• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy

[31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy
Pan Egzorcysta
here lies the abyss,
the well of all souls

wiek
34
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
kapłan kowenu | egzorcysta ministerstwa magii
ciemnobrązowe oczy; rozszczep tęczówki prawego oka (źrenica w kształcie dziurki od klucza); czarne włosy; przeciętny wzrost 173 cm; zimne dłonie; często ubrany cieplej niż sugeruje pogoda; okulary do czytania; srebrny łańcuszek z sygnetem na szyi (w oczku znajduje się zasuszony kwiat z rodzinnego ogrodu); niespieszny chód; cichy, nieco niewyraźny głos

Sebastian Macmillan
#13
12.10.2026, 20:50  ✶  
— Cóż, wydawało mi się, że pozbycie się drzewa z równania nieco by wyrównało szansę. A przynajmniej usunęłoby z niego najgorszy element zaskoczenia. — Wbił w Geraldine zmieszane spojrzenie. — Nawet nie byłoby tak ważne, kto by się go pozbył: badacze, zwykli ludzie, nawet wy, to znaczy my.

Pytanie o domysły funkcjonariuszy sił bezpieczeństwo nieco zbiło go z tropu.

— Kiedy o to pytali, to obie te możliwości wydawały mi się równie irracjonalne — doprecyzował, mając nadzieję, że o to chodziło Greengrass-Yaxley.

Po jakimś czasie zwrócił się ku Benjy'emu.

— Czy ja wiem, że szczególnym? — mruknął Sebastian, przypominając sobie niedawną rozmowę z Urd. — Nie znam się na drzewach, ale gatunkowo, to raczej zwykły dąb, tyle że wywrócony do góry nogami. Przypominam, że w całej Kniei hulała wielka wichura, która wywiewała całe grupy ludzi na drugi koniec lasu. — Westchnął cicho. — Dokładnie. Tym lepiej byłoby mieć jakikolwiek plan, kiedy już przyjdzie co do czego. Jeśli cywile przebiją się wystarczająco daleko, chaos tylko przybierze na sile.

Skrzywił się na samą myśl. Nienawidził tłumów i unikał ich, jeśli była ku temu możliwość, jednak sama myśl o tym, że nagle miałby znaleźć się w samym środku starcia kilku różnych grup użytkowników magii… Ugh, powoli zaczynał żałować, że jednak zdecydował się zobaczyć, co się dziś działo w Dolinie na własne oczy. Przecież mógł teraz w spokoju prowadzić stoisko wraz z kuzynką Ambrosią…

— Niezbadane są ścieżki Pani Księżyca, ale jeśli już ktokolwiek z nas troje może chociaż teoretyzować o tym, gdzie prowadzą, to tą osobą jestem ja — odparł z wyjątkową werwą Macmillan, mierząc Benjy'ego uważnym spojrzeniem. — Nie bluźnijcie więc albowiem zapewniam was, że siły boskie wciąż są po naszej stronie. Matka sprzyja tym, którzy wznoszą ku niej swoje serca. Każda bogini byłaby wzburzona kryzysem, przez jaki przechodzi nasza społeczność. Przenajświętsza nie pozwoli, aby w jej miejscu kultu ponownie zagnieździł się grzech i nieczysta siła. — Kapłan ewidentnie coraz bardziej się rozkręcał. — Ostatnim razem Śmierciożercy wzięli ją z zaskoczenia, bezczeszcząc Polanę Ognisk i otwierając bramę do Limbo. Teraz… Teraz może być inaczej. Mogłaby odzyskać swoją domenę. Wierzę, że kiedy drzewo padnie… Stanie po naszej stronie.

Słuchał dalej, szukając tylko okazji, aby uzupełnić swój poprzedni monolog.

— Ludzie, to znaczy wierni, są ofiarami tego kryzysu — odezwał się Sebastian, stając w obronie swoich owieczek. — Mało prawdopodobne, aby mieli jakieś większe pojęcie o tym, co właściwie dzieje się w centrum Kniei Godryka. Nawet wy ledwo liznęliście czubka tej góry lodowej, a wygląda na to, że informacje te nie wpadły wam w ręce przypadkiem.

Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów raczej nie przyznałby mu racji, ale trudno było winić zwykłych chwili za to, co miało się dokonać tej nocy w lasach Doliny Godryka. Ostatnie miesiące były dla nich jednym wielkim pasmem porażek. Ludzie ledwo pozbierali się po ataku na Beltane, zaraz usłyszeli o tym, że Isobell próbowała złożyć w ofierze jedną ze swoich uczennic. Minęło kilka tygodni, a Spalona Noc ponownie sprowadziła ich na kolana i w tym wypadku akurat nie po to, aby oddali cześć Przenajświętszej. Chcieli wziąć sprawy w swoje ręce i odzyskać jakąkolwiek kontrolę nad tym, co się działo wokół nich. Jeśli już to należało im współczuć, że sytuacja w kraju popchnęła ich ku takim działaniom.

— Jesteście w błędzie, jeśli wydaje wam się, że będziecie mieć jakikolwiek wpływ na to, co się tutaj będzie od jutra działo — parsknął Macmillan. Przez chwilę nawet wyglądał na rozbawionego ich planami, jednak zaraz spoważniał. — Nie będzie innego momentu, aby zareagować. Możemy przerzucać się teoriami do północy, ale nie zmienia to faktu, że na terenie Kniei Godryka i tak dojdzie dziś do incydentu z udziałem cywili. Różdżki pójdą w ruch i zostaną wycelowane w siły Ministerstwa Magii. A kiedy nasza Ministra zorientuje się, jak blisko dębu znaleźli się zwykli ludzie, dołoży wszelkich starań, aby już nigdy nikt spoza wewnętrznego kręgu Ministerstwa nawet nie spojrzał na to drzewo.

Konsekwencje tegorocznego Samhain owiane były mgłą tajemnicy, ale jedno było pewne: brytyjskie Ministerstwo Magii nie pozwoli sobie na utratę atutu, jakie stanowiło to drzewo. Kto wie, może po tym, jak odcięli całą Knieję Godryka, to tym razem pójdą o krok dalej i obejmą terenem kwarantanny całą Dolinę, żeby tylko móc poudawać jeszcze kilka miesięcy, że są w stanie ujarzmić tę bezbożną siłę?

— Jeśli mam być szczery, to mam wrażenie, że w ogóle nie powinniśmy brać Widm pod uwagę w tych dywagacjach — kontynuował po dłuższej chwili Sebastian. — Nie dlatego, że nie stanowią zagrożenia, a właśnie przez to, że z której strony na to nie spojrzeć, one zawsze będą niebezpieczne.

Wbił wzrok w Geraldine i Benjy'ego.

— Drzewo zostanie? Ministerstwo Magii odetnie cały teren. Uszczelni granice Kniei, a może i całej Doliny do tego stopnia, że o podejściu do Polany Ognisk będzie można co najwyżej pomarzyć. Spędzą tam jeszcze parę miesięcy, aż w końcu Widma same ich wypchną z tych terenów i wydrenują drzewo do ostatniej kropli energii, a potem kto wie? Może uciekną poza hrabstwo, szukając kolejnego źródła energii? — Chrząknął cicho. — Drzewo zostanie pocięte? W zależności od tego, jak zadziała podział jego energii, Widma udadzą się w ślad za jego fragmentami albo tak czy siak, rozpierzchną się poza granice Kniei, kiedy zrozumieją, że nie ma tu już tego, co je najbardziej interesowało. W dodatku masa nieodpowiedzialnych ludzi dostanie kawałek magicznego drzewa i będą mogli z nim robić, co tylko dusza zapragnie. — Uniósł wysoko głowę. — Dlatego uważam, że spalenie drzewa jest najodpowiedzialniejsze. Rrozumiem obawy Benjy'ego, tak osobiście uważam, że prochy drzewa nie będą miały takiej siły jak czyste drewno. Społeczność odzyska Polanę. Ministerstwo nie dostanie drzewa, a przy odrobinie łaski Przenajświętszej być może cały ten ”wyciek” z Zaświatów zostanie w końcu zasklepiony. — Wypuścił powoli powietrze przez usta. — Oczywiście, tak jak i przy innych scenariuszach, kwestia Widm pozostałaby otwarta, ale w pełni kataklizmu też od siebie nie odsuniemy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (7537), Geraldine Greengrass-Yaxley (3918), Sebastian Macmillan (5297)




Wiadomości w tym wątku
[31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Sebastian Macmillan - 05.10.2026, 22:05
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.10.2026, 16:07
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Benjy Fenwick - 06.10.2026, 21:40
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Sebastian Macmillan - 07.10.2026, 18:33
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 07.10.2026, 20:18
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Benjy Fenwick - 08.10.2026, 01:49
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Sebastian Macmillan - 08.10.2026, 18:54
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.10.2026, 19:44
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Benjy Fenwick - 09.10.2026, 00:57
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Sebastian Macmillan - 09.10.2026, 14:52
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 11.10.2026, 20:27
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Benjy Fenwick - 12.10.2026, 18:26
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Sebastian Macmillan - 12.10.2026, 20:50
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 13.10.2026, 09:25
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Benjy Fenwick - 13.10.2026, 23:46
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Sebastian Macmillan - 14.10.2026, 17:25
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.10.2026, 21:33
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Benjy Fenwick - 15.10.2026, 03:00
RE: [31/10/1972] serca zmartwione, wiara gorejąca || sebastian & geraldine, benjy - przez Sebastian Macmillan - 16.10.2026, 23:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa