10.09.2026, 20:45 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.09.2026, 20:48 przez Millie Moody.)
25.10
W godzinach porannych Miles niczym wróżka zębuszka (choć szczęśliwie Alek nie stracił żadnych zębów i niech tak pozostanie!) zajrzała do brata aby mu pozostawić po sobie warzywny ślad. Zgrabny lampionik miał chronić to tymczasowe mieszkanie Alastora przed straszliwą klątwą krzesłową oraz ewentualnymi odwiedzinami niematerialnych truposzy podczas sabatu, ale przede wszystkim miał przypominać mu, że małe i wredne siostrzysko ma się całkiem dobrze i pamięta o swoim (jak zawsze) dużym bracie.
Lampion poza zwyczajową symboliką Samhain świeciłby się po zapaleniu lub wypełnieniu magicznym światłem ta pieprzona trauma ognia gdzieniegdzie uroczymi rybkami, jak obietnica dożycia dotrwania do kolejnych wakacji.
Do prezentu dołączony była wydarta kartka ze szkicownika:
@Alastor Moody
W godzinach porannych Miles niczym wróżka zębuszka (choć szczęśliwie Alek nie stracił żadnych zębów i niech tak pozostanie!) zajrzała do brata aby mu pozostawić po sobie warzywny ślad. Zgrabny lampionik miał chronić to tymczasowe mieszkanie Alastora przed straszliwą klątwą krzesłową oraz ewentualnymi odwiedzinami niematerialnych truposzy podczas sabatu, ale przede wszystkim miał przypominać mu, że małe i wredne siostrzysko ma się całkiem dobrze i pamięta o swoim (jak zawsze) dużym bracie.
Lampion poza zwyczajową symboliką Samhain świeciłby się po zapaleniu lub wypełnieniu magicznym światłem ta pieprzona trauma ognia gdzieniegdzie uroczymi rybkami, jak obietnica dożycia dotrwania do kolejnych wakacji.
Do prezentu dołączony była wydarta kartka ze szkicownika:
Na obraz jeszcze musisz trochę poczekać, teraz jestem szaloną Edwiną Nożycoręką i robię w dyniach.
kocham Cię
widzimy się niedługo
nie jedz tego
kocham Cię
widzimy się niedługo
nie jedz tego
Twoja M
@Alastor Moody