![[Obrazek: NbQY60r.gif]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=NbQY60r.gif)
Ciel - Sky
"Take my words far away, so they can feel the clouds I can't touch."
![[Obrazek: NbQY60r.gif]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=NbQY60r.gif)
z przykrością muszę poprosić o przełożenie naszego spotkania zaplanowanego na ten dzień z powodu przykrego wypadku, jaki mnie spotkał i niedyspozycji. Z góry odpowiadając na pytanie zaręczam, że nic poważnego się nie stało, natomiast medyk zalecił odpoczynek i towarzyszy mi przez to rodzina.
Jeśli masz czas zapraszam serdecznie 5.06. W innym wypadku czy będziesz może obecny podczas Rejsu Rodziny Crouch? Może to byłoby dogodne dla Ciebie miejsce do spotkania się?
milczenie z mojej strony było nieuprzejme. Zobowiązany jestem do wytłumaczenia się - są to w pełni względy zdrowotne. Mam za to propozycję, która, mam nadzieję wynagrodzi to milczenie i zwłokę z mojej strony, która była co najmniej nieuprzejma.
Wybieram się na krótkie wakacje. Ponieważ zaciekawiłeś mnie Francją być może zechcesz towarzyszyć mi jutrzejszego dnia w Marsylii? Słyszałem, że to bardzo malownicze miasteczko. Planowałem wybrać się na krótki rejs wzdłuż wybrzeża Francji i Włoch wraz z kilkoma osobami znanymi bardziej czy też mniej. Oczywiście jest to zaproszenie bardzo nagłe, tym nie mniej proszę uznać je za otwarte. Jeśli tylko masz ochotę na kilkudniowe wakacje od pracy. Lub po prostu jedno śniadanie w rodzimej Francji.
Kuzynie,
Nie możesz przegapić mojego pojedynku z tym bucem, Louvainem. Przesyłam Ci imienne zaproszenie.
Drogi Kaydenie,
Tak. Podniosłem rzuconą mi rękawicę. To honorowy pojedynek, nie barowa bójka. Lestrange wyzwał mnie na te pojedynek z powodu rzekomego naruszenia honoru jego siostry. Będziesz mieć sporo czasu na dołączenie, bo zanim zbiorą się wszystkie osoby zasiadające w loży honorowej i pozostałych to minie trochę czasu. Nie przewiduję nic innego, co więcej... dołożę wszelkich starań aby zejść z areny jako zwycięzca.
przyznaję, że jeszcze nigdy nie spędziłem tak magicznych chwil, jak w przeciągu tych paru dni. Zastanawiałem się, czy masz ewakuacyjną drogę ucieczki, gdyby wycieczka nie była zbyt przyjemna, ale odebrałem wrażenie, że Tobie również się podobało. Zachowałem nasze wspólne zdjęcie. Będę je trzymał przy sobie jak skarb.
Porozmawiałem z ojcem o tym napadzie i, ach, przyznam Ci, że nie poszło to zbyt dobrze. Choć miałeś rację - człowiekowi lżej na duszy, kiedy do pewnych rzeczy się przyzna. Wysłałem mu list, że wybieram się na wycieczkę i nawet słowem nie wspomniałem o tym, co się naprawdę stało. Chyba go zawiodłem. Chyba chciałby, żebym bardziej mu ufał. Lecz to trudny człowiek. Moja siostra, Pandora, radzi sobie z nim o wiele lepiej. Mają podobne charaktery. Mocne. Myślę, że Twoje spotkanie z Edwardem Prewettem zakończyłoby się podobnie jak spotkanie Edwarda z moją kuzynką - Florence. Żartobliwie nazywam to starciem smoków, bo naprawdę ogień leje się na wszystkie strony i cała ziemia drży w posadach. Innymi słowy - chyba byłbyś dobrym wyzwaniem charakteru.
Jak Tobie się podobało? Nie chciałbym podzielić z nikim innym tych wspomnień prosto z Francji i aż snuję marzenia o tym, że moglibyśmy kiedyś wybrać się gdzieś jeszcze? Jeśli tylko byś chciał.