• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy

[31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy
Pan Egzorcysta
here lies the abyss,
the well of all souls

wiek
34
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
kapłan kowenu | egzorcysta ministerstwa magii
ciemnobrązowe oczy; rozszczep tęczówki prawego oka (źrenica w kształcie dziurki od klucza); czarne włosy; przeciętny wzrost 173 cm; zimne dłonie; często ubrany cieplej niż sugeruje pogoda; okulary do czytania; srebrny łańcuszek z sygnetem na szyi (w oczku znajduje się zasuszony kwiat z rodzinnego ogrodu); niespieszny chód; cichy, nieco niewyraźny głos

Sebastian Macmillan
#19
16.10.2026, 23:51  ✶  
Oczywiście. Jakże wygodne podejście, żachnął się w myślach Sebastian, wbijając w Geraldine zmęczone spojrzenie. Widma przynajmniej zachowywały się jak przeciwnik z krwi i kości, którego mogła przestudiować. Widziała je. Czytała o nich. Dyskutowała na ich temat. Od tygodni, o ile nie miesięcy, oswajała się z wrogiem z którym miała do czynienia. Mogły być dzikimi zjawami, ale wciąż można było do nich podejść jak do przeciwnika z krwi i kości. Drzewo nie zeszło do tego poziomu uprzejmości, więc zdecydowała się odsunąć je na dalszy plan, skoro jeszcze nie wysadziło niczego w powietrze. Jakby to było jakieś pocieszenie.

— Z czystej ciekawości, co wpływa na twoją listę priorytetów? — Zmarszczył czoło. — Bo jeśli wyznacznikiem poziomu niebezpieczeństwa poszczególnych zjawisk w twoim zawodzie są ofiary śmiertelne, to mogę zapewnić, że ten dąb ma takowe na liście.

Wciąż bił się z myślami, ile mógł im tak na dobrą sprawę powiedzieć na temat doniesień Caroline Aberoth. Starał się ograniczyć wspominanie o niej do minimum: wystarczyło jedno nieodpowiednie słowo w towarzystwie kogoś z Departamentu Tajemnic, a mógł stracić prawdopodobnie swoją jedyną sojuszniczkę w grupie badawczej. Musiał jednak uzmysłowić jakoś tej dwójce, że drzewo nie było magiczną emanacją, którą można było się zająć ”później”.

— … Przenieść? — Wbił w czarownicę pełne niezrozumienia spojrzenie. — Drzewo? — Zerknął na Benjy'ego, co by upewnić się, że na pewno się nie przesłyszał. — Oczywiście, że trzeba je zniszczyć! Geraldine… To nie jest sadzonka a pełnoprawne, wielkie drzewo. Kawał dębu. Nie wyrwiesz go sobie ot tak. Nawet przy użyciu magii mogłoby być z tym ciężko. Poza tym otworzenie przejścia, które by pomieściło to drzewo…

Westchnął ciężko. Nie, nawet nie zamierzał kończyć. I tak Matka jedyna wiedziała, czy któremukolwiek z nich udałoby się rzucić odpowiednio potężny czar, żeby przenieść dąb. Dwa, nie mogli przewidzieć, w jakich okolicznościach spróbują podjąć próbę wprowadzenia planu w życie. Mogli trafić na opustoszałą Polanę, gdzie będą mieli święty spokój, bo Ministerstwo Magii będzie walczyć z wiernymi. Jednakowoż… Mogli też wylądować tam w samym środku wielkiej bitwy. A po trzecie… Nawet on nie potrafił przewidzieć, jak drzewo zareaguje na próbę wyrwania przy pomocy magii. Co jeśli gałęzie zatopią się głębiej w ziemi? Za to ogień: ogień pochłaniał wszystko, czego się dotknął, co zresztą udowodniła Spalona Noc. A dzisiaj być może zrobi to z łaską Przenajświętszej podsycającą jego płomienie.

— Mogę wam dać flakoniki z wodą święconą. — Wzruszył sztywno ramionami. — Nie licząc tego? Chyba nie ma zbyt wiele, co możemy zrobić. Po prostu… Trzeba modlić się, że chociaż część tego planu uda nam się wdrożyć w życie.

Zamyślił się na moment, rozmyślając o słowach Fenwicka. Miał wrażenie, że nie miał im już zbyt wiele do przekazania. Gdzieś z tyłu głowy krążyła mu myśl o tym, aby opowiedzieć im o swoich teoriach względem Zimnych i ich powiązania z Limbo, jednak w tym momencie nawet nie wiedział, jak mogliby to połączyć ze swoim obecnym planem. Ech, jeszcze kilka tygodni temu wydawało mu się, że znajdzie czas na wszystko, a teraz? Wyglądało na to, że w ogóle nie wykorzystał tych możliwości. A może po prostu Matka szykowała mu inne przeznaczenie?

— Zakładając, że w ogóle uda nam się tam dostać, to powinniście wiedzieć, że teleportacja na terenie Kniei Godryka jest obecnie mocno ograniczona. O ile nie kompletnie niemożliwa — odparł na pytanie Benjy'ego. — Ostatnio musieli mnie odeskortować na sam skraj lasu. Wątpię, aby cokolwiek zmieniło się w tej kwestii. — Chrząknął znacząco. — Poza tym, samo błądzenie po lesie może być… trudne. Aurorzy rzucili dodatkowo na okolicę jakiś dziwny czar, który nie pozwala ci się zatrzymać na zbyt długi czas w jednym miejscu. Swego rodzaju… zaburzenie percepcyjne, które ma zmusić człowieka do pozostania w ruchu. — Zerknął na Geraldine, a potem Benjy'ego. — Wspominam o tym, bo… Jeśli pójdzie coś nie tak, czy to ze względu na nasz plan czy inne czynniki, to ucieczka z Kniei będzie zależała od siły naszych własnych nóg.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (7537), Geraldine Greengrass-Yaxley (3918), Sebastian Macmillan (5297)




Wiadomości w tym wątku
[31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Sebastian Macmillan - 05.10.2026, 22:05
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.10.2026, 16:07
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Benjy Fenwick - 06.10.2026, 21:40
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Sebastian Macmillan - 07.10.2026, 18:33
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 07.10.2026, 20:18
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Benjy Fenwick - 08.10.2026, 01:49
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Sebastian Macmillan - 08.10.2026, 18:54
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.10.2026, 19:44
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Benjy Fenwick - 09.10.2026, 00:57
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Sebastian Macmillan - 09.10.2026, 14:52
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 11.10.2026, 20:27
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Benjy Fenwick - 12.10.2026, 18:26
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Sebastian Macmillan - 12.10.2026, 20:50
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 13.10.2026, 09:25
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Benjy Fenwick - 13.10.2026, 23:46
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Sebastian Macmillan - 14.10.2026, 17:25
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.10.2026, 21:33
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Benjy Fenwick - 15.10.2026, 03:00
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Sebastian Macmillan - 16.10.2026, 23:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa