• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 17 Dalej »
[13.08.1971] Każdego trzynastego

[13.08.1971] Każdego trzynastego
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
15.10.2026, 08:28  ✶  
– Podobno mam zaburzone ocenianie poziomu zagrożenia i problemy z instynktem samozachowawczym – odparła Brenna bez mrugnięcia okiem, nawet jak Basilius powiedział, że w sumie to nie musi. – Chociaż uważam, że oceniam zagrożenie świetnie, i może jednak trochę ci tę skalę zawyżam, bo w końcu jesteś Prewettem, więc możemy się zgodzić na sześć i pół – stwierdziła. W sumie gdy chodziło o ocenianie zagrożenia dla innych wcale nie uważała, że je bagatelizuje, i w ogóle przecież nie była samobójczynią, a mężczyźni z rodu Prewettów jej zdaniem nie zawsze zachowywali się jak normalni ludzie.
Zamilkła i siedziała całkiem grzecznie i niemalże nieruchomo, kiedy Basilius oglądał jej nieprzytomnego kolegę i przeklęte, pokryte czernią pudełko, które ten trzymał. A potem odetchnęła z ulgą, gdy uzdrowiciel orzekł, że ofiara prawdopodobnie ataku śmierciożerców jednak z tego wyjdzie.
– Całe szczęście, chłopak ma młodego dzieciaka i żonę – westchnęła, a potem zmarszczyła lekko brwi, zastanawiając się nad jego pytaniem. Czy czuła, jakby coś wysysało z niej energię? Chyba nie. Ale… – Hm… nie czuję się słabo, ale ręce mnie nie bolą – orzekła, ponownie obracając je wierzchem w górę. Były poranione od grzebania w ruinach, bo robiła to nie tylko magią, ale też siłą mięśni tam, gdzie zaklęcia były zbyt ryzykowne. – A chyba powinny, skoro są poranione – dodała, bo nie było tu żadnych wielkich ran, ale już sporo skaleczeń i to brudnych oraz siniaków. Ciemne smugi, które osiadły po tym, jak wywlekała współpracownika spod gruzów, w jakiś sposób sprawiały, że niby mogła poruszać rękami, ale jak się nad tym zastanowiła, te piekły mniej niż by należało w takiej sytuacji.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (790), Brenna Longbottom (1276)




Wiadomości w tym wątku
[13.08.1971] Każdego trzynastego - przez Brenna Longbottom - 26.05.2026, 13:18
RE: [13.08.1971] Każdego trzynastego - przez Basilius Prewett - 30.05.2026, 15:06
RE: [13.08.1971] Każdego trzynastego - przez Brenna Longbottom - 01.06.2026, 16:32
RE: [13.08.1971] Każdego trzynastego - przez Basilius Prewett - 08.07.2026, 01:34
RE: [13.08.1971] Każdego trzynastego - przez Brenna Longbottom - 10.07.2026, 09:34
RE: [13.08.1971] Każdego trzynastego - przez Basilius Prewett - 08.10.2026, 09:55
RE: [13.08.1971] Każdego trzynastego - przez Brenna Longbottom - 15.10.2026, 08:28

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa