jako strażniczki terytorium i jego mieszkańców.

Morrigan
#1
05.09.2026, 16:25  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.09.2026, 11:17 przez Eutierria.)  

Miesiąc tuszu, sztuki i strachów


Nadchodzi miesiąc strachu i tuszu, w którym zapraszam was do oddania się artystycznym uniesieniom. Osobom zainteresowanym, które nie wiedzą czym jest Inktober oraz Whumptober przygotowałam małe wprowadzenie do tych wydarzeń, a osoby zaznajomione zapraszam do lektury zasad i zachęcam do wzięcia udziału.

[+]Czym są Inktober i Whumptober?
Inktober to coroczna inicjatywa artystyczna, która zrodziła się z potrzeby doskonalenia umiejętności rysunkowych oraz rozwijania kreatywności. Zainicjował ją w 2009 roku amerykański artysta Jake Parker. Idea jest prosta: każdego dnia w październiku rysować jeden obrazek piórkiem lub tuszem na zadany temat. To wyzwanie ma zachęcić do regularnej pracy twórczej, stawiania sobie wyzwań i doskonalenia rzemiosła. Dla wielu rysowników na całym świecie stało się inspirującym rytuałem, który pomaga im przełamywać artystyczne blokady i rozwijać technikę.

Whumptober, z kolei, to wyzwanie literacko-artystyczne skoncentrowane na tematyce tzw. "whump", czyli przedstawianiu postaci doświadczających trudnych emocji, bólu fizycznego lub psychicznego. Zaczęło być popularne po roku 2010. Choć nie ma jednej, oficjalnej osoby stojącej za jego powstaniem, Whumptober jest znany i praktykowany głównie w środowiskach fanficowych oraz ilustracyjnych, gdzie twórcy dzielą się swoimi dziełami w październiku, starając się codziennie spełnić wyznaczone tematy związane z "whump". Wyzwanie to daje przestrzeń do eksploracji skomplikowanych emocji i budowania głębokich, intensywnych narracji, które przyciągają odbiorców swoją surowością i dramatyzmem.

Link do Inktobera
Link do Whumptobera

Za oknem coraz ciemniej, na zewnątrz wypełzają upiory – zostańcie w domu, chwyćcie pędzle w dłoń i zilustrujmy nasz świat.

Zasady uczestnictwa w Secrets of the Quill 2026


Warunkiem uczestnictwa jest ukończenie łącznie pięciu prac w dowolnej technice, które:
  • Są związane z forum Secrets of London (z postaciami, fabułą i tak dalej…).
  • Są utrzymane w mrrrrocznym, październikowym, jesieniarskim klimacie.
  • Są wykonane przez osobę wrzucającą pracę.
  • Są wykonane na to wydarzenie – nie można recyklingować prac z przeszłości.
Przyjmujemy wszystko: poezję, rysunki tuszem, figurki z kasztanów, mroczne covery piosenek, haft, dzieła na szydełku, prozę, zdjęcia, kompozycje kwietne – naprawdę wszystko… z wyjątkiem fabularnych postów, oczywiście.

Nagrody


Secrets of the Quill
30PD
Osobom, które w pełni ukończyły wyzwanie przyznana zostanie odznaka (lub jej kolejny stopień) oraz punkty doświadczenia na wybrane konto. Osobom, które wyzwanie zaczęły, ale go nie dokończyły, zostaną przyznane punkty pocieszenia bez odznaki.
Kod:
[osiągnięcie="Secrets of the Quill" obrazek="https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=elPf7Cr.png"]

W jaki sposób dodawać prace?


Należy wrzucić je do tego tematu w dowolnej formie. Może to być tekst (jeżeli ktoś napisał opowiadanie), może to być link do grafiki, może to być również link do pracy umieszczonej na waszych social mediach. Praca musi zostać umieszczona w odpowiednim terminie (więcej o tym niżej). Wasza odpowiedź musi zawierać nagłówek – prompt, który był inspiracją do stworzenia pracy.

Prompty i kalendarz


Uczestnicząc w wydarzeniu, możemy wybrać jeden z trzech zestawów promptów. W każdym tygodniu możemy wybrać prompt z innego zestawu. Dlaczego aż tyle? Tworząc SoQ byłam pewna, że niektórzy z naszych użytkowników biorą udział w jednym z dwóch wydarzeń, które stanowiły główną inspirację – nie chciałam odciągać od nich waszej i mojej energii, tylko połączyć je w jedno. Poza tym wyszłam z założenia, że im więcej promptów, tym lepiej – całe wydarzenie jest przecież pretekstem do regularnej pracy i rozwoju, mnogość inspiracji uznałam więc za rzecz mile widzianą.

W tym roku pocięłam grafiki z promptami tak, żeby ułatwić wszystkim życie. Oryginalne znajdują się na stronach wydarzeń (są podlinkowane wyżej).

Pierwsza praca – od 28.09 do 4.10


Prompt Secrets of the Quill: Czarne róże

[Obrazek: imgproxy.php?id=Bl5sCj0.png]

Druga praca – od 5.10 do 11.10


Prompt Secrets of the Quill: Rodzina

[Obrazek: imgproxy.php?id=3XsUcFy.png]

Trzecia praca – od 12.10 do 18.10


Prompt Secrets of the Quill: Wróżby

[Obrazek: imgproxy.php?id=Qpd9yTN.png]

Czwarta praca – od 19.10 do 25.10


Prompt Secrets of the Quill: Pełnia księżyca

[Obrazek: imgproxy.php?id=gBQM6zs.png]

Piąta praca – od 26.10 do 1.11


Prompt Secrets of the Quill: Klątwa żywiołów

[Obrazek: imgproxy.php?id=7vASTqd.png]

Terminy zapasowe: od 2.11 do 8.11 i od 9.11 do 15.11


Przez następne dwa tygodnie można uzupełnić braki, wrzucając pracę dotyczącą promptu z tygodnia, który z dowolnych przyczyn ominęliśmy.

Zapasowe prompty


Jeżeli nic do was nie przemówiło, możecie skorzystać z zapasowych promptów z Whumptobera. Do wykorzystania w dowolnym tygodniu.

Podziel się czymś więcej


Jeżeli bierzesz udział w październikowych eventach, podziel się wszystkim co tworzyć (niekoniecznie związanym z forum!) w wątku twórców na forumowym discordzie. Zachęcamy też do wrzucania WiPów i szkiców prac na Secrets of the Quill. Serduszko

Tabelka progressu…


Moderator dodaje tutaj imiona uczestników, żeby było łatwiej rozdawać odznaki. Sprawdź, czy cię nie pominięto~

[+]Alohomora
TydzieńUczestnicy
#1 (28.09 – 04.10)
Baldwin Malfoy, Henry Lockhart, Helloise Rowle, Lorraine Malfoy, Astoria Avery, Anthony Shafiq
#2 (05.10 – 11.10)
—
#3 (12.10 – 18.10)
—
#4 (19.10 – 25.10)
—
#5 (26.10 – 01.11)
—
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#2
28.09.2026, 07:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.09.2026, 08:35 przez Eutierria.)  
Tydzień: #1
Prompt: Shipwreck
Czyli krótka historia Jahnavi Pandit

[Obrazek: imgproxy.php?id=kqECNPz.jpeg]

adnotacja moderatora
Wpisane do tabelki! Serduszko @Baldwin Malfoy
paperboy
You've got so much to do
And only so many hours in a day
wiek
20
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Fotograf
1,85 m wzrostu, włosy [s]wcale nietlenione[/s] jasne, kręcone, zawsze w lekkim chaosie; błękitne oczy. Ubrany zazwyczaj w koszulę i dżinsy, często nosi krawat, skórzaną kurtkę i aparat fotograficzny zawieszony na pasku na szyi.

Henry Lockhart
#3
28.09.2026, 09:28  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.09.2026, 17:04 przez Morrigan.)  
Z okazji tegorocznego Secrets of The Quill uznałam, że będzie to mały projekcik robienia solowych kolorowanek. Chętni oczywiście mogą sobie je wydrukować i pokolorować (to by było dla mnie mega, mega miłe).

Tydzień 1: Czarne róże
Urd Nordgersim
Cytat:– Och… dobrze widzę? Czy tam jest oranżeria? Chodźmy tam! Ciekawe czy w jej wnętrzu kwiaty są też takie czarne – pociągnęła go łagodnie ku przeszklonej konstrukcji, rozglądając się ciekawie, choć trzymając bardzo blisko tajemniczego gentelmana, o którym musiała wiedzieć tylko tyle, że jest nią zainteresowany i nie pachnie tanio.
[Obrazek: imgproxy.php?id=K2GrJzK.png]

adnotacja moderatora
Wpisane do tabelki! Serduszko @Henry Lockhart


Złoty chłopiec
Przymruż złociste światełka,
Ukryj się pod matki rąbek,
Nim cię zgubi śronu ząbek
Lub chłodnej rosy perełka.
szamanka
Kochajcie mnie, kochajcie, wy
—
 gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
wiek
33
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
zielarka, twórczyni eliksirów i sztuki w drewnie
Tchnie czymś dzikim, nosi na sobie okruchy lasu: czasem we włosy zaplącze się uschnięta gałązka, czasem w materiał szaty wczepią nasiona czy wkleją niteczki pajęczyn, a czasem sama czarownica dokłada intencjonalnie atrybuty natury: ozdoby z ptasich piór, polnych kwiatów czy zwierzęcych kłów. Ciągnie się za nią woń suszonych ziół i palonych kadzideł. Kobieta szczupła i przeciętnego wzrostu (164 cm), niebieskie oczy. Długie blond włosy o średnim skręcie, rzadko ułożone i wystylizowane, zwykle znajdzie się wśród nich kołtun. Spódnice szat Helloise są długie i mają głębokie kieszenie, w których zawsze znajdzie się nieco ziarna dla ptaków. Lubi mięsiste tkaniny, warstwy, ubrania swobodnie płynące za sylwetką, nie boi się wzorów ani koloru, choć wybiera głównie barwy głębokie i niezbyt nasycone lub bliskie ziemi: zielenie, brązy, zgaszone pomarańcze. Stawia przede wszystkim na praktyczność: materiały solidne, które posłużą długie lata i nie zaszkodzi im praca w ogrodzie. Zamiast sakwy często nosi pas na wzór dawnych châtelaine, do którego na skórzanych rzemykach przymocowane są drobne przedmioty: różdżka, futeralik z nożem, woreczek soli czy miniaturowe buteleczki eliksirów, w tym zawsze jedna z solami trzeźwiącymi. Helloise nie nosi klasycznej biżuterii. Posiada jedynie ozdoby z drewnianych koralików i elementów zwierzęcych.

Helloise Rowle
#4
28.09.2026, 09:48  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.09.2026, 17:04 przez Morrigan.)  
#1 Czarne róże

kwiaty lubię jak mężczyzn, z posmakiem czarnej magii /j

[Obrazek: imgproxy.php?id=ddL1jOD.jpeg]


Cytat:— A gdybym była różą… chyba chciałabym żyć wśród innych róż, jak tu w tym ogrodzie, żeby mieć ładne towarzystwo. A gdybym była inwazyjną drapieżną różą… — uważając na kolce, ułamała łodyżkę, aby zgodnie z propozycją wziąć sobie jeden z czarnych kwiatów — byłabym kanibalem? — Uśmiechnęła się przewrotnie i rozdziawiła usta, podsuwając pod nie różę, jakby chciała wgryźć się w ścieśnione soczyście płatki.

adnotacja moderatora
Wpisane do tabelki! Serduszko @Helloise Rowle


dotknij trawy
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#5
28.09.2026, 12:13  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.09.2026, 17:05 przez Morrigan.)  
Tydzień 1: Czarne róże. Nie umiem w animacje ani nie mam czasu aby zrobić porządną, ale przynajmniej scaliłam to w filmik. Sesja jest tutaj.

Cytat:Wypuściła z rąk szklany klosz, skrywający w swym wnętrzu czarną różę. Pozwoliła, aby rozbił się na kawałki, które rozprysły się z głośnym trzaskiem na wszystkie strony Danse Macabre. Trzaskiem, który zagłuszył część wypowiedzi Rodolphusa, jak gdyby wcale nie chciała jej słyszeć. Ups. Usta Lorraine zadrgały, jak zawsze, gdy powstrzymywała śmiech. To nie tak, że sama zachęcała go przed chwilą do mówienia, wystarczyło jednak kilka nieodpowiednich słów, aby kompletnie utraciła zainteresowanie. To, co Rodolphus miał jej do powiedzenia, zawiodło ją.
Nie, gorzej. Znudziło ją.
Tak jak uwiecznione na goblinie postacie kobiet i mężczyzn, które tańczyły pośród cmentarzysk na szczątkach cywilizacji, starając się nie myśleć o tym, że odłamki gruzu pod ich stopami mogą być kośćmi ich przodków, tak Lorraine śmiało przeszła po tłuczonym szkle, słysząc, jak kruszeje pod podeszwami jej trzewików. Nie spojrzała nawet na martwą różę, która upadła na podłogę. Martwe kwiaty mógł dawać martwym dziwkom z Kościanego.



adnotacja moderatora
Wpisane do tabelki! Serduszko @Lorraine Malfoy


Yes, I am a master
Little love caster
Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.

Astoria Avery
#6
29.09.2026, 16:23  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.09.2026, 17:05 przez Morrigan.)  
Tydzień 1: Czarne róże

Czarna róża porwana z ogrodu Maida Vale (zrobiona na szydełku) w towarzystwie fragmentu Małego Księcia
[Obrazek: e468ba380180e823fcfe954a615c985ccd8287e0.jpg]

adnotacja moderatora
Wpisane do tabelki! Serduszko @Astoria Avery


learn the rules
then
break some
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#7
29.09.2026, 18:39  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.09.2026, 11:51 przez Anthony Shafiq.)  
Tydzień #1

Czarne róże
I'm fine

Bal maskowy. Przeklęty ogród. Dwóch snobów i kobieta, która skład tajemniczych eliksirów zbadała nader empirycznie.

Cytat:Widząc twoją bladą twarz jeden z elfków wypoczywających na pobliskiej róży poderwał się do góry.

- Do kubła!! Albo do doniczki!! - Pisnął, ciągnąc cię za kosmyk włosów, ewidentnie poruszony faktem, że mogłabyś zwymiotować na wypielęgnowany krzew.

[Obrazek: imgproxy.php?id=CTFtZ9O.jpeg]

@Ceolsige Burke @Jonathan Selwyn
Eutierria as Pixie

adnotacja moderatora
Wpisane do tabelki. Serduszko @Anthony Shafiq
wodzirej
Marzenia chyba zawsze mają swój koniec. Nie wznoszą się, lecz opadają.
wiek
30
sława
III
krew
mugolak
genetyka
snowidz
zawód
keyboardzista
Zenek ma 1.84m wzrostu. Jest zbudowany proporcjonalnie do wzrostu i dość atletyczny przez noszenie walizki, ale generalnie jest bardziej szczupły i smukły. Nad instrumentem się garbi, na kanapie rozciąga albo kurczy. Twarz ma jak pies rasy chartowatej, to znaczy pociągłą i szczupłą. Z ciekawszych jej cech wybijają się długi nos i jasne brwi. Włosy ma brązowe, oczy też. Skóra całym rokiem trzyma ciepły koloryt, a jego dłonie są po prostu ładne. Długie palce i szczupłe nadgarstki to atuty klawiszowca. Jeśli o ubiór chodzi, to nosi się po mugolsku, gdzieś pomiędzy zdobyczami z targu a ciuchami z metką. Głos ma ciepły, dość głęboki. Chrypi, gdy się stresuje. Gdyby śpiewał, to basem.

Zenon Kozioł
#8
29.09.2026, 19:36  ✶  
[Obrazek: 00krm71j0b8.gif]



Woody rzucił łodygi z pąkami na blat w Rejwachu. Łodygi same w sobie mogły się przeturlać. Jednak mięciutkie pąki amortyzowały zderzenie, a ciernie trzymały kwiat mocno w miejscu.
— Będzie dla każdego po jednej — jak zwykle przedsiębiorczy i wyliczony, ściągnął z ramion szatę. Była mokra z przodu; z łodyg ciekła woda przy transporcie.
Tam, gdzie zwykle barman, stał Zenek po drugiej stronie blatu. Już miał w rękach szklankę i chciał wsadzać ją pod kran, ale…
— A po co nam te róże? — co wydało mu się rozsądnym pytaniem. W Rejwachu nie rosły kwiatki, nikt roślin doniczkowych nie hodował. Zdawało się, że jeden oddech pijaka pozbawiał roślin jakichkolwiek chęci do życia. W nokturnowej betonozie po prostu zdychały.
Czarne płatki miękko rozłożyły się na lepkim blacie. Jedna z róż tonęła w kałuży; na wpół zanurzona, nasiąkała napojem, piwem, wodą czy czymś jeszcze. A że drewno blatu także było ciemne… w sercu speluny czarna róża nie przykłuwała uwagi.
Woody machnął ręką. Ciemna peleryna zawisła na oparciu stołka.
— Nie nalewaj. Zjemy je. — co Zenka rozbawiło jak diabli. Raz jeden coś ładnego Woody przyniósł, wcale nie tłustego, drapieżnego czy śmiercionośnego, i jeszcze sobie żarty stroił. Odstawił szklankę. Róże ładniej będą wyglądać w kuflu do piwa kremowego. Odkręcił wodę.
— Róża zjedzona w całości chroni przed opętaniem w trakcie sabatu.
Tu już Zenek się zatrzymał. Woda wylatywała z kranika, leciała w powietrzu wraz z ciężarem grawitacji, uderzała o miednicę i spływała do odpływu, gdzie płynęła rurami i ginęła pod podłogą.
Zenek patrzył tępo przed siebie.
— Ale jak? Kto tak panu powiedział? — bo żadnych konotacji w głowie nie znalazł. Zwyczaje czarodziejskie czasem miały wiele sensu, a czasem okazywały się zupełnie od czapy.
Woody oparł się o blat z miną eksperta.
— Ambrosia z Ataraxii.
Z egzorcystką/medium/wróżbitką nie należało się kłócić, przeszli zatem do jedzenia.

Zenek uniósł ostrożnie łodygę. Zezował na rozwarty pączek, ale nie wiedział, jak się do niego dobrać.
Woody nie miał takich skrupułów. Zdecydowanym ruchem ręki wyrwał pąka z łodyżki i trzymał go, zamkniętego w pięści, po czym wsadził do ust i zaczął przeżuwać. Zza wydętych polików dochodziły odgłosy chrupania. Wyglądał jak królik.
Zenek poszedł w jego ślady. Przechylił głowę i wsadził nos w kwiata. Pociągnął nosem.
— …powoli, to będzie gorzej — usłyszał ze strony szefa. Wraz z pączkiem róży Woody przeżuwał słowa.
No więc ujął cały kwiat między zęby i szarpnął głową. Kwiat się puścił. Na czubku łodygi zostawały tylko drobne zielone listki.

Róża smakowała tak, jak pachniała. Próbował wyobrażać sobie, że je pączki z nadzieniem różanym, ale nic z tego. Płatki oblepiały mu zęby i miękły na języku. Gdy gryzł różę mocniej, to chrupała. Chrup.

Woody bez skrupułów wgryzł się w łodygę, jakby żarł seler. Zenek ugryzł za nim. W środku były soki. Rozrywał kłami celulozowe włókna. Ciągnął za skórę, aż oderwała się z łodyżką. Trzonowce z tyłu tarły zielone na miazgę. Wziął kolejnego gryza; oderwał też liścia.
Rozległ się niski skowyt. Uniósł wzrok z liściem między zębami, ale Woody tylko pokręcił głową. Marszczył nos i brwi. Chwilę dłubał palcami w ustach, robiąc sobie wybrzuszenie w policzku, aż wydłubał cierń spomiędzy zębów.

Zenek popatrzył na swoją łodygę. Przeżuł i przełknął już tyle, że ciernie były nie do ominięcia. Tknął jednego z nich kciukiem. Ostre. Wbiło się delikatnie w opuszek. Gdyby nacisnął, to by przebiło pół palca. Przełknął ślinę i odgryzł kolejny kawałek.
Przeżuwał powoli. Cierń przejechał mu po języku. Łodyga miękła. Cierń jedynie wyginał się pod zębami. Drażnił dziąsła, rysował koronę. Łodyga rozwarstwiała się pod zębami. Gdy Zenek zrobił z niej papkę, poruszył szczęką raz jeszcze i przełknął wszystko. Spłynęło pod grdyką. Przez chwilę nic nie żuł.
Sekundę później zakłuło go w przełyku. Ostra końcówka igły rysowała ścianę. Złapał się za gardło, ale niebawem kłucie ustało.

Woody załkał przeraźliwie. Ałała, ojej. Zenek puścił własne gardło.
— Fbiło się — faflunił. Zenek miał wrażenie, że Woody ledwo poruszał językiem.
Paluchy znowu poszły w ruch. Oczy Woody'ego wyłaziły z orbit, gdy przeprowadzał na sobie operację jamy ustnej, ale w końcu udało mu się usunąć ciernia ze środka języka. Cierń wylądował na blacie, pokryty krwią. Woody przetarł pojedynczą łzę.

Wydarzenie zdecydowanie nie podbudowało morale. Zenek podejrzliwie spoglądał na wpół skonsumowaną różę. W końcu jednak musiał wrócić do jedzenia. Wgryzł się w tym jednym miejscu, gdzie łodyga pozostawała wolna od cierni. Im dalej, tym było ich więcej.

Chrupał cierniami. W tym ostatnim ugryzieniu były tylko ciernie. Cierni nie dało się zmiękczyć śliną. Jakby Zenek nabrał do ust garść szpilek, no a przecież metalu też by nie przegryzł. Metal. Ostrza czepiały się śluzówki policzków. Haratały gładką powierzchnię. Wchodziły między zęby. Próbował je przesunąć, a one tylko wbijały się głębiej. Język był bezużyteczny. Tylko zalewał Zenka smakiem krwi. Krew na języku, ciernie w podniebieniu. Krwawiące szramy w policzkach.
Przełykał po jednym cierniu na raz. Igły rozpruwały mu gardło od środka.

Woody był zgięty w pół. Wydawał z siebie bulgoczące, zdławione odgłosy. Tak jak Zenek wcześniej, chwytał się za klatkę i za szyję, jakby mu coś w gardle stanęło.
Zenek nie miał szkolenia z pierwszej pomocy. Gdy szef się dławił, mógł jedynie pochylić się razem z nim i zapytać go:
— Dobrze się pan czuje? — gardło pulsowało bólem przy każdej głosce.
W końcu Woody przestał charkać. Odkaszlnął parę razy, Zenkowi splamił trampki kropelką krwi. Z gardła wyleciał mu cierń.
Wyprostował się powoli. Uniósł kąciki ust i ukazał Zenkowi rząd lekko zaróżowionych zębów. Demoniczny uśmiech. Taki szczęśliwy był tylko wtedy, kiedy mu się udało coś ugrać w lombardzie. Pod wargami miał wybrzuszenia. Tam, gdzie wbiły się ciernie. Z dziąseł spływała krew.
— Jak milion dolców.

[+]tydzień pierwszy
czarne róże
I'm fine ┃ bloody smile ┃ selfish


I miss the kiss of treachery, the shameless kiss of vanity.
Paserka z Nokturnu
Nagroda przynależy zuchwałym, a splendor zwycięzcom.
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Skup, sprzedaż, pośrednictwo.
Wysoka na 175cm i szczupła kobieta o długich blond włosach luźno okalających nieco podłużną twarz o chłodnej cerze, błękitnych oczach i rubinowych ustach. Ubrana zazwyczaj schludnie i klasycznie w długą spódnicę i pasującą koszulę, którą okrywa tradycyjną szatą. Całość najczęściej w barwach czerni i zieleni z deseniami czerwieni i fioletu oraz kontrastującym eleganckim dodatkiem. Jej uroda idealnie współgra z melodyjnym głosem, bezbłędną dykcją oraz naturalną gracją ruchów. Niezależenie od miejsca i sytuacji sprawia wrażenie jakby zawsze była właściwą osobą we właściwym miejscu.

Ceolsige Burke
#9
30.09.2026, 15:43  ✶  
Tydzień #1: Czarne róże

[Obrazek: 65rog79.jpeg]
doktor Moreau
I am a demanding creature. I am selfish and cruel and extremely unreasonable.
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
magimedyk
Wysoka na metr osiemdziesiąt, bardzo jasna blondynka o niebieskich oczach, zwykle ubrana w szaty magimedyka ze św. Munga. Często jest brana za starszą, przez to że kilka lat temu wylała na siebie eksperymentalny eliksir swojego ojca. Wydaje się bardzo opanowana, gdy rozmawia z rodziną i znajomymi, ale w bardziej nerwowych sytuacjach zdarza jej się zacinać i być wyraźnie spłoszoną.

Deirdre Malfoy
#10
04.10.2026, 20:05  ✶  
Tydzień #1 : Czarne róże, Miniature (Pinned bo ukułam się w palec przy pracy xD)

Haft czarnej róży, minatura na satynie dwutonowej, umieszczona na owalnej kamei z brzegiem z koralików, docelowo na czoker.

[Obrazek: 40lfWFz.jpeg]


I can feel the light shine on my face
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Strony (3): 1 2 3 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa