• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja Horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[22.09.1972 | Mabon] Rodzinna atmosfera

[22.09.1972 | Mabon] Rodzinna atmosfera
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#21
09.04.2026, 01:30  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.04.2026, 01:30 przez Basilius Prewett.)  
Jedno było pewne. To Mabon pod pewnymi względami szalenie przypominało każde inne Mabon w jego życiu z tym jednak wyjątkiem, że rolę wścibskich ciotek wypytujących o życie romantyczne przejęło na siebie młodsze pokolenie z Atreusem w roli głównej. Na całe szczęście chociaż na chwilę udało mu się zwrócić uwagę na kogoś innego i nawet nie bolało go szczególnie serce, że obecnym celem ataku stał się jego drogi brat. Brat, którego odpowiedź była... Basilius, który w tamtym momencie nakładał sobie na talerz kolejną porcję dyniowych placków, niemal nie upuścił jednego z nich na obrus gdy usłyszał odpowiedź Icarusa.

Najlepsza przyjaciółka? Czy on mówił tak tylko dlatego, aby pozostała część rodziny dała mu święty spokój i nie pytała o konkrety, czy jednak naprawdę wydawało mu się, że Mona była tylko jego najlepszą przyjaciółką, lub co gorsza, coś się stało że postanowili pozostać tylko w przyjaźni? Spojrzał pytająco w stronę Electry, próbując ustalić, czy siostra wiedziała coś o tej sytuacji, ale ostatecznie uznał, że zapewne chodziło jednak o tę pierwszą opcję. Atreus miał chyba podobne przemyślenia, ale powiedział je na głos na zdecydowanie bardziej pewny siebie sposób. Możliwe że Basilius nieco się na ten komentarz uśmiechnął, po czym niemal od razu na jego twarzy pojawiło się zirytowanie, bo z jakiegoś niezrozumiałego powodu Bulstrode nie chciał odpuścić tematu swatania jego samego.

Prewett odłożył więc widelec westchnął ciężko, przypomniał sobie kilka razy, że naprawdę kochał Atreusa, przejechał twarzą po dłoni i spojrzał na swojego drogiego kuzyna, tak aby ten wiedział, że Basilius byłby naprawdę bliski rzucania groźbami bardzo karalnymi, gdyby nie to że obecnie byłoby to szalenie nie na miejscu.
– Po pierwsze, twoja narośl nawet obok trzeciej nogi nie stała, przestań być już taki dramatyczny. – Teraz z perspektywy czasu było mu zdecydowanie łatwiej o tym opowiadać, nawet jeśli w tamtym momencie było to absolutnie okropne doświadczenie. Czy rodzina w ogóle wiedziała co się wydarzyło wtedy w szpitalu? Rodzeństwu się nie chwalił, ale nie miał pojęcia czy Atreus czegoś nie powiedział. – Po drugie skąd mamy mieć pewność, czy nie zapraszasz Icarusa na podwójną randkę tylko dlatego, że kogoś masz i bardzo chcesz się pochwalić? Wstydzisz się?
W sumie nie miał pojęcia kto mógłby pasować do Atreusa. Nie że był ogólnie dobry w określaniu potencjalnych partnerów swojego kuzynostwa i rodzeństwa. Przecież nie aż tak dawno temu miał przyjemność poznania specjalnego przyjaciela Laurenta i... No cóż. Nie spodziewał się ani jego płci, ani też cech charakteru i zamiłowania do bycia problematycznym pacjentem. Icarus był chyba łatwiejszy, ale może to dlatego, że poznał Monę dość wcześnie i nawet jeśli para rozstała się na dłuższy czas, to Basilius zawsze sądził że Rowle dobrze pasowała do jego brata. Electra... Tutaj chyba po prostu spodziewał się czegoś niespodziewanego, ale już się z tym pogodził, byle tylko była bezpieczna. Z Atreusem natomiast miał problem, bo to musiałby być ktoś jednocześnie rozsadny i szalonu, jak on sam. Uśmiechnął się słabo. Chętnie usłyszałby w sumie kto według jego rodziny pasowałby do niego samego tylko z tego powodu, aby pośmiać się sam z siebie i jego obecnej sytuacji uczuciowej.


@Laurent Prewett
pan historyk
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#22
15.04.2026, 09:25  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.04.2026, 09:29 przez Icarus Prewett.)  
W rodzinie Prewettów, podobnie jak zapewne w każdej innej, nie dało się powiedzieć nic o swoim życiu uczuciowym bez wzbudzania niepotrzebnego poruszenia. Zawsze wszyscy się tak strasznie interesowali kto, z kim, gdzie i jak. O takich rzeczach też łatwo się rozmawiało, szczególnie przy osobie, której owa głośno wypowiadana plotka de facto dotyczyła. Każde słowo, każdy gest miały potwierdzać domniemaną o nich rzecz. Icarus myślał sobie, czy rodzinę równie zainteresowałoby, że postanowił zerwać z nałogiem? To nie było może tak ekscytujące jak życie osobiste, ale na pewno stałoby się przyczynkiem do dyskusji. Padłyby pewnie argumenty „A co to złego czasem się napić?” lub „Ograniczenie jest w porządku, ale żeby tak zupełnie rezygnować?”. Chyba dlatego, ostatecznie, Ari wolał, żeby rodzina gadała o jego relacji z Moną. Nikomu to przecież w gruncie rzeczy nie szkodziło. Prewetci nie byli negatywnie nastawieni do Rowle’ówny, toteż nie mówili o niej nic złego. Pomyśleć, że jeszcze kiedyś zapewne pojawiłaby się kwestia tego, czemu rodowita czystokrwista panna zadaje się z bękartem. Ciekawe, czy takie rozmowy toczyły się u Rowle’ów.

– Nie sądzę, żebym jakimikolwiek słowami zdołał zmienić wasze zdanie – westchnął. – Chyba i tak plotkowanie to przyjemniejsza rozrywka. A zresztą uznam to za gest solidarności wobec Basila. Jego życie miłosne było ostatnimi czasy tematem numer jeden.

Icarus nie skłamał, gdy nazwał Monę najlepszą przyjaciółką. Tak było naprawdę. Z kim niby potrafiłby zarazem rozumieć się bez słów i przegadywać całe godziny na tematy, które reszcie ludzi wydałyby się nieważne i niegodne uwagi? Kto inny niż najlepsza przyjaciółka tak dobrze by go zrozumiał, wyciągałby go z samego dna, choć wcale nie musiał? Z kim innym dzieliłby tyle wspomnień? Kto by mu wybaczył grzechy przeszłości? Tamtą kolację z Dedalusem, zerwanie w strugach deszczu, górę nieodebranych listów? Owszem, istniało tu uczucie romantyczne. Icarus nie był znowu aż takim głupcem i w tej kwestii znał własne serce. Ale żadna taka relacja nie miała racji bytu bez przyjaźni. Żadna.

– Dokładnie. Atreusie, powiedz nam, kim jest ta szczęściara. A nuż ona i Mona wcale się nie lubią i nici z tej twojej całej „podwójnej randki”. – Nakreślił palcami cudzysłów w powietrzu. – Widzisz tym samym, że jest to dość kluczowa informacja.

Jego kuzyn zdecydowanie się przeliczył i teraz musiał sam wywlekać swoje prywatne życie na rodzinny stół. Czy rozmawianie o swataniu i związkach przy rodzinnym stole było głupie i niezręczne? Owszem. Czy Icarus normalnie chciałby w to brnąć? Nie. Czy jednak zamierzał to zrobić z czystej satysfakcji czerpanej z łagodnego, acz wciąż, odwetu? Oczywiście, że tak.

@Laurent Prewett


Too close to the Sun
You warned me, Father
That if I flew too high
I would fall.
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
krawcowa w Domu Mody Rosier
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#23
17.04.2026, 18:13  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.04.2026, 18:14 przez Electra Prewett.)  
– Ach Lauri, mogłabym to samo powiedzieć o tobie. – komplementy, nawet jeśli przesłodzone, rzeczywiście połechtały Prewettównę. Dla najmłodszej w rodzinie, pochwały od starszych kuzynów stanowiły szczególne wyróżnienie. Ona sama nie skąpiła miłych słów, zwłaszcza komuś tak zniewalającemu jak Laurent.

Gdy Basil spojrzał na nią pytająco, odpowiedziała wzruszeniem ramionami, oznaczającym "nie mam pojęcia". Ari mógł szczerze uważać, że z Moną łączy go wyłącznie przyjaźń albo próbował robić ich w konia. Chociaż jeśli zamierzał w ten sposób rozwiać podejrzenia dotyczące jego sytuacji mieszkaniowej, to ewidentnie mu nie wyszło.

Prawie zakrztusiła się plackiem dyniowym, słysząc słowa Atreusa. Nie spodziewała się, że kuzyn będzie aż tak bezpośredni, by powiedzieć na głos to, co przeszło jej (i zapewne reszcie siedzących w pobliżu krewnych) przez głowę. Kolejne zdanie również było szokujące, ponieważ Bulstrode zasugerował Icarusowi podwójną randkę?! Czyżby chciał w ten sposób subtelnie przekazać im informację o swoim nowym związku? Co tu się działo na cycki matki! Electra czuła się, jakby była postacią w jakiejś mugolskiej telenoweli, o której opowiadali jej znajomi. W tych serialach też wszystko zdawało się kręcić wokół związków i romansów. Była do tego stopnia zaabsorbowana komentarzem Atre, że kompletnie umknęło jej wspomnienie o trzeciej nodze.

Gdyby Ari zdecydował się powiedzieć o zerwaniu z alkoholem, Electra akurat uznałaby to za bardzo ekscytującą wiadomość. Mocno kibicowała bratu w wyjściu z nałogu i zdanie reszty rodziny na ten temat nie miałoby dla niej znaczenia. Nie po tym, jak widziała go przepijającego smutki po wieczorku singli.

Natomiast to, co rzeczywiście powiedział Icarus, skwitowała prychnięciem. Brat najwyraźniej zdecydował się przejść do defensywy, choć jednocześnie nie zaprzeczył, by z panną Rowle łączyły go bardziej zażyłe stosunki. Możliwe więc, że nie był zupełnie nieświadomy sytuacji.

Potem jednak powrócili do tematu potencjalnej dziewczyny Atreusa, w który Electra chętnie się zaangażowała.
– Ooo racja. Teraz musisz się nam przyznać, kogo masz na myśli! – cała trójka rodzeństwa Prewett przeszła do natarcia. – Na pewno nie jest to żadna z tych dziewczyn, o których krążyły plotki na twój temat. A przynajmniej takie informacje dostałam od...

Od Florence.

Mimowolnie jej wzrok skierował się w stronę pustego krzesła. Co Florence pomyślałaby na temat tej całej wymiany zdań? Zawsze przecież starała się dementować plotki i uspokajać atmosferę podczas rodzinnych spotkań. W trakcie obecnej chaotycznej rozmowy dało się wyraźnie odczuć jej brak. Kiedyś Prewettówna narzekałaby na to, w jaki sposób starsza kuzynka przestrzegała porządku, ale teraz bardzo jej tego brakowało. W ogóle brakowało jej Florence.

@Laurent Prewett


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#24
26.04.2026, 04:02  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.05.2026, 20:46 przez Atreus Bulstrode.)  

Atreus uśmiechnął się tylko głupio na odpowiedź Basiliusa, bo w droczeniu się najbardziej chodziło o granie komuś na nerwach, a jak było widać, temat trzeciej nogi ewidentnie wciąż działał troszeczkę na nerwy. A może to kompozycja źle zrastającej się nogi i związkowych pytań.

- Nie wiesz tego i właśnie w tym cała zabawa. Mogę mieć, mogę nie mieć, kto wie? Może powinieneś pójść z nami? Zamiast podwójna, to będzie potrójna, co? - uśmiechnął się złośliwie. - Weźmiesz sobie Brennę pod rękę, bo słyszałem że nakryto was razem w szpitalnym schowku - plotka była co prawda niepoważna, ale istniała i zdążyła obić się o uszy niektórych.

- A po co? - zapytał Icarusa, opierając się łokciami o krawędź stołu i powoli sącząc wino z kieliszka. - Co mi to da, że ja wam teraz cokolwiek powiem, skoro wy nie chcecie się ze mną bawić? Siłą z was trzeba wszystko wyrywać, ale do odwracania kota ogonem to pierwsi - prychnął. Coś za coś, gdyby chociaż zagrali w karty, to przynajmniej mogliby spróbować go ograć. - Plotki? - zerknął na Ellę, nadzwyczajnie łatwo przeskakując nad niedopowiedzeniem, które zawisło na końcu zdania. - Cholera, już nawet sam zapomniałem, co to były za plotki i kogo dotyczyły - bo gdyby miał się przejmować wszystkimi, jakie kiedykolwiek go dotyczyły, to by nie starczyło mu pamięci na wszystko inne w życiu. A może też, gdyby były faktycznie ważne, to wykrzesałby z siebie chociaż odrobinę dobrej woli i przywiązał do nich trochę więcej uwagi.

Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#25
30.04.2026, 11:59  ✶  
A gdyby tak spróbował taktycznie zmienić temat na jakiś inny? Chociażby na abraksany, bo znając jego rodzinę zawsze na pewno znalazłaby się przynajmniej jedna osoba, która chętnie skupiłaby się na hipicznej rozmowie. Tylko, że chyba naprawdę nie miał najmniejszego pojęcia jakie koniarskie dyskusje mógłby poruszyć. O, w sumie mógłby opowiedzieć o tym jak ostatnio jego pacjentka, kłóciła się z nim, że mydło z mleka abraksana pomaga na transmutowaną w korę skórę. Albo nie, nie będzie o tym mówić, bo jeszcze się zirytuje.
– Rozmawialiśmy też o innych fajnych rozgrywkach, ale ktoś uznał, że mówimy rozmawiać o życiach uczuciowych – mruknął cicho, bardziej do własnego kubka z napojem, niż kogoś z rodziny. Dalej uważał, że potajemny poker byłby obecnie doskonałą rozgrywką, zwłaszcza w tym momencie, kiedy tematy rozmów stawały się coraz bardziej szalone, a on był w otoczeniu rodziny, o której wiedział, że nie mieliby nic przeciwko takim głupotom przy stole. Może po prostu pójdzie po tym wszystkim do kasyna? Już i tak miewała takie myśli od rana, a we wrześniu nie grywał aż tak często w karty, bo najzwyczajniej na świecie nie miał na to czasu. Tak naprawdę ostatnio był tam tylko po pogrzebie Florence, a przed tym chyba tylko w Egipcie na początku miesiąca.
Przeniósł spojrzenie na Laurenta i posłał mu uśmiech.
– A jak w ogóle u ciebie? – spytał kuzyna. – W rezerwacie wszystko w porządku?
W pierwszej chwili nie zorientował się o kim mówiła Electra, ale gdy wzrok siostry pobiegł do pustego miejsca sam nieco przygasł, ale nie pozwolił sobie na więcej refleksji na temat kuzynki. Już i tak miał ich dzisiaj zbyt dużo.

Przewrócił oczami i na chwile odłożył swój widelec na bok. Czyli jednak część tych idiotycznych plotek dotarła do jego rodziny.
– No dobrze, może lepiej będzie jeśli po prostu to powiem i ustalę to raz na zawsze. Nie jestem w Brenną, nie ważne ile razy nie zostalibyśmy  zostaliśmy zamknięci w schowkach, izolatkach, czy nie spałaby w moim łóżku. To wszystko były głupie przypadki i kto ci w ogóle o tym powiedział? Octavian? To był Octavian, prawda?  – Bo raczej nie Francesca. Ona musiałaby się i tak dowiedzieć o tym od kogoś w szpitalu, a Octavian wydawał się najbardziej prawdopodobnym kandydatem. – Ale dobrze. Będziemy się z tobą bawić i Icarus wraz z Moną pójdą z tobą na podwójną randkę. Jesteście umówieni.
Miał tylko nadzieję, że jego brat nie zacznie zaraz protestować i poświęci się w imię zdobycia nowych informacji o życiu romantycznych Bulstrode.

@Laurent Prewett


pan historyk
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#26
30.04.2026, 17:33  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.04.2026, 17:34 przez Icarus Prewett.)  
Padły kolejne plotki, ale tym razem dotyczyły Basila i... Brenny Longbottom. Z jakiej racji jego kuzyni interesowali się jego Monotematycznym życiem uczuciowym, skoro między nimi najwyraźniej dochodziło do jakiegoś trójkąta miłosnego? A może między Brenną a Basilem nic nie było? Cóż, gdyby okazało się, że podoba się im ta sama kobieta, byłby z tego niezły melodramat. Oczywiście Ari słyszał od Florence o tym, że Atreus miał "powodzenie u kobiet", a raczej to kobiety miały powodzenie u niego. Tym bardziej Icarusa ciekawiło, czy rzeczywiście Bulstrode zamierzał się ustatkować. I to z czystokrwistą panną? Żyć nie umierać!

— Czekaj, czekaj... W łóżku? — brwi Icarusa uniosły się w górę. — Nie spodziewałbym się po tobie...

Czego by się nie spodziewał? Spania z kobietą? Przecież Basil podobno miewał romanse. Ari nie chciał w to wnikać, bo, na bogów, był to jego brat. Choć z drugiej strony, tu włączało się wścibstwo. A w przypadku Basila, Icarus miał (na razie) nieuzasadnione przeczucie, że, jak to się mówi, cicha woda brzegi rwie.

— Halo, od kiedy rozporządzasz mną i Moną, braciszku? — żachnął się. — Jeślibyście chcieli wiedzieć, ostatnie spotkanie Mo z moją rodziną, poza Basilem i Ellie, nie było dla Mo najlepszym doświadczeniem. Może się więc, jakby to powiedzieć... wahać. A ja sam nie znam jej rodziny praktycznie w ogóle. To chyba jeszcze nie ten etap.
@Laurent Prewett


Too close to the Sun
You warned me, Father
That if I flew too high
I would fall.
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
krawcowa w Domu Mody Rosier
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#27
04.05.2026, 23:18  ✶  
– Zaraz, Basil z Brenną w schowku? – spytała skonfundowana. Cały czas docierały do niej jakieś nowe informacje, każda bardziej zaskakująca od drugiej. Nie była już pewna, co mogło być prawdą, a co jedynie żartobliwą insynuacją. Atreus natomiast zdawał się świetnie bawić w tym chaosie, gdyż cały czas dolewał oliwy do ognia. – W sumie też kiedyś miałam podobną sytuację... – powiedziała ciszej, wracając myślami do wspomnienia z Hogwartu, kiedy to niechcący zamknęła się w schowku na miotły z bratem Jessiego. Tamto wydarzenie było wynikiem przypadku (oraz nieregulaminowego łażenia po korytarzach), więc również plotka na temat Basila mogła mieć źródło w niefortunnym zbiegu okoliczności. I w rzeczy samej, Prewett po chwili sam zdementował te pomówienia. Jednocześnie jednak jego słowa o spaniu w jednym łóżku sprawiły, że brew Prewettówny uniosła się w powątpiewaniu. Obaj jej bracia najwyraźniej potrafili być kompletnie nieświadomi w kwestiach romantycznych albo mieli talent do pakowania się w dwuznaczne sytuacje z kobietami. Dobrze, że przynajmniej ona była bardziej spostrzegawcza (w swoim własnym mniemaniu, oczywiście).

– Bawić? Trzeba było powiedzieć, że zamiast w pokera wolałbyś pograć w prawda czy wyzwanie. Wtedy wszyscy musieliby się do czegoś przyznać. – prychnęła na słowa Atre. Electra osobiście uwielbiała tego typu imprezowe zabawy, ale koncept gry ze starszymi krewniakami wydał jej się trochę dziwny; zazwyczaj przecież bawiła się tak z rówieśnikami. Wnioskując jednak po dzisiejszej kolacji, dorośli faceci potrafili zachowywać się zaskakująco podobnie do nastolatek.

– No nieee. – zwróciła się do Icarusa, gdy ten zaczął się wycofywać z pomysłu na podwójną randkę. – Musicie iść razem. To byłoby tylko luźne spotkanie, a nie żaden oficjalny rodzinny obiad. Poza tym, Atreus na pewno będzie się zachowywał jak dżentelmen, prawda? – spojrzała porozumiewawczo na kuzyna. Nie mogli przepuścić okazji, by Ari poszedł z Moną na randkę (być może byli już na jakiejś wcześniej, ale rodzinka musiała mieć pewność). A poza tym, Prewett mógłby w ten sposób poznać tożsamość tajemniczej towarzyski Bulstrode'a. Podwójna randka miała też tę przewagę nad wieczorkiem singli, że nic nie byłoby organizowane w sekrecie.

@Laurent Prewett


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#28
04.05.2026, 23:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.05.2026, 23:58 przez Laurent Prewett.)  

Ewidentnie temat romansów podnosił wszystkich na duchu. Laurent usiadł na swoim miejscu, starał się uparcie ignorować to miejsce, które powinno być zapełnione - a nie było. Tak było łatwiej. Prościej było się otrząsnąć. Słodka ignorancja wobec problemu, ah, eskapizm wielu! Jeszcze można byłoby sięgnąć po jakiś trunek i... Szczęście w tym wypadku takie, że Laurentowi wiele nie trzeba było. Rozważania jednak na tym, czy to już ten moment (przed jedzeniem), żeby się upić i robić dobrą minę do złej gry dalej, zostało przerwane. Najpierw ukłuciem. Mocnym ukłuciem, kiedy Electra zrobiła to jedno, krótkie zawieszenie. Przez krótki moment Laurent czuł całym sobą, że cała jego istota skupiła się na przypomnieniu o oddychaniu. I na tym, że przez moment oddech wstrzymał. A potem musiał go uregulować. To, że ta pogawędka trwała w najlepsze, tak żywo, było błogosławieństwem. Zarówno ku temu, żeby się stopić z otoczeniem, jak i temu, że... jak słusznie zostało to zauważone: dzięki temu było normalnie. Tak po prostu... normalnie.

Zamiast sięgać po trunek i alkohol, sięgnął po wodę. Zdrowy wybór, szczególnie kiedy wody do życia się wręcz potrzebowało i stanowiła integralną część twojego życia przez własne korzenie. Zapił suchość w ustach. Szkoda tylko, że nie mógł teraz zanurzyć płuc (podtopić się?). Jego oczy błysnęły w kierunku Basiliusa, który wydobył z siebie to jedno pytanie. Kompletnie nieinteresujące! Kompletnie! Szczególnie, kiedy omawiano tutaj podwójne randki! Patrzył przez moment lazurem oczu. To prozaiczne pytanie pomogło mu się zfokusować na czymś innym. Skupić na zagadnieniu, które było... rzeczywiście prozaiczne. I stanowiło tak przyczynę wielu tragedii ostatnio, jak i jednak... wielu osiągnięć. Wielu pozytywnych rzeczy.

Przestał więc spoglądać ponad szklanką, odetchnął, odstawił ją. Jego oddech pozostał na szkle. Ten sam, który dzielił z tym przyjacielem, którego Basilius poznał. I dochował sekretu - jak zawsze. Teraz... chyba teraz Basilius był pierwszą oporą dla Laurenta, które życie stało się żartem w oczach bogów. Gdy wydawało się, że już nic nie może runąć bardziej, oni znajdowali kolejną część do zniszczenia. Nie chciał obarczać kuzyna. Przecież miał wiele do dźwigania. Zawsze opiekował się Electrą i Icarusem, którzy też mieli swoje problemy, Atreus teraz również potrzebował większego wsparcia... Laurent uśmiechnął się blado, niewyraźnie.

- Doobrze... - Zdołał powiedzieć, nim to wszystko zatonęło w dalszej rozmowie. Uśmiechnął się cieplej (wyraźniej), tak zachęcająco. I nawet kiwnął dłonią dając znać, żeby się nie przejmował. Wiedział, że kuzyn i tak będzie. Pod tym kątem byli razem z Florence do siebie zabójczo podobni.

Cichutko podniósł się z krzesła, gdy ta rozmowa jeszcze bardziej pchnęła ich ku sobie, ku tym rozważaniom. Gotowi byli zaraz mówić, że Atreus tu i teraz ma przyprowadzić partnerkę! Icarus zresztą też! Ah, plotki, ploteczki! Laurent je uwielbiał... a jednak nie potrafiły go cieszyć. Pomasował swój kark, przesuwając się do miejsca, gdzie nie tak dawno temu, w małym gronie, świętowali i słali modły do Matki. Przeszedł przez korytarz. Zatrzymał się na widok drzwi do Florence i bardzo, BARDZO chciał tam pójść i je otworzyć. Co, jeśli Atreus zobaczy? Albo Orion? Niee... to zakręcenie w końcu powiodło go do kuchni, gdzie siedział TEGO dnia. Przez które spoglądał na TE wydarzenia. Teraz wszystko znowu wyglądało na takie spokojne... jakby było snem. Oparł się o ścianę. I żałował, że nie wziął ze sobą alkoholu.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#29
05.05.2026, 00:35  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.05.2026, 20:47 przez Atreus Bulstrode.)  

Laurent... był. Siedział obok nich, spędzał z nimi czas, ale było widać że nie odzywał się tak jak zwykle mu się zdarzało. Jego głos tonął w rozmowie, ale chyba potrzeba było kogoś bardziej zdolnego do pocieszenia niż Atreus. Ten widział stan kuzyna, ale niezbyt wiedział co mógł zrobić, żeby było lepiej. Nie, kiedy sam trochę ściskał wewnętrzny smutek, by ten nie wypłynął na wierzch.

- Spaliście w jednym łóżku? - powtórzył niczym echo w ślad za Basiliusem, Icarusem i tylko szkoda, że Electra nie dołączyła się do tego chórku. - Jak możesz? Przecież to taka dobra dziewczyna, dzień dobry na klatce zawsze mówi... - westchnął, teatralnie unosząc dłonie ku górze i załamując ręce. W sumie jakby nie patrzeć, to też zdążył z Brenną spać w jednym łóżku, ale nie zamierzał tutaj iść w konkury o to, komu się to częściej zdarzyło, bo jakimś dziwnym sposobem podejrzewał, że jeszcze by przegrał. - Spokojnie, Ella, następnym razem pogramy sobie w coś takiego. Wedle twojego życzenia - uśmiechnął się do niej, mrugając porozumiewawczo znad kieliszka, z którego pociągnął parę łyków. - Nie wiem kto to Octavian, ale jasne, niech będzie że on - odpowiedział Basiliusowi, uśmiechając się grzecznie. Żeby on jeszcze pytał o imiona osób, które z nim rozmawiały... - Nie ten etap? Mieszkacie razem, nie wiem co ci powiedzieć, ale no w którąś stronę ruszyć się trzeba - zwykle ludzie najpierw poznawali swoje rodziny, a potem podejmowali wspólne mieszkanie - Ja zawsze zachowuję się jak dżentelmen - uśmiechnął się do kuzynki wesoło. Odprowadził jeszcze Laurenta spojrzeniem, ale pozwolił mu być samemu ze sobą. Obawiał się bowiem, że nie miał w sobie nic, co mógłby powiedzieć, a jakkolwiek załagodziłoby jego ból. Z tym niestety, Laurent musiał poradzić sobie sam, tak samo jak radził sobie z tym sam Atreus.

Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#30
18.05.2026, 01:39  ✶  
– Nie spaliśmy w jednym łóżku – powiedział szybko, aby nikt nie dorabiał sobie żadnych teorii. Prawdę mówiąc znając Brennę to spanie z nią w jednym łóżku byłoby  najmniej romantyczną rzeczą jaka mogłaby mu się kiedykolwiek przydarzyć. Z pewnością kołdrze nagle wyrosłyby zęby, poduszki próbowałyby ich udusić, a łóżko zapewne okazałoby się czarnomagicznym artefaktem z jedną klątwą na każdą jego nogę i ukrytym pomiędzy deskami ramy fragmentem duszy potężnego nekromanty. A nawet gdyby wszystko było w porządku z łóżkiem, to zawaliłby im się na głowy sufit lub coś podobnego. – To było wtedy gdy mieszkałem sam. Została ranna i znalazła się blisko mojego mieszkania, więc ją opatrzyłem i dałem przenocować w moim łóżku, a sam poszedłem na kanapę i... – Spojrzał zaskoczony na Electrę. – Ellie co masz na myśli mówiąc, że miałaś podobną sytuację zs schowkiem?
Nie oceniał. Po prostu był lekko zaniepokojony.
Odprowadził kuzyna spojrzeniem nie chcąc zmuszać go do siedzenia przy stole, nawet jeśli wolałby, aby Laurent z nimi został.
– W życiu nie rozporządzałbym się Moną, Ari – odpowiedział bratu. – Rozporządzam się tobą i tym że zaprosisz Monę na podwójną randkę, abyśmy dowiedzieli się więcej o tej wybrańce Atreusa.

@Laurent Prewett
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (2061), Basilius Prewett (2171), Electra Prewett (2053), Icarus Prewett (1816), Laurent Prewett (1515)


Strony (4): « Wstecz 1 2 3 4 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa