• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
1 2 3 4 Dalej »
[26/10/72]Gather your kindling, gather it quick, every old forest has one nasty stick

[26/10/72]Gather your kindling, gather it quick, every old forest has one nasty stick
Local Dumbass
I’m gonna give you fair warning that I…
I’m not a saint, but I could be if I try
Lord knows I've got habits to break
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / potężnie zbudowany, szerokie barki, rozbudowany kark, ciężka masa mięśni bardziej przypominająca taran niż sylwetkę biegacza / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka i pęknięty, częściowo brakujący fragment lewej jedynki / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#3
31.08.2026, 20:52  ✶  
Charakterystyczny trzask teleportacji dotarł do mnie wreszcie na chwilę przed tym, zanim zdążyłem zlokalizować samą Heather, bo Ruda nie pojawiła się tam, gdzie przyjąłem z założenia - oczywiście, że nie zamierzała mi niczego ułatwiać, nie byłaby przecież przeuroczą sobą, gdyby to robiła - słysząc go odruchowo uniosłem więc głowę i obróciłem ją w stronę miejsca, w którym spodziewałem się naprawdę zobaczyć znajomą postać. Nie przesłyszałem się, rzeczywiście tam była, chociaż chyba właśnie próbowała przypomnieć sobie, po co właściwie człowiekowi były obie nogi, jednak dopiero kiedy przesunęła rozedrgane, lekko błędne spojrzenie na moje buty, zrozumiałem, że znalazła mnie szybciej, niż ja zdążyłem znaleźć ją. Wiodąc wzrokiem za niepokojąco niebieskimi oczami wyraźnie odznaczającymi się na licu przyjaciółki, zerknąłem najpierw na swoje trepy, potem na Heather, a następnie znowu na trepy, ponieważ nagle wydały mi się… Istotne. Nie miałem pojęcia, co dokładnie zamierzała zrobić, ale sposób, w jaki na nie patrzyła, zdecydowanie nie napawał mnie spokojem. W dodatku jej twarz zaczęła przybierać ten charakterystyczny odcień, który znałem z własnego doświadczenia i który, jak zdążyłem się niedawno przekonać na wysłużonej skórze analogicznej pary obuwia, w żadnym wypadku nie zwiastował niczego dobrego dla elementów garderoby znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie. Cofnąłem więc jedną stopę, odruchowo, drugiej… Drugiej… Drugiej nie zdążyłem…
„Ueeergh… Bleeegh!”
Zapach wilgotnej ziemi, zgnilizny i czegoś, czego zdecydowanie nie chciałem identyfikować, nagle dotarł do mnie ze zdwojoną siłą.
- Kulwa maś, stala!
Najgorsze było to, że patrzenie na nią wcale mi nie pomagało, wprost przeciwnie, kiedy zobaczyłem jej bladozieloną twarz, usłyszałem ten nieprzyjemny odgłos i poczułem woń, której zdecydowanie nie potrzebowałem tuż po mojej własnej, problematycznie-wstrząsającej teleportacji, mój żołądek zaczął wykonywać dokładnie te same ostrzegawcze ruchy, co jeszcze moment wcześniej - takie, które znałem aż za dobrze z dni, gdy organizm nie doceniał odważnego sposobu prowadzenia się poprzedniego wieczora. Przełknąłem ślinę, odwróciłem głowę i wziąłem kilka głębokich oddechów, próbując wmówić ciału, że skoro nie tak dawno przeżyłem walki z przeklętymi stworzeniami, nurkowanie w lodowatej wodzie pełnej druzgotków pozostawiających po sobie naprawdę mało estetyczne ślady i niezliczoną liczbę innych sytuacji, w których nie zwymiotowałem, to chyba potrafiłem również przeżyć widok własnego obuwia po spotkaniu z Heather, zwłaszcza że nie tak dawno bratnia para wyzionęła ducha w zbliżonej sytuacji, w której się nie zrzygałem. Niestety żołądek miał w tej kwestii własne zdanie i najwyraźniej nie zamierzał jakoś specjalnie przejmować się tymi argumentami - poczułem znajome ściśnięcie pod żebrami, więc odsunąłem się o krok, przetarłem usta wierzchem dłoni i spojrzałem gdzieś pomiędzy drzewa, udając przed samym sobą, że ponura mgła nagle stała się wyjątkowo interesującym elementem krajobrazu.

czy widok Heather oraz stan butów wystarczą, żeby również zwrócił późną kolację na wilgotną ściółkę?
Rzut TakNie 1d2 - 1
Tak

jeśli tak, to czy trafi rykoszetem w buty kumpeli?
Rzut TakNie 1d2 - 1
Tak


[Obrazek: 4GadKlM.png]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (2124), Heather Wood (1553)




Wiadomości w tym wątku
[26/10/72]Gather your kindling, gather it quick, every old forest has one nasty stick - przez Benjy Fenwick - 31.08.2026, 19:07
RE: [19/10/72]Gather your kindling, gather it quick, every old forest has one nasty stick - przez Heather Wood - 31.08.2026, 19:27
RE: [19/10/72]Gather your kindling, gather it quick, every old forest has one nasty stick - przez Benjy Fenwick - 31.08.2026, 20:52
RE: [19/10/72]Gather your kindling, gather it quick, every old forest has one nasty stick - przez Heather Wood - 31.08.2026, 21:04
RE: [19/10/72]Gather your kindling, gather it quick, every old forest has one nasty stick - przez Benjy Fenwick - 31.08.2026, 21:19
RE: [19/10/72]Gather your kindling, gather it quick, every old forest has one nasty stick - przez Heather Wood - 31.08.2026, 21:42
RE: [19/10/72]Gather your kindling, gather it quick, every old forest has one nasty stick - przez Benjy Fenwick - 31.08.2026, 23:15
RE: [19/10/72]Gather your kindling, gather it quick, every old forest has one nasty stick - przez Heather Wood - 31.08.2026, 23:30
RE: [19/10/72]Gather your kindling, gather it quick, every old forest has one nasty stick - przez Benjy Fenwick - 01.09.2026, 03:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa