• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia Snowdonia [13.10.1972] Courtesy of care (Astoria Avery, Leviathan Rowle)

[13.10.1972] Courtesy of care (Astoria Avery, Leviathan Rowle)
Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.

Astoria Avery
#3
14.09.2026, 23:51  ✶  
Astoria uniosła wzrok znad książki dopiero po chwili, pozwalając, by jego głos wybrzmiał w salonie. Przez ten krótki moment zdążyła jednak dokładnie mu się przyjrzeć. Nie tyle twarzy, którą znała przecież doskonale, ile wszystkiemu, czego nie zdołał przed nią ukryć. Czerwone ślady na skórze, nierówności po oparzeniach, ostrożność ruchów, która zdradzała znacznie więcej niż jego spokojne wejście. Nawet sposób, w jaki odstawił kenel przy wejściu, wydawał się przemyślany, jakby każdy gwałtowniejszy ruch przypominał mu o odniesionych obrażeniach. Jej spojrzenie zatrzymało się na nim odrobinę dłużej. Książka w jej dłoniach przestała mieć jakiekolwiek znaczenie. Zignorowała jego pytanie. Intuicja jej nie zawiodła, jednak coś się wydarzyło.
Zmrużyła lekko oczy o zamknęła książkę z cichym trzaskiem, a potem odłożyła ją na stolik. Wstała. Jej ruch był spokojny, niemal chłodny, lecz w tym spokoju kryło się coś znacznie bardziej wymownego niż gniew podniesionego głosu. Podeszła kilka kroków bliżej, przyglądając mu się z coraz większą uwagą. Nie dotknęła go od razu. Najpierw chciała ocenić, jak poważne były obrażenia. Nie znała się na leczeniu, ale te plamy nie wyglądały dobrze. A on, oczywiście, zachowywał się tak, jakby właśnie wrócił ze zwyczajnego spaceru.
- Co. Się. Stało. - wysyczała przez zaciśnięte zęby. Ostrożnie ujęła jego twarz w dłonie i obracała ją pod różnymi kątami, żeby sprawdzić, jakie jeszcze ślady tam znajdzie. Pod tym całym chłodem, który próbowała utrzymać, pozostawała jedna, bardzo prosta myśl: wrócił. Cały. Może poparzony, może zmęczony, ale wrócił. Może dlatego jej złość była tak trudna do ukrycia. Gdyby nic dla niej nie znaczył, mogłaby po prostu wzruszyć ramionami. Tymczasem już zaczynała zastanawiać się, jak mu pomóc.
- Oglądał cię jakiś uzdrowiciel? Co to, do cholery, jest? - musiała mieć szerszy obraz rzeczywistości, jeśli miała działać. Jedno jest pewne - nie zamierzała go zostawić samego w takim stanie, nawet jeśli próbował robić dobrą minę do złej gry. Wyczuwała znacznie więcej, niż chciał jej pokazać i nie odpuści mu dokładnych wyjaśnień. Znał ją na tyle, by poznać to jej nieustępliwe spojrzenie.


learn the rules
then
break some
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (937), Leviathan Rowle (600)




Wiadomości w tym wątku
[13.10.1972] Courtesy of care (Astoria Avery, Leviathan Rowle) - przez Astoria Avery - 10.09.2026, 14:08
RE: [13.10.1972] Courtesy of care (Astoria Avery, Leviathan Rowle) - przez Leviathan Rowle - 10.09.2026, 22:57
RE: [13.10.1972] Courtesy of care (Astoria Avery, Leviathan Rowle) - przez Astoria Avery - 14.09.2026, 23:51
RE: [13.10.1972] Courtesy of care (Astoria Avery, Leviathan Rowle) - przez Leviathan Rowle - 03.10.2026, 06:22
RE: [13.10.1972] Courtesy of care (Astoria Avery, Leviathan Rowle) - przez Astoria Avery - 16.10.2026, 23:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa