20.09.2026, 20:52 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.09.2026, 10:49 przez Anthony Shafiq.)
To nie było tak, że był zły na Jonathana, ale cieszył się szczerze, gdy w końcu chaotyczna plątanina w końcu zniknęła chociaż z jego głowy. Nie dbał o to jak beznadziejnie musiała obecnie wyglądać jego fryzura, przymknął też oczy, aby nie spoglądać w dół i nie myśleć o…
– Powiedz mi jedno Jonathanie… – zaczął siląc się na spokój, choć przeczucie mówiło mu, że nie chce znać odpowiedzi na to pytanie: – czy te kokardki są chociaż symetryczne? Wiązania w sensie? Czy tworzą równy rząd? – Nie był w stanie tego ocenić, ale sądząc po pociągnięciach na twarzy to tak nie było i bez względu na poziom dziwacznej przyjemności płynącej ze stanu absolutnego pozbawienia mobilności, myśl ta napawała go zgrozą. – Błagam Cię, jeśli kiedykolwiek przyjdzie Ci na myśl odtwarzać ten stan na mnie… to zadbaj żeby… żeby ta dekoracja była symetryczna. Nie musi być w linii prostej, ale symetria jest kluczowa dla… dla odczuwania jakiejkolwiek przeze mnie satysfakcji. – Całe zdarzenie przypominało wagę szalkową, która wciąż i wciąż była obciążana to z jednej to z drugiej strony. Serdeczny śmiech Jonathana pieścił uszy, podobnie jak jego miękkie pchnące dłonie z taką troską zajmującą się przywróceniem wolności, ale brak symetrii? Przekreślał radość, swędział od środka głowy haniebnym niedopatrzeniem.
– Powiedz mi jedno Jonathanie… – zaczął siląc się na spokój, choć przeczucie mówiło mu, że nie chce znać odpowiedzi na to pytanie: – czy te kokardki są chociaż symetryczne? Wiązania w sensie? Czy tworzą równy rząd? – Nie był w stanie tego ocenić, ale sądząc po pociągnięciach na twarzy to tak nie było i bez względu na poziom dziwacznej przyjemności płynącej ze stanu absolutnego pozbawienia mobilności, myśl ta napawała go zgrozą. – Błagam Cię, jeśli kiedykolwiek przyjdzie Ci na myśl odtwarzać ten stan na mnie… to zadbaj żeby… żeby ta dekoracja była symetryczna. Nie musi być w linii prostej, ale symetria jest kluczowa dla… dla odczuwania jakiejkolwiek przeze mnie satysfakcji. – Całe zdarzenie przypominało wagę szalkową, która wciąż i wciąż była obciążana to z jednej to z drugiej strony. Serdeczny śmiech Jonathana pieścił uszy, podobnie jak jego miękkie pchnące dłonie z taką troską zajmującą się przywróceniem wolności, ale brak symetrii? Przekreślał radość, swędział od środka głowy haniebnym niedopatrzeniem.
Nerwica natręctw I pozdrawia serdecznie