Dzień minął całkiem szybko. Po tym jak zjedli śniadanie Rita zaczęła się przygotowywać do konkursu talentów. Udało jej się dogadać z członkami orkiestry, że udostępnią jej pianino, więc największy problem został bardzo szybko rozwiązany. Miała śpiewać, to nieco ją przerażało, bo raczej tego nie robiła, jednak wiedziała, że goście będą pod wpływem alkoholu, więc nie powinni wyłapać fałszu, przynajmniej taką miała nadzieję.
Pozwoliła sobie również na drobne przyjemności, które oferowało to miejsce. Skorzystała z masażu, aby się zrelaksować, jak wiadomo dzięki temu stres odpuszczał. Później poszła się przygotować. Darcy pytał ją o sukienkę, oczywiście, że wzięła ze sobą jedną bardziej elegancką, to właśnie ją postanowiła założyć na siebie na ten wieczór. Musiała prezentować się doskonale, bo przecież pierwsze wrażenie było istotne, kiedy spoglądała na swoje odbicie w lustrze miała pewność, że trudno będzie odwrócić od niej wzrok. Wiedziała, że jest ładna i potrafiła czarować publiczność. Była gotowa... mogli w końcu się sprawdzić.
Kelly nie sięgała tego dnia po alkohol, nie chciała, aby nic mieszało jej w głowie, wolała podejść do sprawy trzeźwo. Nie wypiła więc nawet jednego drinka dla odwagi, występy publiczne nie były dla niej niczym nowym, często to robiła, może niekoniecznie w takiej formie, ale cóż, zawsze musiał być ten pierwszy raz.
Czekała na ich kolej, oklaskiwała całkiem głośno każdy, konkursowy występ, chociaż ich konkurenci byli odrobinę pijani, jednak liczyły się chęci, czyż nie, nawet jeśli robili to nie do końca profesjonalnie.
Skłoniła się, kiedy jej towarzysz ich przedstawił, na jej twarzy gościł ogromny uśmiech, była podekscytowana i zadowolona z tego, co udało im się przygotować w tak krótkim czasie. Być może nie miał to być najbardziej dopracowany występ w jej karierze, ale mógł zapisać się jako jeden z bardziej spontanicznych i ekscytujących.
Rita usiadła przy magicznym instrumencie i zaczęła grać, w odpowiednim momencie również dołączyła do tego drżący głos, bo śpiewanie nie było jej konikiem, jednak zdawała sobie sprawę, że mało kto jest w stanie docenić sam brzmienie pianina, zwłaszcza w tak pijanym towarzystwie.
występowanie, gra na instrumencie, kokieteria
Akcja nieudana