17.09.2026, 10:59 ✶
– Jonathan proszę, skup się… – mruknął niezadowolony, słysząc kolejną falę śmiechu, ciesząc się, że ma wstążkami zasłonięte oczy, bo by mu gałki wypadły od tego jak bardzo nimi przewracał w tą i z powrotem przez ten złowieszczy rechot nad jego głową. Oczywiście była to lepsza opcja, niż gdyby Jonathan miał nad nim płakać, była to zdecydowanie lepsza opcja, że były to kolorowe wstążki niż bandaże na ranach po spotkaniu z rozregulowaną maszyną o o wiele bardziej krwiożerczych zamiarach. Poruszył się kilkukrotnie, próbując samemu się oswobodzić, ale nadal nic.
Kokardeczki trzymały mocno.
Pozostawało mu czekać, aż Jonathan znów stanie się odpowiedzialnym i troskliwym dorosłym, który znajdzie w sobie tyle opanowania, żeby go wyswobodzić.
Tak tak, musiał go karcić w głowie, żeby zbyt wiele nie rozważać o tym co jego partner miał na myśli mówiąc, że wolałby go sam doprowadzić do tego stanu. Zdecydowanie nie były to drzwi, które chciał teraz otwierać. Raczej…
– Jest to dla mnie oczywiste, że jeżeli spotkamy jakiegokolwiek Twojego bogina, to będziesz mu serwować 182 ukształtowanych wstążek o różnej teksturze i kolorystyce? Myślę, że cokolwiek wyszłoby obecnie z Twojej szafy prezentowałoby się w takim anturażu niezwykle zabawnie dla Ciebie – podjął próbę nawiązania z nim rozmowy, licząc że tak nakłoni go do powrotu do rozwiązywania. – Czy myślałeś chociaż przez moment co by było gdybym testował tą maszynerię piekielną sam? Albo gdybyś Ty ją testował i nikogo, nikogusieńko nie byłoby w domu! Ha! Właśnie dlatego nie brudzę sobie rąk taką pracą. Ostatni raz, ostatni Jonathanie! Zlecimy dokończenie tych paczek stażystą z OMSHMu myślę, że dobrze im zrobi przerwa w kopiowaniu dokumentacji celnej.
Kokardeczki trzymały mocno.
Pozostawało mu czekać, aż Jonathan znów stanie się odpowiedzialnym i troskliwym dorosłym, który znajdzie w sobie tyle opanowania, żeby go wyswobodzić.
Tak tak, musiał go karcić w głowie, żeby zbyt wiele nie rozważać o tym co jego partner miał na myśli mówiąc, że wolałby go sam doprowadzić do tego stanu. Zdecydowanie nie były to drzwi, które chciał teraz otwierać. Raczej…
– Jest to dla mnie oczywiste, że jeżeli spotkamy jakiegokolwiek Twojego bogina, to będziesz mu serwować 182 ukształtowanych wstążek o różnej teksturze i kolorystyce? Myślę, że cokolwiek wyszłoby obecnie z Twojej szafy prezentowałoby się w takim anturażu niezwykle zabawnie dla Ciebie – podjął próbę nawiązania z nim rozmowy, licząc że tak nakłoni go do powrotu do rozwiązywania. – Czy myślałeś chociaż przez moment co by było gdybym testował tą maszynerię piekielną sam? Albo gdybyś Ty ją testował i nikogo, nikogusieńko nie byłoby w domu! Ha! Właśnie dlatego nie brudzę sobie rąk taką pracą. Ostatni raz, ostatni Jonathanie! Zlecimy dokończenie tych paczek stażystą z OMSHMu myślę, że dobrze im zrobi przerwa w kopiowaniu dokumentacji celnej.