Miała już trochę nazbieranych tych gałęzi i szeroko rozumianego chrustu, jednak nie zdecydowała się na koszyk, bo rozmiary zbieranego drewna były zwyczajnie różne. Póki co wszystko trzymała więc w ramionach, planując na koniec zbierania, obwiązać wszystko sznurkiem, by w ten sposób przekazać całość swojego wkładu organizatorom sabatu.
Guinevere przez moment przyglądała się blondynce, która wyglądała jakby ją usłyszała, ale być może nie zrozumiała, co powiedziała? Nie mówiła po angielsku? Albo to Ginny powiedziała to niewyraźnie? Trochę jak w zwolnionym tempie patrzyła, jak nieznajoma zrobiła kolejny krok w kierunku dziury przykrytej liśćmi i od tamtej strony niezbyt widocznej, a potem kolejny i…
I zapadła się wprost w tej dziurze, która – teraz Gin to już zrozumiała – była znacznie głębsza, niż to się wydawało. Ze swojej perspektywy myślała o tym po prostu jak o takim zdradliwym miejscu, w którym łatwo się potknąć i skręcić kostkę, ale widać było w tym znacznie, znacznie więcej. Guinevere oglądała więc upadek dziewczyny, a w następnej chwili upuściła wszystkie gałęzie, które trzymała, na ziemię, i rzuciła się, by pomóc poszkodowanej dziewczynie.
– A mówiłam, żebyś uważała, bo tam jest dziura – mruknęła, kucnąwszy przy dziewczynie. Wyciągnęła do niej ręce, by ta mogła się jej złapać i podnieść w razie czego. – Wszystko w porządku? Wyglądało to trochę strasznie – być może przez to, jak ten koszyk wyleciał Zelenie z rąk, trochę też dlatego, jak gwałtowny był to upadek i jak głęboko jej noga się zapadła. Ale może tylko tak wyglądało, a dziewczyna po prostu utknęła? Chociaż, mając doświadczenie na wykopaliskach archeologicznych, Ginewra wyobrażała sobie bardzo dokładnie, co mogło stać się z nogą przy takim upadku – z jej wyobraźnią było wszystko w porządku… – …Zbierałaś chrust na sabat? – zaryzykowała pytanie, bo gdy zerknęła przelotnie na ten koszyk, to dostrzegła w nim patyki, a to oznaczało, że istniała pewna całkiem spora szansa, że miała do czynienia z czarownicą, a nie mugolką. Mugoli to tutaj widywała głównie zbierających grzyby.