05.09.2026, 20:56 ✶
Londyn, 01.10.1972
… Piłaś i mnie nie zaprosiłaś?
Jak ja mam to odebrać, skoro jeszcze wysyłasz mi list na pergaminie przesiąkniętym wódą?
To groźba? Prowokacja w stylu ”szkoda, że cię tu nie ma, chociaż mogłeś być”?
Co właściwie piłaś? Czystą? Orzech laskowy?
Eliasz
PS. Czy to ”jest jak jest i to dobrze” znaczy, że nie będziesz latała po mieście z trupią maską na twarzy jak ta ciemnota co próbowała spalić Londyn?
PPS. Współczuję Nyx, że musiała bujać się taki kawał drogi. Jej pióra pewnie kompletnie przesiąkły zapaszkiem alkoholu.