19.06.2026, 13:03 ✶
7 września 1972
Szanowny Panie Tarpaulin,
Dziękuję za list oraz za okazane mi zaufanie — i to tak jawnie okazane mojej rzekomej skłonności do innowacji.
Pański pomysł nie należy do najczęściej spotykanych, ale nie jest też całkowicie pozbawiony sensu. Różdżka i pałka pozostają jednak narzędziami o odmiennym przeznaczeniu, a próba połączenia ich w jeden przedmiot wymagałaby kilku ustępstw po obu stronach. Nie wykluczam, że coś takiego dałoby się wykonać — pytanie jedynie, jak bardzo chciałby Pan, aby była to różdżka, a jak bardzo pałka.
Pozwolę więc sobie dopytać o kilka kwestii, zanim uznam sprawę za możliwą lub niemożliwą:
— Jakiej długości i ciężaru oczekiwałby Pan od takiego przedmiotu? Bardziej pałkarskiej czy bliższej klasycznej różdżce?
— Czy przedmiot miałby rzeczywiście służyć do uderzeń?
— Ma Pan preferencje co do drewna? (Twarde, sprężyste, cięższe, lżejsze?)
— I wreszcie: czy posiada Pan już własną różdżkę i chciałby ją zastąpić, czy mówimy o osobnym egzemplarzu do zastosowań… bardziej wyspecjalizowanych?
— Ma Pan preferencje co do dodatkowych zdobień?
Czekam na odpowiedź i szczegóły.
Z wyrazami szacunku,
Septima Ollivander
Kocham drewno i duże bicepsy.