16.09.2026, 19:59 ✶
Dokładnie w momencie, w którym w pomieszczeniu znalazły się więcej niż dwie osoby, Flynn się napiął. Nie był to gest wyraźny, zauważyłoby to jedynie wprawione oko, ale faktycznie – im więcej twarzy, tym bardziej tracił na swobodzie wypowiedzi, a zyskiwał na zwyczajnej gburowatości. Zgarbił się lekko, wciąż utrzymując ręce splecione na wysokości klatki piersiowej.
– Jestem w Szkocji do wieczora, więc mogę zajść tu, wtedy kiedy przewidujecie, że będzie gotowe… a jak nie dzisiaj, to tak, wyślijcie mi to do Anglii – a później odetchnął głęboko. – Zapłacę z góry.
Nie istniało imię, na które chciałby mieć wystawiony rachunek. Przywykł zresztą do tego, że przybłędom się nie ufa, nawet jeśli przez ułamek sekundy zwiódł kogoś i ten zdołał uwierzyć, że Bell był kimś godnym zaufania.
Nie był.
Bez cienia wzruszenia ukradłby to, gdyby nie fakt zamawiania tego dla Laurenta. Głupio było ratować mu dupę gwoździami zajebanymi od losowego rzemieślnika z małej miejscowości, nawet jeśli samemu Flynnowi niezbyt zależało na opinii jakiegoś typa z Hogsmeade.
@Tristan Ward
– Jestem w Szkocji do wieczora, więc mogę zajść tu, wtedy kiedy przewidujecie, że będzie gotowe… a jak nie dzisiaj, to tak, wyślijcie mi to do Anglii – a później odetchnął głęboko. – Zapłacę z góry.
Nie istniało imię, na które chciałby mieć wystawiony rachunek. Przywykł zresztą do tego, że przybłędom się nie ufa, nawet jeśli przez ułamek sekundy zwiódł kogoś i ten zdołał uwierzyć, że Bell był kimś godnym zaufania.
Nie był.
Bez cienia wzruszenia ukradłby to, gdyby nie fakt zamawiania tego dla Laurenta. Głupio było ratować mu dupę gwoździami zajebanymi od losowego rzemieślnika z małej miejscowości, nawet jeśli samemu Flynnowi niezbyt zależało na opinii jakiegoś typa z Hogsmeade.
@Tristan Ward
Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.