• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu Epping Forest [26.10.1972] In the woods somewhere | Guinevere & Zelena

[26.10.1972] In the woods somewhere | Guinevere & Zelena
Róża Pustyni
Wszystkie przyzwoite przepowiednie są do rymu.
wiek
32
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uzdrowicielka w grupie archeologicznej, wróżbitka
Ginevra rzuca się w oczy. To szczupła i dość wysoka kobieta, sięgająca 177 cm. Ma owalną twarz, skórę koloru kawy z mlekiem i jasnobrązowe oczy; włosy długie do pasa, ciemnobrązowe. Ubiera się raczej schludnie niż byle jak. Jej usta często zdobi psotliwy uśmieszek. Mówi z akcentem, słychać, że nie pochodzi z Anglii. Otacza ją mgiełka orientalnych perfum - klasycznej egipskiej mieszanki cytrusów, jaśminu i słodkiego ananasa.

Guinevere McGonagall
#3
20.09.2026, 16:28  ✶  

Miała już trochę nazbieranych tych gałęzi i szeroko rozumianego chrustu, jednak nie zdecydowała się na koszyk, bo rozmiary zbieranego drewna były zwyczajnie różne. Póki co wszystko trzymała więc w ramionach, planując na koniec zbierania, obwiązać wszystko sznurkiem, by w ten sposób przekazać całość swojego wkładu organizatorom sabatu.

Guinevere przez moment przyglądała się blondynce, która wyglądała jakby ją usłyszała, ale być może nie zrozumiała, co powiedziała? Nie mówiła po angielsku? Albo to Ginny powiedziała to niewyraźnie? Trochę jak w zwolnionym tempie patrzyła, jak nieznajoma zrobiła kolejny krok w kierunku dziury przykrytej liśćmi i od tamtej strony niezbyt widocznej, a potem kolejny i…

I zapadła się wprost w tej dziurze, która – teraz Gin to już zrozumiała – była znacznie głębsza, niż to się wydawało. Ze swojej perspektywy myślała o tym po prostu jak o takim zdradliwym miejscu, w którym łatwo się potknąć i skręcić kostkę, ale widać było w tym znacznie, znacznie więcej. Guinevere oglądała więc upadek dziewczyny, a w następnej chwili upuściła wszystkie gałęzie, które trzymała, na ziemię, i rzuciła się, by pomóc poszkodowanej dziewczynie.

– A mówiłam, żebyś uważała, bo tam jest dziura – mruknęła, kucnąwszy przy dziewczynie. Wyciągnęła do niej ręce, by ta mogła się jej złapać i podnieść w razie czego. – Wszystko w porządku? Wyglądało to trochę strasznie – być może przez to, jak ten koszyk wyleciał Zelenie z rąk, trochę też dlatego, jak gwałtowny był to upadek i jak głęboko jej noga się zapadła. Ale może tylko tak wyglądało, a dziewczyna po prostu utknęła? Chociaż, mając doświadczenie na wykopaliskach archeologicznych, Ginewra wyobrażała sobie bardzo dokładnie, co mogło stać się z nogą przy takim upadku – z jej wyobraźnią było wszystko w porządku… – …Zbierałaś chrust na sabat? – zaryzykowała pytanie, bo gdy zerknęła przelotnie na ten koszyk, to dostrzegła w nim patyki, a to oznaczało, że istniała pewna całkiem spora szansa, że miała do czynienia z czarownicą, a nie mugolką. Mugoli to tutaj widywała głównie zbierających grzyby.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Guinevere McGonagall (758), Zelena Brekker (1029)




Wiadomości w tym wątku
[26.10.1972] In the woods somewhere | Guinevere & Zelena - przez Guinevere McGonagall - 01.08.2026, 21:56
RE: [26.10.1972] In the woods somewhere | Guinevere & Zelena - przez Zelena Brekker - 13.09.2026, 21:36
RE: [26.10.1972] In the woods somewhere | Guinevere & Zelena - przez Guinevere McGonagall - 20.09.2026, 16:28
RE: [26.10.1972] In the woods somewhere | Guinevere & Zelena - przez Zelena Brekker - 11.10.2026, 23:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa