26.05.2024, 15:13 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.05.2024, 15:30 przez Brenna Longbottom.)
Brenna umknęła spod ciosu: paznokcie rozorały wodę tuż przed jej twarzą. Ale aby to zrobić musiała gwałtownie się poruszyć i wypuścić włosy, a chwilę później istota rzuciła się do ucieczki.
Bardzo chciałaby ją złapać. Być może to ona próbowała utopić Theo - i może to ona jakiś czas temu wciągnęła do wody samą Brennę. To mogła być kolejna z jej wielu ofiar i niekoniecznie przestanie po tym jednym razie. Kobieta sięgnęła nawet odruchowo po różdżkę, ale dostrzegła, że chłopak wcale nie wypływa na powierzchnię i natychmiast zrozumiała, że albo spróbuje dorwać magiczne stworzenie, albo nie pozwoli temu dzieciakowi utonąć. Nie mogła zadbać o te dwie rzeczy jednocześnie.
To nawet nie był wybór. To była oczywistość.
Może kiedyś, w przyszłości, na jego ręku pojawi się czarny tatuaż, może zostanie schwytany po dokonaniu zbrodni, i ona pozna jego twarz z listów gończych, a może to ona zginie z jego ręki – i wtedy przyjdzie jej gorzko pożałować tego, co zrobiła tego dnia. W tej chwili jednak bez wahania chwyciła go po prostu i pociągnęła w górę, na powierzchnię.
Na całe szczęście, byli blisko molo. Może i była sprawnie fizyczna, ale niedoszli topielcy rzadko ułatwiali wyciągnięcie ich z wody, tym razem jednak wystarczyło tylko przepłynąć metr, by znaleźć się obok krańca pomostu.
– Żyjesz? – spytała, próbując jedną ręką chwycić się desek, a drugą wciąż go podtrzymywać.
Na unik
Bardzo chciałaby ją złapać. Być może to ona próbowała utopić Theo - i może to ona jakiś czas temu wciągnęła do wody samą Brennę. To mogła być kolejna z jej wielu ofiar i niekoniecznie przestanie po tym jednym razie. Kobieta sięgnęła nawet odruchowo po różdżkę, ale dostrzegła, że chłopak wcale nie wypływa na powierzchnię i natychmiast zrozumiała, że albo spróbuje dorwać magiczne stworzenie, albo nie pozwoli temu dzieciakowi utonąć. Nie mogła zadbać o te dwie rzeczy jednocześnie.
To nawet nie był wybór. To była oczywistość.
Może kiedyś, w przyszłości, na jego ręku pojawi się czarny tatuaż, może zostanie schwytany po dokonaniu zbrodni, i ona pozna jego twarz z listów gończych, a może to ona zginie z jego ręki – i wtedy przyjdzie jej gorzko pożałować tego, co zrobiła tego dnia. W tej chwili jednak bez wahania chwyciła go po prostu i pociągnęła w górę, na powierzchnię.
Na całe szczęście, byli blisko molo. Może i była sprawnie fizyczna, ale niedoszli topielcy rzadko ułatwiali wyciągnięcie ich z wody, tym razem jednak wystarczyło tylko przepłynąć metr, by znaleźć się obok krańca pomostu.
– Żyjesz? – spytała, próbując jedną ręką chwycić się desek, a drugą wciąż go podtrzymywać.
Na unik
Rzut PO 1d100 - 19
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut PO 1d100 - 94
Sukces!
Sukces!
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.