• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja Horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[19/10/1972] Dom Śmierciożercy

[19/10/1972] Dom Śmierciożercy
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#11
18.09.2026, 14:55  ✶  
Pytanie brzmi więc, czy ktoś dostał się tu później, czy została zabrana przez jednego z naszych.
I było to pytanie z gatunku tych ponurych. To nie tylko przeoczenie, drobne, ale na które nie powinni sobie pozwolić, w rodzaju sprawdzenia dwóch woreczków i zostawienia w spokoju pozostałych, skoro w tych pierwszych były kulki na mole. To był potencjalny kret w szeregach - niby wiedzieli, że takie są, ale co innego mieć tak mocne podejrzenia - albo ktoś, kto kombinował coś bardzo złego. Brała niby pod uwagę i Harper, ale dlaczego miałaby brać na celownik właśnie Falco? Nie było żadnych przesłanek, że miał coś wspólnego z zabójstwem Greybacka: właściwie jedyną osobą, którą mogli z tym teraz jakkolwiek powiązać był raczej Borgin. Na razie wiedzieli tyle, że ewidentnie ktoś tutaj grzebał i zabrał dwie rzeczy.
Czyje to były włosy?
Dlaczego je stąd zabrano?
Co jeszcze mogło zniknąć?
Spróbuję je potem sprawdzić - dodała, odkładając na razie woreczek. Może uda się jej zobaczyć cokolwiek, wskazującego na to, do kogo należały i czy na pewno Falco biegał przebrany za własną ciotkę albo inną, starszą babę. To faktycznie było jednak całkiem prawdopodobne, nawet jeżeli ciężko jej było wyobrazić sobie tego bezczelnego mężczyznę w kobiecych szatach.
W aktach sprawy będą musieli sprawdzić, czy było tam zdjęcie tej ciotki. Może już sama barwa albo długość włosów coś zasugerują. Tymczasem Brenna zaczęła jednak podobnie jak Atreus przemieszczać się po pomieszczeniach, w rękawiczkach zaglądając za meble, sprawdzając szafy, a nawet zaglądając do śmieci, wypełnionych pojemnikami po jedzeniu na wynos, które groziło już wynalezieniem własnej cywilizacji.

percepcja
Rzut PO 1d100 - 71
Sukces!


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Czarodziejska legenda
Żyw czy martwy tu zagości,
będzie mąka z jego kości
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Średniowieczny olbrzym żyjący w zamczysku na szczycie łodygi zaczarowanej fasoli. Lubował się w przerabianiu kości swoich ofiar na mączkę, z której wypiekano dla niego chleb. Smakołyk popijał krwią angielskich mężczyzn. Właściciel wielu cennych artefaktów, między innymi kury znoszącej złote jajka czy magicznej harfy.

Bran Krwiopijca
#12
19.09.2026, 21:08  ✶  
Jeśli przegląd stanu mieszkania wydawał się wam nudny, oto zanurzyliście się w rzecz jeszcze nudniejszą: dokumenty.

Atreusowi przypadł w udziale sekretarzyk pani Ketteridge. Wśród jej papierów znajdujesz informację, że Lorna uczestniczyła w prywatnym programie emerytalnym banku Gringotta. Co miesiąc była uprawniona do podjęcia pewnej kwoty z funduszu. Historia kwitów potwierdzających wypłaty galeonów z banku była przez długi czas nieregularna. Mniej więcej od grudnia 1971 pani Ketteridge zaczęła wypłacać równo co miesiąc. Od razu pierwszego dnia, gdy tylko było to możliwe.
Zgromadzone tutaj rachunki oczywiście urywają się w maju 1972, co jest spodziewane, ponieważ wtedy mieszkanie zajęło Ministerstwo i pani Ketteridge nie mogła już w nim urzędować.
Sam fakt, że są tu zebrane relatywnie bieżące sprawy Lorny, nie dziwi. Mimo że ze względu na częste, dalekie podróże, formalnie przekazała mieszkanie bratankowi, to właśnie tutaj zatrzymywała się, gdy powracała na ojczyznę.

Brenna tymczasem w sąsiednim pomieszczeniu grzebała w listach do Falco. Główna część korespondencji, jaką otrzymywał, to rachunki, reklamy i wiadomości od pracodawcy. Randkował z kilkoma kobietami, ale nic długiego, nic poważnego.
Jako że kontakt listowny jest podstawą w czarodziejskim świecie, listów jest mnóstwo. Jako że Falco był niezbyt porządnym człowiekiem, jest w nich chaos. A jednak zauważasz dwie koperty, które budzą zastanowienie.
To korespondencja z zakładem pogrzebowym datowana na listopad 1971.
Pierwszy list zaczyna się słowami: W odpowiedzi na Pańskie zapytanie przesyłam ofertę. Pod spodem rzeczywiście przedstawiono różne pakiety usługi pogrzebowej.
Drugi list otwierają słowa: Dziękujemy za okazane zainteresowanie. Przykro nam, że nie zdecydował się Pan na skorzystanie z naszych usług. Jeśli będziemy mogli w przyszłości… — dalej grała standardowa śpiewka przedsiębiorcy, który wciąż liczył, że Falco zmieni zdanie.
O żadnym pogrzebie ani śmierci w najbliższym jego otoczeniu wam ani Ministerstwu oczywiście nic nie wiadomo.


Planowo to tyle. Dodatkowo, tak jak ustaliłyśmy, możecie zorganizować sobie widmowidzenie woreczka (jedna próba).
Wszystko wam się udało, więc ułożycie sobie z tego pewnie w miarę kompletny wycinek historii. Żeby połączyć wasze znaleziska z resztą wątków sprawy, polecam wam poczekać aż pozostałe osoby skończą swoje sesje i wymienić się z nimi informacjami (możecie założyć, że i Brenna, i Atreus wiedzą o tym, że zaangażowani są również Julian i Robert; Brenna oczywiście wie dodatkowo o Zakoniarzach).
Możecie pogłębiać swoje tropy na własną rękę, jeśli macie coś na myśli.

Wasza sesja wciąż nie ma daty, a powinna.

@Brenna Longbottom @Atreus Bulstrode
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#13
21.09.2026, 19:05  ✶  

Zaczął przetrzepywać szafki, szukać ewentualnych schowków, a ostatecznie trafił do sekretarzyka pani Ketteridge. Stary rupieć zasypany papierami, które teraz przeglądał z nieco znudzoną miną, ale ich zawartość wcale nie była aż tak bezwartościowa, jak można by sobie pomyśleć. Fundusz emerytalny to wcale nie było byle co, szczególnie kiedy pani Lorna zarzekała się, ze ona w Londynie nie bywała za wiele, podróżowała do Ameryki, do rodziny, a z kwitów wychodziło że od pewnego czasu wszystko było pobierane regularnie.

Albo pani Ketteridge pojawiała się w Anglii niezwykle wręcz regularnie, bo co miesiąc, albo jej drogi bratanek maszerował co miesiąc do banku Gringotta, ubrany jak ciocia, żeby odebrać jej emeryturę — mruknął do Brenny falami, szeleszcząc korespondencją między palcami i dalej przekładając papiery. Oczywiście, regularne wypłaty urywały się w okolicach maja, ale jego zdaniem potwierdzało to tylko teorię, że Lorna niewiele z tych pieniędzy widziała. Pytanie tylko czemu akurat to od września były Falco potrzebne te pieniadze. — Co mnie natomiast zastanawia najbardziej to to, czy podwędził ciotce różdżkę. Przecież w Gringottcie wymagają weryfikacji. No chyba, ze akurat do tego nie. No chyba, że ciotka go upoważniła do pieniędzy? A ty coś masz?

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#14
24.09.2026, 12:10  ✶  
Nie zauważyła tych wypłat czy go kryła, gdy ją wypytywano? - zastanowiła się Brenna w odpowiedzi. To potwierdzało teorię eliksiru wielosokowego. Gdyby nie to, że ją przesłuchiwano, pomyślałabym, że już jest martwa… chyba że w tej chwili w jej skórze siedzi ten Dante.
Nie żeby naprawdę tak zakładała. Pomyślałaby w ten sposób, gdyby wypłaty były kontynuowane, ale jeżeli urwały się w maju, to wskazywało faktycznie na to, że kochany siostrzeniec czy tam bratanek wcześniej wskakiwał w damskie ciuszki i udawał swoją cioteczkę.
W listopadzie 1971 kontaktował się z zakładami pogrzebowymi, a przynajmniej z jednym. Ostatecznie nie skorzystał z oferty tego przedsiębiorcy – stwierdziła, przyglądając się notatce.
Cholera, może jednak ta teoria o Dante miała coś w sobie.
Mógł po prostu sprawdzać to dla kogoś znajomego, ale nie wiem czy nie sprawdziłabym jeszcze raz tej ciotki… – mruknęła, a potem jej spojrzenie powędrowała ku ulotkom. Zatrzymała spojrzenie dłużej w miejscu, gdzie jednej brakowało. Pewnie jeżeli zobaczę cokolwiek, to co najwyżej moment obcinania tych włosów, ale spróbować warto, a potem przeszłabym się poszukać restauracji z podobnym szyldem.[/b]
Rozejrzała się, szukając miejsca, gdzie będzie mogła w miarę spokojnie rozstawić świece. W teorii nie było to konieczne, bo naprawdę sporo wskazywało na to, że Falco udawał swoją ciotkę. I mógł pozyskać taką ilość włosów po prostu gdy postanowiła się obciąć, ale… ale co jeżeli nie? Jeśli oddała je świadomie? Albo jeśli jednak doszło tu do czegoś innego? Wzięła woreczek i weszła do kręgu, gdy uporała się ze świecami, by sprawdzić, czy dym przyniesie jakąś wizję.

[i]widmowidzenie, percepcja


Rzut PO 1d100 - 74
Sukces!


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Czarodziejska legenda
Żyw czy martwy tu zagości,
będzie mąka z jego kości
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Średniowieczny olbrzym żyjący w zamczysku na szczycie łodygi zaczarowanej fasoli. Lubował się w przerabianiu kości swoich ofiar na mączkę, z której wypiekano dla niego chleb. Smakołyk popijał krwią angielskich mężczyzn. Właściciel wielu cennych artefaktów, między innymi kury znoszącej złote jajka czy magicznej harfy.

Bran Krwiopijca
#15
26.09.2026, 10:24  ✶  
W urywkach wspomnień wydobytych z przedmiotu Brenna ujrzała elementy sypialni, którą już znała: przed chwilą przeszukany przez nią i Atreusa pokój Lorny. Jest w nim ciemno, zasłony na oknach zaciągnięto do końca.
Lorna leży w swoim łóżku, twarz ma spokojną, oczy zamknięte. Wokół łóżka ustawione są balie i wiadra wypełnione wodą z lodem. Nad staruszką pochyla się męska sylwetka — Falco. Widzisz to dokładnie: to on ściął jej włosy, zwykłymi biurowymi nożyczkami. Ściął dwie kępy, trzy, już teraz zmiana w wyglądzie kobiety byłaby nie do przeoczenia, lecz na tym nie poprzestał. Nie przestawał ciąć, dopóki miał po co sięgać.

@Brenna Longbottom @Atreus Bulstrode
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#16
26.09.2026, 20:07  ✶  

Może jej na tych pieniądzach nie zależało. Albo nie były jej potrzebne, więc nie sprawdzała konta regularnie. Jeśli jeździła do bratanicy za granicę, to istnieje możliwość że to ona wszystko cioteczce sponsorowała — wzruszył ramionami. Przełożył jeszcze parę papierów w sekretarzyku, próbując zostawić wszystko tak jak było, chociaż wątpił by ktokolwiek zwracał na to szczególną uwagę. Mieszkanie było zabezpieczone, ale sprawa i tak stała w miejscu, nikt więc nie miał powodu by tutaj zaglądać. — Nawet mi nie mów takich rzeczy — mruknął jeszcze ponuro i wrócił do pokoju dziennego.

Zakład Pogrzebowy, okej. Ciekawe, bo zaraz po tym zaczęły się regularne wypłaty, więc może to jakiś punkt, gdzie go zwerbowali? Na pewno będzie wypadało pogadać z tym zakładem — westchnął. Pomógł jej rozstawić krąg do widmowidzenia, a potem oparł się o podłokietnik wypierdzianej przez Falco kanapy, czekając aż wyjdzie z transu.

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#17
27.09.2026, 18:48  ✶  
Były moment, gdy Brenna sądziła, że ma paranoję albo tworzy zbyt szalone teorie.
Ale były i takie, kiedy dochodziła do wniosku, że jednak jej paranoja nie jest dostatecznie mocna.
Kiedy dym opadł, jeszcze przez moment wpatrywała się w pustkę. Najpierw zrobiło się jej zimno, potem gorąco. Nikt nie mógłby przegapić, że ucięto mu tak wiele włosów. I co oznaczały te wiadra z wodą? Uniosła wreszcie dłoń i przycisnęła palce do powiek, nagle bardzo zmęczona. Czy to dlatego znikł jeden z woreczków z szafy?
Trzeba skontaktować się z tą ciotką. Może Bones zdoła to opakować jako: musi przyjść coś podpisać, żebyśmy odpieczętowali mieszkanie i przekazali w jej ręce, wyjaśniła mu w końcu, a potem przyklękła i zabrała się do gaszenia świec. Wciąż czuła nieprzyjemny skurcz w żołądku, gdy usiłowała używać widmowidzenia, choć siadała w kręgu odkąd była nastolatką, ale przynajmniej nie panikowała już na widok ognia i, najwyraźniej, znów zaczęła uzyskiwać w miarę porządne rezultaty. Nie zdziwię się, jeśli będzie to ktoś inny niż ona na wielosokowym, dodała wyjaśniająco. Czy ciotka mogła nie żyć? Jeżeli tak, dlaczego to kryto? Ktoś potrzebował ukrycia? W każdym razie… jeśli tak faktycznie by było, nie mogli wykluczyć, że jeśli udowodnić by tu oszustwo, udałoby się wznowić sprawę z nowymi zarzutami.
Nie wspominając o tym, że podszywanie się pod umarłych nie było legalne, a ktoś to robił i mógł to być inny naśladowca.
Wiadra z lodem, Lorna na łóżku, oczy zamknięte. Ten drań obcinał jej włosy, całą masę. Ewidentnie brał pod uwagę, że będzie potrzebował dużych zapasów.
I cóż, to miało stanąć w raporcie dla Bonesa.
Oraz Albusa.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#18
01.10.2026, 23:53  ✶  

Przyglądał się jej, kiedy siadała w kręgu i zamykała oczy, trzymając między palcami kosmyki włosów, wyłuskanie z szafy. Nie pierwszy raz przychodziło mu patrzeć, jak odprawia rytuał, ale im więcej razy to miało miejsce, tym mniejszą czuł ochotę podglądania jej aury, kiedy przychodziły do niej wizje przekazywane z przedmiotów. Ale tym razem chyba nawet nie potrzebował Trzeciego Oka, by zauważyć że coś było odrobinkę nie tak.

Pokiwał głową, słysząc w głowie jej głos, ale nie zapytał od razu dlaczego. Z resztą, akurat to co proponowała, wcale nie było absolutnie irracjonalne. Pewnie nikomu by nie zaszkodziło, gdyby Lorne zaprosić jeszcze raz na rozmowę. Brenna sama szybko zasugerowała mu, o co mogło chodzić, posyłając mu kolejne zdanie. Ale dopiero ostatnie słowa namalowały pełen obraz tego, z czym mogli się mierzyć.

Czyli do zakładu pogrzebowego pewnie dzwonił w jej sprawie — zasępił się wyraźnie, pomagając jej dogasić świeczki i je wszystkie zebrać. — Wiadra z lodem, obcinane włosy… tylko cholera, co on zrobił z tym ciałem? — zastanowił się jeszcze, wyraźnie trawiąc w głowie te informacje. — No dobra. Może faktycznie Bonesowi uda się coś wymyślić z tej sprawie, żeby podszywacza sprowadzić. Chcesz jeszcze teraz zająć się knajpą?

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#19
06.10.2026, 12:59  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.10.2026, 12:59 przez Brenna Longbottom.)  
Jeśli Bones nie zdoła czegoś wymyśleć, to ona miała zamiar to zrobić. Wierzyła jednak, że Caspian nie dostał awansu na piękne oczy i że będzie umiał pchnąć to dalej… co nie oznaczało oczywiście, że planowała ot tak zignorować sprawę.
Przynajmniej tyle, że chyba nie zabił jej osobiście. To znaczy skoro najpierw rozglądał się za zakładami pogrzebowymi, nie planował początkowo ukryć ciała… – westchnęła. A samo ciało? Mogło być wszędzie. Byli czarodziejami i pozbycie się dowodów takiej zbrodni nie należało wcale do szczególnie trudnych. Jeszcze pytasz? – zdziwiła się, bo oczywiście, że chciała przejść się po Horyzontalnej czy Pokątnej i rozejrzeć za podobnym logo. Niekoniecznie od razu wchodzić do środka i zadawać pytania, bo to mogłoby wszystko zepsuć, skoro „ciotka” była istotniejszym tropem, a funkcjonariusze pojawiający się gdzieś, gdzie coś knuto, mogliby wzbudzić czujność, ale przynajmniej spróbować zorientować się, o jakie miejsce chodziło. Pewnie, że tak, zresztą byłeś głodny.
Ulotka mogła zniknąć, bo coś na niej napisano albo spadła, niemniej był to trop, i takie rzeczy należało sprawdzać. Zwłaszcza gdy ścigało się morderczych drani.
Rozejrzała się, upewniając, że wszystko wyglądało tak jak wcześniej, nie zostawili śladów, a potem ruszyła ku wyjściu, z zamiarem jego ponownego zapieczętowania.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#20
07.10.2026, 05:15  ✶  
Taaak, też o tym pomyślałem. W sumie nawet bym zakładał, że umarła z przyczyn naturalnych, a on zwyczajnie wykorzystał okazję — wzruszył ramionami. Może zakładał, że nawet śmierciożerca mógł być człowiekiem i nie zamordowałby z zimną krwią kogoś, kto należał do jego rodziny. Ale kto mógł wiedzieć, co naprawdę przydarzyło się Lornie? Biorąc pod uwagę, że jej włosy odprowadziły Brennę do emocji samego Falco, a nie momentu jej śmierci to… no chyba, że to tak nie działało. Tego z kolei pewien nie był, bo to nie on w tym związku był widmowidzem. — Zdążyłem już o tym zapomnieć — uśmiechnął się pod nosem, kręcąc przy tym głową.
Ruszyli do wyjścia, po tym jak upewnili się, że wszystko zostawili na miejscu, a następnie zapieczętowali na nowo drzwi. Potem wystarczyło wyjść na ulicę i ruszyć wzdłuż niej. Na nic lepszego chyba nie mieli pomysłu. Przynajmniej on.
Żarty żartami, ale jak już ją znajdziemy, możemy zajść do czegoś obok, zanim wrócimy do Ministerstwa. Jakiś czas temu Parkinson zapoznał mnie z niesamowitym mugolskim przebojem, który nazywa się hot-dogi. Kiełbaska w bułce, jadłaś może?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1848), Bran Krwiopijca (1227), Brenna Longbottom (2044)


Strony (3): « Wstecz 1 2 3 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa