24.06.2026, 13:42 ✶
- W to nigdy nie wątpię, nawet po szaleńczo długich dyżurach - rzucił z uśmiechem i już cisnęło mu się na usta, że byłby w stanie znaleźć kilka rzeczy, których ona nie lubi, ale nie był to czas na wybieranie "przemocy". Dlatego też tylko się uśmiechnął i pokiwał głową ze zrozumieniem. Utrzymanie toru rozmowy na tym co najbardziej ją interesowało też było istotne.
- Tak, nie mówię, że to zły pomysł, tylko nieco ograniczony z tymi portretami, ale myślę ze im bardziej zdywersyfikujemy sposoby komunikacji tym tylko na lepsze nam to wyjdzie. A kominki cóż… - zamyślił się. [/b]- Nie wiem czy podpinanie się pod sieć Fiuu jest rozsądne, skoro śmierciożercy biorą je na cel, chyba lepiej zostawić Staw bez takiego połączenia mimo wszystko[/b] - bo tylko tego im by jeszcze brakowało, wizyta śmierciojadów wychodzących z kominka niczym święty mikołaj, tylko oni nie przyszli z prezentami i najeść się ciasteczek.
- Też mam jedną parę lusterek, ale działają na bardzo ograniczonych odległościach. Ale w sumie nie każdy będzie w stanie nauczyć się tych fal, dlatego nie możemy też na nich polegać - znowu odchylił się na krześle bujając się na jego tylnych nogach i zawzięcie przyglądając się deskom na suficie. Pewnie by tak spędził dobrych kilkanaście minut błądząc myślami w różnych kierunkach próbując wpaść na coś przydatnego. Ale Brenna sprowadziła go dość szybko na ziemię.
- Nie mam pojęcia czy cokolwiek mogłoby je zastąpić, nigdy o tym nie myślałem i nie próbowałem niczego takiego osiągnąć. Ale coś w rodzaju tych telefonów, one działają jak nasze Fiuu też pozwalają komunikować się na odległość, tylko nie da się ich przenosić. - zamrugał intensywnie bo przecież pomagał Dorze w porządkowaniu biblioteki tutaj w Stawie i nie widział wtedy tych książek. Ale też z drugiej strony nigdy nie przeglądał całego zbioru, a może powinien właśnie. Dopił szybko swój napar i odstawił energicznie kubek na stół.
- To czemu nie mówisz od razu, chodź, może coś znajdziemy - nie czekał też na odpowiedź, skoro na wyciagnięcie ręki mogła znajdować się potrzebna im wiedza. Droga do biblioteki tutaj byłą mu dobrze znana, dalego znalazł się tam niemal w oka mgnieniu i zaczął przeszukiwać książki i zdejmować jeż półek. Wertował je na stojąco, aby zobaczyć czy coś rzuci mu się w oczy i nada do dalszego pracowania nad tym.
Wiedza o świecie ◉◉◉○○
- Tak, nie mówię, że to zły pomysł, tylko nieco ograniczony z tymi portretami, ale myślę ze im bardziej zdywersyfikujemy sposoby komunikacji tym tylko na lepsze nam to wyjdzie. A kominki cóż… - zamyślił się. [/b]- Nie wiem czy podpinanie się pod sieć Fiuu jest rozsądne, skoro śmierciożercy biorą je na cel, chyba lepiej zostawić Staw bez takiego połączenia mimo wszystko[/b] - bo tylko tego im by jeszcze brakowało, wizyta śmierciojadów wychodzących z kominka niczym święty mikołaj, tylko oni nie przyszli z prezentami i najeść się ciasteczek.
- Też mam jedną parę lusterek, ale działają na bardzo ograniczonych odległościach. Ale w sumie nie każdy będzie w stanie nauczyć się tych fal, dlatego nie możemy też na nich polegać - znowu odchylił się na krześle bujając się na jego tylnych nogach i zawzięcie przyglądając się deskom na suficie. Pewnie by tak spędził dobrych kilkanaście minut błądząc myślami w różnych kierunkach próbując wpaść na coś przydatnego. Ale Brenna sprowadziła go dość szybko na ziemię.
- Nie mam pojęcia czy cokolwiek mogłoby je zastąpić, nigdy o tym nie myślałem i nie próbowałem niczego takiego osiągnąć. Ale coś w rodzaju tych telefonów, one działają jak nasze Fiuu też pozwalają komunikować się na odległość, tylko nie da się ich przenosić. - zamrugał intensywnie bo przecież pomagał Dorze w porządkowaniu biblioteki tutaj w Stawie i nie widział wtedy tych książek. Ale też z drugiej strony nigdy nie przeglądał całego zbioru, a może powinien właśnie. Dopił szybko swój napar i odstawił energicznie kubek na stół.
- To czemu nie mówisz od razu, chodź, może coś znajdziemy - nie czekał też na odpowiedź, skoro na wyciagnięcie ręki mogła znajdować się potrzebna im wiedza. Droga do biblioteki tutaj byłą mu dobrze znana, dalego znalazł się tam niemal w oka mgnieniu i zaczął przeszukiwać książki i zdejmować jeż półek. Wertował je na stojąco, aby zobaczyć czy coś rzuci mu się w oczy i nada do dalszego pracowania nad tym.
Wiedza o świecie ◉◉◉○○
Rzut Z 1d100 - 80
Sukces!
Sukces!