Ambroise,
dlaczego właściwie nie wspomniałeś, że na terenie posiadłości macie własny zakątek poświęcony nieboszczykom? Wiem, że to Little Hangleton, te klimaty, no, ale kurwa, Stary…
Zaprzęgliście mnie do przeprowadzenia rozeznania bezpośrednio w okolicy zabudowań mieszkalnych - jasne - więc siłą rzeczy nie zaglądałem wtedy pod każdy krzak i nie prowadziłem szczegółowej inwentaryzacji wszystkiego, co znajdowało się poza wspomnianym obrębem, ale przyznaję, że informacja o kilkudziesięciu umarlakach leżących sobie na Waszym terenie mogłaby być całkiem przydatna.
Mógłbym przynajmniej przy okazji rzucić na nie okiem i sprawdzić, czy nie dzieje się tam coś, co wymagałoby mojej uwagi. Nie twierdzę, że każdy trup na własnym podwórku jest od razu problemem, ale z mojego doświadczenia wynika, że kurwa, warto rozmawiać.
Bytuje u Was jeden duch, nieszkodliwy, choć muszę przyznać, że wyjątkowo upierdliwy. Nie robi nic szczególnie spektakularnego, nie próbuje nikogo zamordować ani nawet porządnie przestraszyć, może za to zanudzić człowieka na śmierć. Poza tym wszystko wygląda standardowo, żadnych szczególnych niespodzianek, żadnych powodów do paniki i żadnych klątw, które wymagałyby natychmiastowego pakowania walizek. Mimo wszystko jestem niezadowolony, bo gdybym wiedział o tej nekropolii wcześniej, spojrzałbym również na nią, a tak dowiedziałem się o jej istnieniu dopiero po fakcie.
Następnym razem, kiedy będziesz mnie wpuszczał na swoją posesję, przygotuj proszę* krótką listę rzeczy, o których powinienem wiedzieć przed rozpoczęciem oględzin. Klątwy, przeklęte przedmioty, ukryte przejścia, zapuszczone nekropolie. Kolejność dowolna.
![[Obrazek: 4GadKlM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4GadKlM.png)