• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
1 2 3 4 Dalej »
[1.10.1972] Ain't No Rest For The Wicked | Vernon & Othello

[1.10.1972] Ain't No Rest For The Wicked | Vernon & Othello
the charmer
Voulez vous coucher avec moi, ce soir?
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
bezpieśny
zawód
Handlarz sztuką
183 cm wzrostu, ciemnoblond włosy, piwne oczy. Jego niezwykła uroda fascynuje wszystkich wokół.

Vernon Mulciber
#4
05.10.2026, 23:34  ✶  
Kiedy drugi mężczyzna łaskawie porzucił chwasty, Vernon mógł przyjrzeć mu się w całej okazałości. Imponujący wzrost, cera tak blada, że mogła nie mieć styczności ze słońcem od wieków oraz dopasowany czarny strój. Ów jegomość zdecydowanie wpasowywał się wyglądem w estetykę zakładu pogrzebowego oraz całej miejscowości. Biorąc pod uwagę, że ghul pełnił tu funkcję kamerdynera, Mulciber nie zdziwiłby się, gdyby także i on okazał się być wampirem albo innym nieumarłym.

Co bardziej jednak istotne, mężczyzna ten zaczął intensywnie wpatrywać się w przybysza. Vernon był do tego przyzwyczajony; jego niezwykła uroda od zawsze przykuwała uwagę ludzi wokół i sprawiała, że traktowali go przychylniej. Spojrzenia przepełnione fascynacją były dla niego tak powszechnym zjawiskiem jak chmury na niebie i jeśli nie potrzebował czegoś od danej osoby zazwyczaj je ignorował. Czasami jednak bawiło go wychwytywanie takich reakcji pośród osób, u których by się tego nie spodziewał. Poważni urzędnicy przygryzający wargi z wrażenia, matrony rumieniące się jak zauroczone nastolatki… Czasami odnosił wrażenie, że nawet zwierzęta reagowały na niego inaczej, ale nie znał się wystarczająco na królestwie fauny by móc definitywnie to stwierdzić. Teraz, kiedy ujrzał jak rumieniec nadaje kolor bladej twarzy drugiego mężczyzny, poczuł pewną satysfakcję. Wywołanie emocjonalnej reakcji u ponurego pracownika zakładu pogrzebowego nie było zapewne częstym zjawiskiem.

Zainteresowanie obcych nie zawsze miało podtekst seksualny, ale jeśli tak było i dana osoba również wpadła w oko Mulciberowi, to chętnie korzystał on z okazji do wspólnego zbliżenia. A im dłużej Vernon przyglądał się drugiemu czarodziejowi, tym bardziej odnosił wrażenie, że w nim również było coś fascynującego. Wysoki wzrost oraz wydatne kości policzkowe były oznakami urody, a podkrążone oczy i włosy opadające na czoło tylko dodawały do mrocznej otoczki. Ktoś, kto znał Vernona wyłącznie powierzchownie (czyli większość osób) mógłby się zdziwić, że Muliber zwrócił uwagę na kogoś o stylu tak odległym od jego własnego. Vernon nie cenił jednak piękna wyłącznie w wydaniu akceptowalnym przez powszechnie panującą modę. Przeciwnie, preferował osoby, które miały w sobie to nader rzadkie je ne sais quoi, które cechowały się nietypowym lecz autentycznym dla siebie stylem. Z doświadczenia wiedział, że właśnie takie indywidua zaskakiwały go najbardziej.

Tym, co jednak przeważyło o wyborze mężczyzny z domu pogrzebowego na kolejny cel był nie jego wygląd, ale zachowanie gdy zdał sobie sprawę z własnej reakcji. Mulciberowi nie umknęło to, jak próbował wyrównać oddech i ponownie się opanować. Z jakiegoś powodu chciał stłamsić swoje żądze, lecz czyniło go to tylko bardziej ponętnym. A przede wszystkim, czyniło go to wyzwaniem.

Och, ta rozmowa w interesach stała się właśnie o wiele ciekawsza, pomyślał Vernon, kierując się w stronę wskazanego stołu. Usiadł nonszalancko na krześle, jak gdyby wpadł w odwiedziny do znajomego. Przewiesił torbę przez oparcie i zaczął rytmicznie stukać opuszkami dłoni o blat. Ewidentnie Fawley unikał go wzrokiem, więc zamierzał sprawić, by drugi mężczyzna zwrócił na niego swoją pełną uwagę. Najlepiej wyrywając Othella z tej silącej się na powagę maniery.
– Na razie może pan mówić na mnie Alcybiades. – odpowiedział neutralnym tonem. – Sprawa, w której przychodzę, jest poufnej natury. Z tego powodu liczę na dyskrecję z pana strony. Oczywiście, wynagrodzę pana starania wedle umowy. W pieniądzu bądź w innej formie. – Kącik jego ust uniósł się lekko, jakby w sugestii figlarnego uśmiechu.


His eyes are
like angels

his heart is cold
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Othello Fawley (1096), Vernon Mulciber (909)




Wiadomości w tym wątku
[1.10.1972] Ain't No Rest For The Wicked | Vernon & Othello - przez Othello Fawley - 05.09.2026, 20:06
RE: [1.10.1972] Ain't No Rest For The Wicked | Vernon & Othello - przez Vernon Mulciber - 27.09.2026, 23:18
RE: [1.10.1972] Ain't No Rest For The Wicked | Vernon & Othello - przez Othello Fawley - 03.10.2026, 22:17
RE: [1.10.1972] Ain't No Rest For The Wicked | Vernon & Othello - przez Vernon Mulciber - 05.10.2026, 23:34
RE: [1.10.1972] Ain't No Rest For The Wicked | Vernon & Othello - przez Othello Fawley - 10.10.2026, 19:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa