• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
1 2 3 4 Dalej »
[14.10.1972] Wszystko co już poszło nie tak

[14.10.1972] Wszystko co już poszło nie tak
fireheart
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
aurorka, twórczyni eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, ciemnobrązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy. Bije od niej lodowate zimno, w dotyku jest jak bryła lodu.

Victoria Lestrange
#7
21.09.2026, 21:51  ✶  

– Jak spojrzałam w ogień… To widziałam ją żywą, tuż przed tym, jak zaatakowali ją śmierciożercy. Nie potrafię tego wyjaśnić, ale pamiętam to bardzo wyraźnie, jak czułam… przymus, że muszę jej pomóc. Chciałam na oślep wejść w ogień. I nie wiem, skąd to wiedziałam, że to to jest przejście, ale właśnie wtedy to sobie uświadomiłam. Dlatego tam weszliśmy – już nawet nie pamiętała czy mu to wcześniej mówiła, niektóre rzeczy jej się zacierały ale to – to wrażenie, tę powinność pamiętała doskonale. A później ta kobieta, rozpłatana, rozkładająca się na ich oczach… Wciąż do nich przemawiająca. Victoria uważała, że to był… cykl. Jego uosobienie, które pojawiło im się w formie, która byli w stanie pojąć. Bogini, bóstwo, zwał jak zwał. Czy to była Pani Księżyca, Matka, Dziewica, czy wszystkie one na raz w jednej postaci – nie miało to chyba większego znaczenia?

– One nie były łatwe do zauważenia. Kłębiły się… w grupach, ledwo widoczne, trochę jak duchy, ale też nie do końca. Nawet nie wiem, jak to dobrze opisać – mruknęła, przypominając sobie to spotkanie miesiące temu, gdy Laurent tak bezmyślnie do nich wyszedł sobie „porozmawiać”, czy cokolwiek on tam robił…

Wysłuchała opowieści Atreusa w ciszy, konfrontując jego doświadczenia z tym, co sama usłyszała od ghoulki w Necronomiconie.

– Mi się wydaje, że one się porozumiewają. Jak ludzie. Tak mówiła ghoulka, która wyszła z tego… nieżywo – nie wiedziała, jak to lepiej ubrać w słowa prawdę mówiąc i aż zmarszczyła brwi. – Że brzmią jak ludzie i potrafią być bardzo przekonujący – doprecyzowała. Koty. Czy te gnidy żywiły się… kotami? I ludźmi? Bo dla Victorii było jasne, że one się pożywiały. Wcześniej myślała, że może czasem, witalnością, teraz uważała już, że energią… W jakiś dziwny sposób, który był w stanie postarzyć człowieka. – Pomijając oczywiście dojmujące uczucie strachu, smutku i beznadziei, jakie się przy nich czuje – stąd właściwie pomysł na użycie przy nich Patronusa, który był pozytywną energią… – Wiesz co mi jeszcze powiedziała ta ghoulka? Że na wschód od Polany Ognisk jest jakaś polana z kamiennym kręgiem, którego te widma nie są w stanie przekroczyć. To dopiero dziwne. Ale skoro ona widziała ich oczy i ty też ich widziałeś, to znaczy, że w jakiś sposób przybrały bardziej materialną formę. Nie wiem… nażarły się wystarczająco, żeby przestać być niebezpiecznym duszkiem i teraz są kurewsko niebezpiecznym nie-duszkiem? – zasępiła się trochę i nawet przystanęła, opierając się o ścianę. Jakoś jej nie było spieszono do biurka. – Czyli… Jakaś forma dziwnego przekonywania, naśladowanie ludzkiej mowy, może zauroczenie? Forma jak najbardziej materialna, czołganie się, wysysanie ludzi na wiór, aura smutku i beznadziei, kamienie, które nie pozwalają im przejść… – wyliczała, wystawiając przy tym palce.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1724), Victoria Lestrange (1925)




Wiadomości w tym wątku
[14.10.1972] Wszystko co już poszło nie tak - przez Victoria Lestrange - 14.09.2026, 10:39
RE: [14.10.1972] Wszystko co już poszło nie tak - przez Atreus Bulstrode - 14.09.2026, 20:14
RE: [14.10.1972] Wszystko co już poszło nie tak - przez Victoria Lestrange - 15.09.2026, 00:08
RE: [14.10.1972] Wszystko co już poszło nie tak - przez Atreus Bulstrode - 15.09.2026, 20:48
RE: [14.10.1972] Wszystko co już poszło nie tak - przez Victoria Lestrange - 16.09.2026, 08:24
RE: [14.10.1972] Wszystko co już poszło nie tak - przez Atreus Bulstrode - 21.09.2026, 18:38
RE: [14.10.1972] Wszystko co już poszło nie tak - przez Victoria Lestrange - 21.09.2026, 21:51
RE: [14.10.1972] Wszystko co już poszło nie tak - przez Atreus Bulstrode - 21.09.2026, 22:16
RE: [14.10.1972] Wszystko co już poszło nie tak - przez Victoria Lestrange - 22.09.2026, 10:08
RE: [14.10.1972] Wszystko co już poszło nie tak - przez Atreus Bulstrode - 24.09.2026, 00:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa