12.10.2026, 18:51 ✶
Euphrosyne Wilhelmina Moira Bletchley
Euphrosyne od samego początku dostrzegała w Aloysiusie coś, czego inni nie potrafili lub nie chcieli zauważyć - więcej, niż sugerowałyby jego reputacja i podejmowane przez niego decyzje - zawsze patrzyła na niego z sympatią i wiarą w jego możliwości, dostrzegając w nim cechy, które pozostawały niewidoczne dla otoczenia oraz widząc podobieństwa do własnych doświadczeń. Nigdy nie potrzebowała szczególnych powodów, by stać po jego stronie, również teraz chętnie okazuje mu ciepło, którego nie zawsze doświadczał ze strony innych. Ich relacja pozostaje jednocześnie bardzo bezpośrednia i pozbawiona fałszywej kurtuazji. Uwielbia go, całkiem szczerze, choć sympatia nie przeszkadza jej w bezlitosnym wytykaniu mu wad, błędów oraz wszystkich tych cech, które jej zdaniem wymagają poprawy. Nowe powiązania rodzinne napawają ją szczególną satysfakcją, jest bowiem przekonana, że miała swój udział w tym, jak potoczyły się sprawy. Nie zamierza przy tym rezygnować z przypominania, że od samego początku dostrzegała pewne zależności, przewidywała rozwój wydarzeń i miała rację, nawet jeśli na potwierdzenie osądów przyszło jej czekać znacznie dłużej, niż pierwotnie zakładała.
Agnès Delacour
Nawiązali znajomość, gdy po Spalonej Nocy świadczył dla niej usługi, zajmując się jej apartamentem przy Pokątnej. Choć Agnès okazała się osobą specyficzną, ich relacja od początku układała się pozytywnie, dzięki czemu Madame Delacour z czasem zaczęła powierzać mu kolejne zlecenia, polecając go również swoim znajomym.
Ich kontakt pozostaje regularny, chociaż ma charakter stricte zawodowy, najczęściej związany ze sprawdzaniem okazyjnie zakupionych przez kobietę przedmiotów, w tym biżuterii, pod kątem obecności klątw oraz innych niepożądanych właściwości magicznych. Agnès chętnie korzysta z jego usług przy okazji kolejnych zakupów lub podsyła go osobom ze swojego kręgu towarzyskiego, gdy tego potrzebują.
Euphrosyne od samego początku dostrzegała w Aloysiusie coś, czego inni nie potrafili lub nie chcieli zauważyć - więcej, niż sugerowałyby jego reputacja i podejmowane przez niego decyzje - zawsze patrzyła na niego z sympatią i wiarą w jego możliwości, dostrzegając w nim cechy, które pozostawały niewidoczne dla otoczenia oraz widząc podobieństwa do własnych doświadczeń. Nigdy nie potrzebowała szczególnych powodów, by stać po jego stronie, również teraz chętnie okazuje mu ciepło, którego nie zawsze doświadczał ze strony innych. Ich relacja pozostaje jednocześnie bardzo bezpośrednia i pozbawiona fałszywej kurtuazji. Uwielbia go, całkiem szczerze, choć sympatia nie przeszkadza jej w bezlitosnym wytykaniu mu wad, błędów oraz wszystkich tych cech, które jej zdaniem wymagają poprawy. Nowe powiązania rodzinne napawają ją szczególną satysfakcją, jest bowiem przekonana, że miała swój udział w tym, jak potoczyły się sprawy. Nie zamierza przy tym rezygnować z przypominania, że od samego początku dostrzegała pewne zależności, przewidywała rozwój wydarzeń i miała rację, nawet jeśli na potwierdzenie osądów przyszło jej czekać znacznie dłużej, niż pierwotnie zakładała.
Agnès Delacour
Nawiązali znajomość, gdy po Spalonej Nocy świadczył dla niej usługi, zajmując się jej apartamentem przy Pokątnej. Choć Agnès okazała się osobą specyficzną, ich relacja od początku układała się pozytywnie, dzięki czemu Madame Delacour z czasem zaczęła powierzać mu kolejne zlecenia, polecając go również swoim znajomym.
Ich kontakt pozostaje regularny, chociaż ma charakter stricte zawodowy, najczęściej związany ze sprawdzaniem okazyjnie zakupionych przez kobietę przedmiotów, w tym biżuterii, pod kątem obecności klątw oraz innych niepożądanych właściwości magicznych. Agnès chętnie korzysta z jego usług przy okazji kolejnych zakupów lub podsyła go osobom ze swojego kręgu towarzyskiego, gdy tego potrzebują.
![[Obrazek: 4GadKlM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4GadKlM.png)