• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia Swansea [26.10.72, późny ranek] Co trzymało mrok w ryzach?

[26.10.72, późny ranek] Co trzymało mrok w ryzach?
Róża Pustyni
Wszystkie przyzwoite przepowiednie są do rymu.
wiek
32
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uzdrowicielka w grupie archeologicznej, wróżbitka
Ginevra rzuca się w oczy. To szczupła i dość wysoka kobieta, sięgająca 177 cm. Ma owalną twarz, skórę koloru kawy z mlekiem i jasnobrązowe oczy; włosy długie do pasa, ciemnobrązowe. Ubiera się raczej schludnie niż byle jak. Jej usta często zdobi psotliwy uśmieszek. Mówi z akcentem, słychać, że nie pochodzi z Anglii. Otacza ją mgiełka orientalnych perfum - klasycznej egipskiej mieszanki cytrusów, jaśminu i słodkiego ananasa.

Guinevere McGonagall
#4
22.09.2026, 13:09  ✶  

– Szkoda, to całkiem ładne miejsce. Bardziej surowe, tak bym to określiła – odparła i uśmiechnęła się lekko do Brenny. Bardziej górzyste, bardziej obsypane polami, bardziej dzikie i zdecydowanie mniej zaludnione od Anglii. – Zadziwiające, że na tak dość niedużym obszarze mamy cztery kraje, które teoretycznie mają ze sobą mnóstwo wspólnego, przeplatają się ze sobą, a jednocześnie są tak diametralnie od siebie różne – przyznała. Jej rodzina związana była ze Szkocją i jeśli jakiś kraj miała zwiedzać jako dziecko, to właśnie tam, chociaż dziadkowie ostatecznie lata temu osiedli w Anglii. Ale pradziadek często o Szkocji wspominał… Guinevere spróbowała się jednak lekko uśmiechnąć.

– Och bardzo dużo i chodzi o Little Hangleton. Według wielu podań, to właśnie tam stworzono pierwszego wampira. A potwór Frankenstein, stworzony przez doktora Frankensteina, który był mugolakiem żyjącym w Little Hangleton, podobno nadal tam żyje w jednym z domów, tylko rzadko wychodzi… o Little Hangleton jest mnóstwo czarodziejskich legend, o Gresy Hangleton niespecjalnie – wyjaśniła pokrótce i oparła się wygodnie i krzesło, akurat idealnie w momencie, gdy przyszła jej kawa i grzanka. W pierwszej kolejności sięgnęła po filiżankę i chociaż swoje standardy kawowe miała niebotycznie wysokie, to jedną z zalet było to, że nieważne jak smakowała – pachniała zawsze fantastycznie.

Brenna dobrze zakładała: Ginewra nie znała się zupełnie na żadnych problemach energetycznych mugoli, tym bardziej w Anglii, w której była od niedawna. Wysłuchała jej krótkiej opowieści w ciszy i spojrzała też na te notatki, które wyciągnęła. Zrozumiała z tego, że to miało trochę większe znaczenie, że skoro rozmawiały tutaj o czarodziejskiej legendzie i mugolskiej kopalni i mugolskim problemie, to ten problem, całkiem możliwe że nie jest w całości mugolski. Takie coś widziała akurat aż nazbyt często w swojej pracy: mugole się na coś natykali, na jakąś dziwna zagadkę, a to okazywała się być magia i trzeba było ich przed tym chronić, niczym małe dzieci. O tak, artefakty bardzo często miały z tym coś wspólnego…

– Jeśli pytasz mnie o to, czy pewne artefakty mogą rozpraszać ciemność, to owszem, mogą, ale wydaje mi się, że mugole mają na to swoje sposoby i nie potrzebują do tego magii – odparła i wzięła w końcu pierwszego łyka kawy. Zaraz odsunęła też od siebie te notatki, by ich przypadkiem nie poplamić. – Więc ten artefakt z legend najpewniej robił coś zupełnie innego. Ochrona przed ciemnością… – mruknęła, głaszcząc uszko filiżanki z zastanowieniem. – Jeżeli pytasz o to, co się stało, dlaczego w okolicy mogą być problemy i czy to ma coś wspólnego z tym legendarnym artefaktem… to tak. Najprawdopodobniej. Mógł zostać w jakiś sposób uruchomiony, albo przeciwnie – przypadkowo zepsuty przez niczego nieświadomych mugoli. Widziałam to trochę zbyt często, prawdę mówiąc… – sięgnęła w końcu po swojego walijskiego tosta. W gruncie rzeczy nie wiedziała jednak, jakie Brenna ma wątpliwości i pytania.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2616), Guinevere McGonagall (3113)




Wiadomości w tym wątku
[26.10.72, późny ranek] Co trzymało mrok w ryzach? - przez Brenna Longbottom - 18.09.2026, 09:13
RE: [26.10.72, ranek] Co trzymało mrok w ryzach? - przez Guinevere McGonagall - 18.09.2026, 20:30
RE: [26.10.72, ranek] Co trzymało mrok w ryzach? - przez Brenna Longbottom - 21.09.2026, 09:28
RE: [26.10.72, ranek] Co trzymało mrok w ryzach? - przez Guinevere McGonagall - 22.09.2026, 13:09
RE: [26.10.72, ranek] Co trzymało mrok w ryzach? - przez Brenna Longbottom - 23.09.2026, 17:52
RE: [26.10.72, późny ranek] Co trzymało mrok w ryzach? - przez Guinevere McGonagall - 24.09.2026, 01:12
RE: [26.10.72, późny ranek] Co trzymało mrok w ryzach? - przez Brenna Longbottom - 28.09.2026, 10:22
RE: [26.10.72, późny ranek] Co trzymało mrok w ryzach? - przez Guinevere McGonagall - 28.09.2026, 18:27
RE: [26.10.72, późny ranek] Co trzymało mrok w ryzach? - przez Brenna Longbottom - 30.09.2026, 08:45
RE: [26.10.72, późny ranek] Co trzymało mrok w ryzach? - przez Guinevere McGonagall - 30.09.2026, 20:12
RE: [26.10.72, późny ranek] Co trzymało mrok w ryzach? - przez Brenna Longbottom - 07.10.2026, 08:29
RE: [26.10.72, późny ranek] Co trzymało mrok w ryzach? - przez Guinevere McGonagall - 08.10.2026, 11:16
RE: [26.10.72, późny ranek] Co trzymało mrok w ryzach? - przez Brenna Longbottom - 12.10.2026, 08:19
RE: [26.10.72, późny ranek] Co trzymało mrok w ryzach? - przez Guinevere McGonagall - 12.10.2026, 17:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa