08.10.2026, 22:15 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.10.2026, 22:16 przez Adrian Norwid.)
29 września na biurku Roberta znajduje się na oko dwudziestostronicowy plik dokumentów ułożonych równo jak od linijki. Jest to cała dokumentacja, którą Adrianowi i Johnowi udało się wykonać dnia poprzedniego, kiedy to intensywnie pracowali nad tym niemal bez przerwy (Adrian pilnował, aby John nie szedł na przerwę dłuższą niż pięć minut). Udało im się wykonać pełen kosztorys i spis lokacji dostępnych dla czarodziejów, których mieszkania czy lokale zostały spalone lub zniszczone w jakikolwiek inny sposób podczas nocy z 8 na 9 września.
Robercie,
dzisiaj niestety nie jestem w stanie pojawić się w pracy, muszę zabrać Reksia do znajomego znawcy, aby sprawdził czy klątwa, która na nim ciążyła nie jest już obecna. Niestety tylko dzisiaj wizyta ta jest możliwa. Wczoraj jednak udało nam się zebrać wszystkie dane finansowe niezbędne do przewidzenia kosztów, jakie poniesie Ministerstwo chcąc pomóc wszystkim osobom poszkodowanym podczas Spalonej Nocy. Dane te są ułożone w tabelce. Oprócz miast takich jak Birmingham, Liverpool, Bristol czy Oxford zgodziliśmy się z Johnem zaproponować też miejsca mniej oczywiste, mniejsze miasta, które jednocześnie wydają się nam dostatecznie dobrze skomunikowane siecią Fiuu z Londynem. Od siebie do większych miast dodałem jeszcze Cardiff.
Oczywiście wszystko to jest do zweryfikowania przez Ciebie, to tylko nasza propozycja, aby móc zapewnić dobrobyt każdej osobie, także tym czarodziejom, którzy jeszcze nie zgłosili poniesionych szkód nocą z 8 na 9 września br. Kosztorys znajduje się na ostatniej stronie pliku, do niego dołączyliśmy także aneks z ewentualnymi kosztami dodatkowymi. Liczył je John i choć muszę przyznać, że jest naprawdę bystry, obawiam się, że mógł coś źle policzyć, bo ciągle pytał mnie o psa. Jeśli znajdują się tam jakiekolwiek błędy, w pełni biorę je na siebie i ich poprawą zajmę się następnego dnia roboczego tj. 2.10.
PS. Jeśli jednak stwierdzono by, że miejsca mniej zaludnione przez czarodziejów nie są dostatecznie dobrze połączone siecią Fiuu, szczególnie mam na myśli miejsca publiczne, moglibyśmy wystosować odpowiednie pismo do Szefa Departamentu Transportu Magicznego, pana W. Carrowa? Jeśli się nie powiedzie, trudno, ale myślę, że jakbyś zdecydował, że nasz pomysł ma sens, można tego spróbować.
29.09.1972
Robercie,
dzisiaj niestety nie jestem w stanie pojawić się w pracy, muszę zabrać Reksia do znajomego znawcy, aby sprawdził czy klątwa, która na nim ciążyła nie jest już obecna. Niestety tylko dzisiaj wizyta ta jest możliwa. Wczoraj jednak udało nam się zebrać wszystkie dane finansowe niezbędne do przewidzenia kosztów, jakie poniesie Ministerstwo chcąc pomóc wszystkim osobom poszkodowanym podczas Spalonej Nocy. Dane te są ułożone w tabelce. Oprócz miast takich jak Birmingham, Liverpool, Bristol czy Oxford zgodziliśmy się z Johnem zaproponować też miejsca mniej oczywiste, mniejsze miasta, które jednocześnie wydają się nam dostatecznie dobrze skomunikowane siecią Fiuu z Londynem. Od siebie do większych miast dodałem jeszcze Cardiff.
Oczywiście wszystko to jest do zweryfikowania przez Ciebie, to tylko nasza propozycja, aby móc zapewnić dobrobyt każdej osobie, także tym czarodziejom, którzy jeszcze nie zgłosili poniesionych szkód nocą z 8 na 9 września br. Kosztorys znajduje się na ostatniej stronie pliku, do niego dołączyliśmy także aneks z ewentualnymi kosztami dodatkowymi. Liczył je John i choć muszę przyznać, że jest naprawdę bystry, obawiam się, że mógł coś źle policzyć, bo ciągle pytał mnie o psa. Jeśli znajdują się tam jakiekolwiek błędy, w pełni biorę je na siebie i ich poprawą zajmę się następnego dnia roboczego tj. 2.10.
Pozdrawiam,
Adrian
PS. Jeśli jednak stwierdzono by, że miejsca mniej zaludnione przez czarodziejów nie są dostatecznie dobrze połączone siecią Fiuu, szczególnie mam na myśli miejsca publiczne, moglibyśmy wystosować odpowiednie pismo do Szefa Departamentu Transportu Magicznego, pana W. Carrowa? Jeśli się nie powiedzie, trudno, ale myślę, że jakbyś zdecydował, że nasz pomysł ma sens, można tego spróbować.