Droga Mildþryþ,
Jestem doprawdy urzeczona strumieniem emocji zawartym w rozbudowanej treści twego ostatniego listu. Nie mniej znajduję twoje ostatnie artystyczne dzieło przyjemnie zajmującym i osobistym za co wyrażam wdzięczność.
Liczę jednocześnie, że twoja rekonwalescencja przebiega sprawniej niż ubywa dni wolnych od zadań zawodowych. Ostatnio w moje posiadanie trafiła pewna właściwość lub może raczej nieruchomość, która wydaje się ciekawą zagadką. Zastanawiałam się czy może nie zaciekawiłaby by Ciebie lub może kogoś z twoich krewnych od strony matki. Dziwna właściwość wydaje się być pozostałością po magii uwolnionej w noc pożarów i mieć związek z dziwnym limbo o jakim wspominają relacje z wydarzeń Beltane.
Nie chcę nadwyrężać twojego zdrowia wiec potraktuj to proszę jako zupełnie swobodne zaproszenie do odwiedzenia Crossroads. Wróciłam już do Londynu i nie planuję przez najbliższe kilka dni go opuszczać.