06.08.2026, 16:32 ✶
Bankiet nad bankiety
Ostatni bankiet de Cartereta
Spędziwszy na ziemi wystarczająco wiele lat, niechybnie zauważysz, że doświadczenie ludzkie jest skończone. Kolejne dekady krążą po odtwarzanych raz za razem pętlach. Spotykasz nowe osobistości w nowych pałacach, lecz ledwie zagajasz rozmowę, orientujesz się, że to już się wydarzyło. Te same zdania wypowiadasz setki, tysiące razy, a słowa, które padną zaraz w odpowiedzi, znasz już od dawna. Zmieniają się dekoracje, lecz substancja życia człowieczego pozostaje niezmienną. Nieuniknienie więc docierasz do kresu jej poznania. Przez wieki odgrywając wciąż i wciąż te same sceny, nie sposób odczuwać cokolwiek innego niż znużenie.
Widziałem już wszystko.
Przede mną ostatnia noc na ziemi. Nie ujrzę nic nowego, lecz nim słońce wstanie, chcę po raz ostatni spojrzeć na kompletny obraz ludzkości. Oni pokażą mi pełnię swoich kolorów. Barwny korowód natur ludzkich przeprowadzą przed mymi oczyma po raz ostatni, czyniąc mi ze swych talentów ucztę najwymyślniejszych swawoli, jakich nie znają nasze pałace. Po czym odejdę, bo rzeczę: doświadczyłem już wszystko, i wszystko zbyt wiele razy.
A może jednak… nie widział jeszcze wszystkiego?
Jego Lordowska Mość nie mogła się bardziej mylić.
Trudno powiedzieć, co bardziej imponuje w lordzie de Carterecie: czterocyfrowy wiek czy zasobność jego skrytki Gringotta? Lorda znają na arystokratycznych londyńskich salonach od zarania dziejów i nie jest to w żadnym razie przesadą, jako że jegomość jest jednym z bardziej znanych angielskich wampirów.
Żyjąc tak długo swoim szlacheckim życiem, popadł w najgłębsze zobojętnienie i w niczym nie dostrzega już radości. Wszystko już było! Nic nowego już się nie da opowiedzieć! Od pięćdziesięciu lat w przeklętym The Globe grają tę samą Ekstazę Merlina!
Lord podejmuje decyzję o swoim odejściu do wieczności. Śmierć powitam jak przyjaciółkę, zarzeka się przed gronem najbliższych przyjaciół. Ci patrzą na niego jak na wariata, gdy de Carteret zwierza się im w tajemnicy z tego, kogo zaprosi na swój pożegnalny bankiet. Prostych urzędników, sklepikarzy, pomywaczy, mugolaków, dziwaków, ekscentryków, biedaków, obłąkanych…! Skoro to koniec, chcę zobaczyć naprawdę wszystko.
Zaproszenia rozesłano do najosobliwszego kompletu osobistości, jaki jesteście w stanie sobie wyobrazić. Otwierasz kopertę od szlachcica i w pierwszej chwili myślisz: no pomyłka, lecz o pomyłce nie może być mowy – jak wół adresowane do Ciebie. Przyjęcie odbędzie się w majestatycznej gotyckiej posiadłości wampira w Little Hangleton. Żarcie? Za darmo. Alkohol? Do oporu. Kochani, tu jest jakby luksusowo. To nie byle szwedzki stół w hoteliku, gdzie zatrzymałeś się w ostatnie wakacje. O nie, to prawdziwa uczta godna wybrednego sybaryty, mimo że w tym salonie dziś zasiada proletariat. Chociaż… kto by siedział, gdy muzyka rwie na parkiety?
Jak wielu arystokratów, sir Hiodor de Carteret wierzy, że zna życie. I jak wielu arystokratów: myli się.
Cóż on niby może zobaczyć z okna pałacu? Może zamiast umierać powinien z niego od czasu do czasu wyjść? Halo, tańczymy, nie umieramy.
Trudno powiedzieć, co bardziej imponuje w lordzie de Carterecie: czterocyfrowy wiek czy zasobność jego skrytki Gringotta? Lorda znają na arystokratycznych londyńskich salonach od zarania dziejów i nie jest to w żadnym razie przesadą, jako że jegomość jest jednym z bardziej znanych angielskich wampirów.
Żyjąc tak długo swoim szlacheckim życiem, popadł w najgłębsze zobojętnienie i w niczym nie dostrzega już radości. Wszystko już było! Nic nowego już się nie da opowiedzieć! Od pięćdziesięciu lat w przeklętym The Globe grają tę samą Ekstazę Merlina!
Lord podejmuje decyzję o swoim odejściu do wieczności. Śmierć powitam jak przyjaciółkę, zarzeka się przed gronem najbliższych przyjaciół. Ci patrzą na niego jak na wariata, gdy de Carteret zwierza się im w tajemnicy z tego, kogo zaprosi na swój pożegnalny bankiet. Prostych urzędników, sklepikarzy, pomywaczy, mugolaków, dziwaków, ekscentryków, biedaków, obłąkanych…! Skoro to koniec, chcę zobaczyć naprawdę wszystko.
Zaproszenia rozesłano do najosobliwszego kompletu osobistości, jaki jesteście w stanie sobie wyobrazić. Otwierasz kopertę od szlachcica i w pierwszej chwili myślisz: no pomyłka, lecz o pomyłce nie może być mowy – jak wół adresowane do Ciebie. Przyjęcie odbędzie się w majestatycznej gotyckiej posiadłości wampira w Little Hangleton. Żarcie? Za darmo. Alkohol? Do oporu. Kochani, tu jest jakby luksusowo. To nie byle szwedzki stół w hoteliku, gdzie zatrzymałeś się w ostatnie wakacje. O nie, to prawdziwa uczta godna wybrednego sybaryty, mimo że w tym salonie dziś zasiada proletariat. Chociaż… kto by siedział, gdy muzyka rwie na parkiety?
Jak wielu arystokratów, sir Hiodor de Carteret wierzy, że zna życie. I jak wielu arystokratów: myli się.
Cóż on niby może zobaczyć z okna pałacu? Może zamiast umierać powinien z niego od czasu do czasu wyjść? Halo, tańczymy, nie umieramy.
Grupa docelowa
Po pierwsze: osoby, które chciałyby wziąć udział w jakimś przyjęciu, ale ich postać niekoniecznie nadaje się na wielkie czystokrwiste bale. Po drugie: osoby, które chciałyby rozegrać listopadową sesję pracowniczą w szałowy sposób. Po trzecie: osoby, które potrzebują poczuć nadzieję. Uczyńmy z tego bankiet pełen postaci, które nie wiedzą, co to w ogóle znaczy bankiet. Nie masz się w co ubrać? Tutaj mile widziane są za małe buty, sukienki pożyczone od siostry, dziurawe skarpety. Będziemy przeklinać, wino poleje się strumieniami, tańczymy tak długo, aż braknie tchu. Nie zważamy na te wszystkie durne konwenanse. Ty w ogóle wiesz, czym konwenanse są? Braknie miejsca na drogie prezenty i rozsądne przemyślenia. Któż tego wampira zrozumie lepiej niż ludzie tacy jak my? Nie śpimy, bawimy się. Odwiedźmy go od jego decyzji i przywróćmy mu wiarę. Niech (prze)żyje de Carteret!
Najważniejsze informacje
Data fabularna: Noc z 17 na 18 listopada 1972.
Rzeczywisty czas trwania: Zostanie ogłoszony bliżej zakończenia Samhain, tak żeby odpowiadał większości zainteresowanych.
Charakter imprezy: Otwarty.
Osoby prowadzące: Jest nas dwójka – Bran Krwiopijca i Eutierria. Możecie zgłaszać się do nas ze wszystkimi pytaniami drogą prywatną.
Kto jest mile widziany: Każdy gracz forum. Nie krępujcie się z zapisami, znajdziemy dla was miejsce. Jeśli nie macie pomysłu na to, dlaczego wasza postać miałaby się na tej imprezie znaleźć, nie przejmujcie się – nie ma to znaczenia, wprowadzimy was na nią, choćby miało to być nieco absurdalne.
Co będzie się działo: Podczas imprezy będziemy animować postać pana wampira, a także tło przyjęcia (chociażby narzekających na hałas sąsiadów), więc jeśli ktoś poczuje się zagubiony, to wystarczy nam o tym wspomnieć.
Multikonta: Dozwolone, byle trzymać się ogólnych zasad gry na forum.
Poziom napięcia: Zerowy. Nasze posty narracyjne będą pisane w miłym, dowcipnym tonie. Nikomu nic przykrego na tym przyjęciu się nie stanie.
Narzucone tempo gry: Nie będzie też żadnych kolejek – każdy będzie mógł dodawać posty w swoim tempie i tworzyć sesje poboczne.
Rzeczywisty czas trwania: Zostanie ogłoszony bliżej zakończenia Samhain, tak żeby odpowiadał większości zainteresowanych.
Charakter imprezy: Otwarty.
Osoby prowadzące: Jest nas dwójka – Bran Krwiopijca i Eutierria. Możecie zgłaszać się do nas ze wszystkimi pytaniami drogą prywatną.
Kto jest mile widziany: Każdy gracz forum. Nie krępujcie się z zapisami, znajdziemy dla was miejsce. Jeśli nie macie pomysłu na to, dlaczego wasza postać miałaby się na tej imprezie znaleźć, nie przejmujcie się – nie ma to znaczenia, wprowadzimy was na nią, choćby miało to być nieco absurdalne.
Co będzie się działo: Podczas imprezy będziemy animować postać pana wampira, a także tło przyjęcia (chociażby narzekających na hałas sąsiadów), więc jeśli ktoś poczuje się zagubiony, to wystarczy nam o tym wspomnieć.
Multikonta: Dozwolone, byle trzymać się ogólnych zasad gry na forum.
Poziom napięcia: Zerowy. Nasze posty narracyjne będą pisane w miłym, dowcipnym tonie. Nikomu nic przykrego na tym przyjęciu się nie stanie.
Narzucone tempo gry: Nie będzie też żadnych kolejek – każdy będzie mógł dodawać posty w swoim tempie i tworzyć sesje poboczne.
Lista gości
Jeśli jesteście wstępnie zainteresowani, to wyraźcie chęć w tym wątku poprzez wypełnienie poniższego kodziku. Albo wymyślicie sobie powód przybycia sami, albo wam w tym pomożemy. 
Po rozpoczęciu imprezy wszyscy chętni zostaną powiadomieni. Potrzebujemy waszych zgłoszeń, żeby wiedzieć, jak się na to przygotować. Gdyby ktoś później zrezygnował, to nic się nie stanie.

Po rozpoczęciu imprezy wszyscy chętni zostaną powiadomieni. Potrzebujemy waszych zgłoszeń, żeby wiedzieć, jak się na to przygotować. Gdyby ktoś później zrezygnował, to nic się nie stanie.
Kod:
[b]Czy będziesz rozliczał sesję jako prackową?[/b]
tak/nie
[b]Czy potrzebujesz pomocy z wymyśleniem powodu jak się tam znalazłeś?[/b]
tak/nie
[b]Czy masz już w głowie z kim będziesz się bawił?[/b]
tak, umówiłem się z innym graczem, że się spotkamy / jeszcze nie wiem / będę improwizować / nie mam z kim przyjść i fajnie gdyby mistrzowie gry pomogli mi wkręcić się w zabawę
[b]Czy pasuje ci bycie zaczepianym przez mistrza gry?[/b]
biorę wszystko w ciemno / tak, ale uprzedźcie mnie najpierw i zapytajcie czy mi to pasuje / tak, ale bez dowcipów i głupich rzeczy / nie, chcę się bawić po swojemu
[b]Czy masz jakieś dodatkowe oczekiwania?[/b]
tak/nie