• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Sekrety Londynu Szpalta Imprezy Towarzyskie [Jesień 1972] Bankiet nad bankiety

[Jesień 1972] Bankiet nad bankiety
Czarodziejska legenda
Żyw czy martwy tu zagości,
będzie mąka z jego kości
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Średniowieczny olbrzym żyjący w zamczysku na szczycie łodygi zaczarowanej fasoli. Lubował się w przerabianiu kości swoich ofiar na mączkę, z której wypiekano dla niego chleb. Smakołyk popijał krwią angielskich mężczyzn. Właściciel wielu cennych artefaktów, między innymi kury znoszącej złote jajka czy magicznej harfy.

Bran Krwiopijca
#1
06.08.2026, 16:32  ✶  

Bankiet nad bankiety


Ostatni bankiet de Cartereta


Spędziwszy na ziemi wystarczająco wiele lat, niechybnie zauważysz, że doświadczenie ludzkie jest skończone. Kolejne dekady krążą po odtwarzanych raz za razem pętlach. Spotykasz nowe osobistości w nowych pałacach, lecz ledwie zagajasz rozmowę, orientujesz się, że to już się wydarzyło. Te same zdania wypowiadasz setki, tysiące razy, a słowa, które padną zaraz w odpowiedzi, znasz już od dawna. Zmieniają się dekoracje, lecz substancja życia człowieczego pozostaje niezmienną. Nieuniknienie więc docierasz do kresu jej poznania. Przez wieki odgrywając wciąż i wciąż te same sceny, nie sposób odczuwać cokolwiek innego niż znużenie.

Widziałem już wszystko.

Przede mną ostatnia noc na ziemi. Nie ujrzę nic nowego, lecz nim słońce wstanie, chcę po raz ostatni spojrzeć na kompletny obraz ludzkości. Oni pokażą mi pełnię swoich kolorów. Barwny korowód natur ludzkich przeprowadzą przed mymi oczyma po raz ostatni, czyniąc mi ze swych talentów ucztę najwymyślniejszych swawoli, jakich nie znają nasze pałace. Po czym odejdę, bo rzeczę: doświadczyłem już wszystko, i wszystko zbyt wiele razy.

A może jednak… nie widział jeszcze wszystkiego?
Jego Lordowska Mość nie mogła się bardziej mylić.

Trudno powiedzieć, co bardziej imponuje w lordzie de Carterecie: czterocyfrowy wiek czy zasobność jego skrytki Gringotta? Lorda znają na arystokratycznych londyńskich salonach od zarania dziejów i nie jest to w żadnym razie przesadą, jako że jegomość jest jednym z bardziej znanych angielskich wampirów.

Żyjąc tak długo swoim szlacheckim życiem, popadł w najgłębsze zobojętnienie i w niczym nie dostrzega już radości. Wszystko już było! Nic nowego już się nie da opowiedzieć! Od pięćdziesięciu lat w przeklętym The Globe grają tę samą Ekstazę Merlina!

Lord podejmuje decyzję o swoim odejściu do wieczności. Śmierć powitam jak przyjaciółkę, zarzeka się przed gronem najbliższych przyjaciół. Ci patrzą na niego jak na wariata, gdy de Carteret zwierza się im w tajemnicy z tego, kogo zaprosi na swój pożegnalny bankiet. Prostych urzędników, sklepikarzy, pomywaczy, mugolaków, dziwaków, ekscentryków, biedaków, obłąkanych…! Skoro to koniec, chcę zobaczyć naprawdę wszystko.

Zaproszenia rozesłano do najosobliwszego kompletu osobistości, jaki jesteście w stanie sobie wyobrazić. Otwierasz kopertę od szlachcica i w pierwszej chwili myślisz: no pomyłka, lecz o pomyłce nie może być mowy – jak wół adresowane do Ciebie. Przyjęcie odbędzie się w majestatycznej gotyckiej posiadłości wampira w Little Hangleton. Żarcie? Za darmo. Alkohol? Do oporu. Kochani, tu jest jakby luksusowo. To nie byle szwedzki stół w hoteliku, gdzie zatrzymałeś się w ostatnie wakacje. O nie, to prawdziwa uczta godna wybrednego sybaryty, mimo że w tym salonie dziś zasiada proletariat. Chociaż… kto by siedział, gdy muzyka rwie na parkiety?

Jak wielu arystokratów, sir Hiodor de Carteret wierzy, że zna życie. I jak wielu arystokratów: myli się.

Cóż on niby może zobaczyć z okna pałacu? Może zamiast umierać powinien z niego od czasu do czasu wyjść? Halo, tańczymy, nie umieramy.
Grupa docelowa
Po pierwsze: osoby, które chciałyby wziąć udział w jakimś przyjęciu, ale ich postać niekoniecznie nadaje się na wielkie czystokrwiste bale. Po drugie: osoby, które chciałyby rozegrać listopadową sesję pracowniczą w szałowy sposób. Po trzecie: osoby, które potrzebują poczuć nadzieję. Uczyńmy z tego bankiet pełen postaci, które nie wiedzą, co to w ogóle znaczy bankiet. Nie masz się w co ubrać? Tutaj mile widziane są za małe buty, sukienki pożyczone od siostry, dziurawe skarpety. Będziemy przeklinać, wino poleje się strumieniami, tańczymy tak długo, aż braknie tchu. Nie zważamy na te wszystkie durne konwenanse. Ty w ogóle wiesz, czym konwenanse są? Braknie miejsca na drogie prezenty i rozsądne przemyślenia. Któż tego wampira zrozumie lepiej niż ludzie tacy jak my? Nie śpimy, bawimy się. Odwiedźmy go od jego decyzji i przywróćmy mu wiarę. Niech (prze)żyje de Carteret!
Najważniejsze informacje
Data fabularna: Noc z 17 na 18 listopada 1972.
Rzeczywisty czas trwania: Zostanie ogłoszony bliżej zakończenia Samhain, tak żeby odpowiadał większości zainteresowanych.
Charakter imprezy: Otwarty.
Osoby prowadzące: Jest nas dwójka – Bran Krwiopijca i Eutierria. Możecie zgłaszać się do nas ze wszystkimi pytaniami drogą prywatną.
Kto jest mile widziany: Każdy gracz forum. Nie krępujcie się z zapisami, znajdziemy dla was miejsce. Jeśli nie macie pomysłu na to, dlaczego wasza postać miałaby się na tej imprezie znaleźć, nie przejmujcie się – nie ma to znaczenia, wprowadzimy was na nią, choćby miało to być nieco absurdalne.
Co będzie się działo: Podczas imprezy będziemy animować postać pana wampira, a także tło przyjęcia (chociażby narzekających na hałas sąsiadów), więc jeśli ktoś poczuje się zagubiony, to wystarczy nam o tym wspomnieć.
Multikonta: Dozwolone, byle trzymać się ogólnych zasad gry na forum.
Poziom napięcia: Zerowy. Nasze posty narracyjne będą pisane w miłym, dowcipnym tonie. Nikomu nic przykrego na tym przyjęciu się nie stanie.
Narzucone tempo gry: Nie będzie też żadnych kolejek – każdy będzie mógł dodawać posty w swoim tempie i tworzyć sesje poboczne.
Lista gości
Jeśli jesteście wstępnie zainteresowani, to wyraźcie chęć w tym wątku poprzez wypełnienie poniższego kodziku. Albo wymyślicie sobie powód przybycia sami, albo wam w tym pomożemy. Serduszko

Po rozpoczęciu imprezy wszyscy chętni zostaną powiadomieni. Potrzebujemy waszych zgłoszeń, żeby wiedzieć, jak się na to przygotować. Gdyby ktoś później zrezygnował, to nic się nie stanie.

Kod:
[b]Czy będziesz rozliczał sesję jako prackową?[/b]
tak/nie

[b]Czy potrzebujesz pomocy z wymyśleniem powodu jak się tam znalazłeś?[/b]
tak/nie

[b]Czy masz już w głowie z kim będziesz się bawił?[/b]
tak, umówiłem się z innym graczem, że się spotkamy / jeszcze nie wiem / będę improwizować / nie mam z kim przyjść i fajnie gdyby mistrzowie gry pomogli mi wkręcić się w zabawę

[b]Czy pasuje ci bycie zaczepianym przez mistrza gry?[/b]
biorę wszystko w ciemno / tak, ale uprzedźcie mnie najpierw i zapytajcie czy mi to pasuje / tak, ale bez dowcipów i głupich rzeczy / nie, chcę się bawić po swojemu

[b]Czy masz jakieś dodatkowe oczekiwania?[/b]
tak/nie
wodzirej
Marzenia chyba zawsze mają swój koniec. Nie wznoszą się, lecz opadają.
wiek
30
sława
III
krew
mugolak
genetyka
snowidz
zawód
keyboardzista
Zenek ma 1.84m wzrostu. Jest zbudowany proporcjonalnie do wzrostu i dość atletyczny przez noszenie walizki, ale generalnie jest bardziej szczupły i smukły. Nad instrumentem się garbi, na kanapie rozciąga albo kurczy. Twarz ma jak pies rasy chartowatej, to znaczy pociągłą i szczupłą. Z ciekawszych jej cech wybijają się długi nos i jasne brwi. Włosy ma brązowe, oczy też. Skóra całym rokiem trzyma ciepły koloryt, a jego dłonie są po prostu ładne. Długie palce i szczupłe nadgarstki to atuty klawiszowca. Jeśli o ubiór chodzi, to nosi się po mugolsku, gdzieś pomiędzy zdobyczami z targu a ciuchami z metką. Głos ma ciepły, dość głęboki. Chrypi, gdy się stresuje. Gdyby śpiewał, to basem.

Zenon Kozioł
#2
06.08.2026, 16:51  ✶  
Czy będziesz rozliczał sesję jako prackową?
Tak

Czy potrzebujesz pomocy z wymyśleniem powodu jak się tam znalazłeś?
Nie

Czy masz już w głowie z kim będziesz się bawił?
Z każdym

Czy pasuje ci bycie zaczepianym przez mistrza gry?
Tak, do najgłupszych rzeczy

Czy masz jakieś dodatkowe oczekiwania?
Tak
Chcę być wodzirejem.


I miss the kiss of treachery, the shameless kiss of vanity.
oceanic feeling
I have always loved foolishly --
like oceans love the moon:
with a pull too strong to soothe,
with tides that bruise.
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
bezpieśny
zawód
wagabunda
Niesamowicie piękny człowiek. 179 centymetrów wzrostu; długie, lekko falujące się, brązowe włosy. Srebrzyca. Czasami jego oczy w świetle mogą wydawać się złote. Sporadycznie kilkudniowy zarost. Kilka blizn, które zdobył na morzu, większość zakryta runicznymi tatuażami zamkniętymi w kołach. Nie używa żadnych perfum – czuć od niego pot, morze, alkohol i las.

Dægberht Flint
#3
06.08.2026, 16:59  ✶  
Czy będziesz rozliczał sesję jako prackową?
tak, napiszę piękny poemat o pięknie życia i kobiecych piersiach, który poruszy duszę każdego zgromadzonego

Czy potrzebujesz pomocy z wymyśleniem powodu jak się tam znalazłeś?
to ja to organizuję

Czy masz już w głowie z kim będziesz się bawił?
będę improwizować

Czy pasuje ci bycie zaczepianym przez mistrza gry?
to ja jestem mistrzem gry

Czy masz jakieś dodatkowe oczekiwania?
że ten post zainspiruje moich fabularnych znajomych do przyjścia


Matka nadała mi takie imię,
żeby poprawnie wymawiały je tylko drzewa i wiatr
Architekt Ścieżek
my life would be so much easier if i wasn’t a piece of shit
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#4
06.08.2026, 17:00  ✶  
Czy będziesz rozliczał sesję jako prackową?
tak, jestem przekonany, że ten cały Carteret obsypie mnie złotem za potrójne salto zakończone szpagatem

Czy potrzebujesz pomocy z wymyśleniem powodu jak się tam znalazłeś?
nie

Czy masz już w głowie z kim będziesz się bawił?
będę improwizować

Czy pasuje ci bycie zaczepianym przez mistrza gry?
to ja jestem mistrzem gry

Czy masz jakieś dodatkowe oczekiwania?
że zespawnują się jakieś dobre dupy poza mną


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
twój stary pijany
zgubiłem po drodze
rozsądek — może i dobrze
chuj z nim
wiek
30
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
łamacz klątw
Krótko przystrzyżone, ale niesforne włosy Billiusa, w zależności od pory roku oscylują pomiędzy rudym blondem, a czymś trochę ciemniejszy dlatego uznawany jest za najmniej rudego ze wszystkich Weasleyów. Oczy spoglądają na świat z dziecinną wręcz ciekawością i często mienią się łobuzersko. Większość ciała zdobią piegi, a te w czasie słonecznych dni stają się jeszcze bardziej widoczne. Jego chód jest pewny, może trochę cwaniacki, dobrze zbudowany i wysoki (185cm). Ubiera się, jak czarodzieje w swoim wieku, chociaż w odzieniu mężczyzny można zauważyć inspiracje modą mugoli. Mówi szybko, często bez zastanowienia. Pachnie słońce, tytoniem oraz cynamonem.

Billius Weasley
#5
06.08.2026, 17:05  ✶  
Czy będziesz rozliczał sesję jako prackową?
raczej nie, chyba że będzie okazja do łamania klątw

Czy potrzebujesz pomocy z wymyśleniem powodu jak się tam znalazłeś?
nie, bo jestem rudym biedakiem, robakiem Weasleyem

Czy masz już w głowie z kim będziesz się bawił?
jeszcze nie wiem

Czy pasuje ci bycie zaczepianym przez mistrza gry?
biorę wszystko w ciemno xdd

Czy masz jakieś dodatkowe oczekiwania?
oczekuje, że Billius będzie mógł znieczulić swój łeb procentami oraz zbajerować jakaś panienkę


the ice age is coming, the sun's zoomin' in
engines stop running, the wheat is growin' thin
a nuclear error, but I have no fear
cause L o n d o n is drowning, I,

I live by the river
a guy who knows a guy
Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje,
a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje
wiek
51
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
przedsiębiorczy właściciel pubu "Rejwach"
Niemal zawsze towarzyszy mu nakrycie głowy: któryś z jego kapeluszy. Zmysł modowy ma raczej mierny i kiczowaty, ale lubi eksperymenty. Widać w jego kreacjach silną inspirację retro westernami, twoim starym na rybach ze szwagrem, ale też mugolską modą lat 70. Nie da się ukryć, że przekroczył pięćdziesiątkę, więc nie próbuje udawać, że tak nie jest. Ma charakterystyczną przerwę między jedynkami, niebieskie oczy, 186 centymetrów wzrostu i barczystą sylwetkę. Zarost na ogół maksymalnie kilkudniowy, choć zdarza się, że zapuści okresowo jasną brodę przetykaną siwymi włosami. Włosów na głowie od lat nie stwierdzono.

Woody Tarpaulin
#6
06.08.2026, 17:11  ✶  
Czy będziesz rozliczał sesję jako prackową?
nie

Czy potrzebujesz pomocy z wymyśleniem powodu jak się tam znalazłeś?
wszystko załatwione, jestem skromnym asystentem wodzireja

Czy masz już w głowie, z kim będziesz się bawił?
tak, idę za zenonem, podaję mu pianino

Czy pasuje ci bycie zaczepianym przez mistrza gry?
nie mogę odmówić

Czy masz jakieś dodatkowe oczekiwania?
tak, lord carteret przekona się, że warto zainwestować w moje start-upy (BroomDash, magiczny punkt ksero i inne)


piw0 to moje paliwo
Robin Hood
You died? Walk it off.
wiek
25
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Kucharz w Rejwachu
Brązowe, przetykane słońcem włosy, brązowe oczy i czasami zarost. Kolczyk w uchu i szeroki uśmiech. Pachnie jak tania woda kolońska oraz frytura, której nigdy do końca nie może zmyć. Drobna budowa ciała (172cm), żylaste mięśnie i pewny siebie krok. Zazwyczaj ma na sobie fartuch kucharza. W pracy spina włosy w ciasny koczek.

Lewis McKinnon
#7
06.08.2026, 17:31  ✶  
Czy będziesz rozliczał sesję jako prackową?
tak

Czy potrzebujesz pomocy z wymyśleniem powodu jak się tam znalazłeś?
Nie, chcę robić żarcie dla ludu

Czy masz już w głowie z kim będziesz się bawił?
Moje ziomki już tu są, ale chętnie zagram z nowymi twarzami

Czy pasuje ci bycie zaczepianym przez mistrza gry?
biorę wszystko w ciemno

Czy masz jakieś dodatkowe oczekiwania?
Tak. Chcę robić katering.


STOP PROPOSING INDIVIDUAL SOLUTIONS
TO COLLECTIVE PROBLEMS
fretka
wiek
21
sława
I
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
kieszonkowiec
uwaga - metamorfomag na gigancie! dość wysoka mulatka, 175 cm, 83 kg, kręcone czarne włosy, intensywnie zielone oczy

Keyleth Nico Yako
#8
06.08.2026, 18:41  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.08.2026, 00:40 przez Keyleth Nico Yako.)  
Czy będziesz rozliczał sesję jako prackową?
tak (proszę dej mnie chociaż śmieciówkę szefie)

Czy potrzebujesz pomocy z wymyśleniem powodu jak się tam znalazłeś?
nie

Czy masz już w głowie z kim będziesz się bawił?
moje ziomki już tu są, ale chętnie zagram z nowymi twarzami

Czy pasuje ci bycie zaczepianym przez mistrza gry?
biorę wszystko w ciemno

Czy masz jakieś dodatkowe oczekiwania?
Chce się prezentować godnie jako czapka pana Woody'ego chyba że jednak będę robić za kelnerkę. Do tego czasu powinnam nauczyć się fachu Słodziutki idę w wampirzym outficie mam nadzieję nabrać choć jedną osobę plzplzplz
paperboy
You've got so much to do
And only so many hours in a day
wiek
20
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Fotograf
1,85 m wzrostu, włosy [s]wcale nietlenione[/s] jasne, kręcone, zawsze w lekkim chaosie; błękitne oczy. Ubrany zazwyczaj w koszulę i dżinsy, często nosi krawat, skórzaną kurtkę i aparat fotograficzny zawieszony na pasku na szyi.

Henry Lockhart
#9
06.08.2026, 18:57  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.08.2026, 18:58 przez Henry Lockhart.)  
Czy będziesz rozliczał sesję jako prackową?
tak, dla Proroka

Czy potrzebujesz pomocy z wymyśleniem powodu jak się tam znalazłeś?
nie

Czy masz już w głowie z kim będziesz się bawił?
jeszcze nie wiem

Czy pasuje ci bycie zaczepianym przez mistrza gry?
biorę wszystko w ciemno

Czy masz jakieś dodatkowe oczekiwania?
może jakieś wywiady z graczami/npc?


Złoty chłopiec
Przymruż złociste światełka,
Ukryj się pod matki rąbek,
Nim cię zgubi śronu ząbek
Lub chłodnej rosy perełka.
szekspirowski książę
words, words, words
wiek
29
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Szef zakładu pogrzebowego
Wysoki (192 cm) dżentelmen o aparycji przyjemnej, choć dość ponurej. Wystrojony w szaty czarne, pogrzebowe. Ciemne włosy, które w słońcu mogłyby wyjaśnieć, opadają mu często na czoło. Ma szare, podkrążone oczy, bladą cerę, która rzadko widzi słońce. W jego mowie, choć przesiąkniętej angielskością, co jakiś czas pobrzmiewa szkocki akcent.

Othello Fawley
#10
06.08.2026, 19:04  ✶  
Czy będziesz rozliczał sesję jako prackową?
nie

Czy potrzebujesz pomocy z wymyśleniem powodu jak się tam znalazłeś?
nie, jeśli może być tak, że Othello z racji bycia ekscentrycznym ekscentrykiem powiązanym ze śmiercią mógł po prostu zostać zaproszony przez lorda de Cartereta

Czy masz już w głowie z kim będziesz się bawił?
jeszcze nie wiem

Czy pasuje ci bycie zaczepianym przez mistrza gry?
biorę wszystko w ciemno

Czy masz jakieś dodatkowe oczekiwania?
nie


Książę ciemności
Kiedy nareszcie zaśniesz, piękna pomrocznico,
W głębinie mauzoleum czarno-marmurowej,
Co wystarczy ci tedy za strojną alkowę,
I kiedy dół wilgotny ci będzie łożnicą.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Strony (3): 1 2 3 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa