05.06.2026, 00:00 ✶
Odpowiedź na ten list nadeszła dzień później, tj. 26 września, na firmowej papeterii kancelarii Delacoura. Ciężką kopertę zdobił srebrzony herb rodu, a pod treścią sporządzonego pisma widniał charakterystyczny podpis mecenasa. Najwyraźniej pokwapił się, aby odpisać osobiście.
Szanowny Panie Shafiq,
Mój drogi Anthony,
Odnosząc się do pierwszej z poruszonych przez Ciebie kwestii, przyjmuję Twoją propozycję współpracy przy planowanych rozmowach prowadzonych w Lozannie. Jestem przekonany, że obecna sytuacja stwarza korzystne uwarunkowania do uzyskania zarówno wsparcia finansowego, jak i kredytowania. Wymagać to będzie jednak ostrożnego rozpoznania stanowisk poszczególnych delegacji jeszcze przed rozpoczęciem oficjalnych rozmów. Zgodzisz się ze mną, że pewne kwestie lepiej omawiać poza oficjalnymi salami obrad, gdzie szczerość bywa rzadkim gościem, czyż nie? W tej kwestii możesz liczyć na moją pełną dyskrecję.
W sprawie fundacji, sporządzę stosowne dokumenty. Na obecnym etapie nie dostrzegam przeszkód uniemożliwiających zgromadzenie podpisów we wskazanym przez Ciebie terminie. Przy odpowiednio sprawnym obiegu dokumentów dzień pierwszy lub drugi przyszłego tygodnia należy uznać za termin w pełni osiągalny.
Pozostaje jedynie kwestia miejsca naszego spotkania.
Jak zapewne zdążyły już donieść plotki, które muszę przyznać, rozchodzą się błyskawicznie — jedna z moich angielskich posiadłości ucierpiała na tyle poważnie podczas ostatnich wydarzeń, że chwilowo utraciła walor miejsca odpowiedniego do prowadzenia cywilizowanych spotkań. Ogień, mimo że pozbawiony wykształcenia prawniczego, potrafi niezwykle skutecznie rozwiązywać kwestie własności nieruchomości.
Byłbym zatem zobowiązany, gdybyś zechciał wskazać lokalizację dogodną.
Nie znam wielu osób, którym bez wahania powierzyłbym zarówno negocjacje międzynarodowe, jak i organizację kolacji dla kilku wpływowych osobistości. Ty należysz do tego wyjątkowo wąskiego grona.
W związku z powyższym, pozostaję do Twojej dyspozycji.
P.S. Gdyby którykolwiek z urzędników Unii próbował zasłaniać się regulacją, której nie czytał od czasu jej podpisania, proszę go nie poprawiać. Zawsze łatwiej negocjuje się z człowiekiem przekonanym o własnej nieomylności.
Mój drogi Anthony,
Odnosząc się do pierwszej z poruszonych przez Ciebie kwestii, przyjmuję Twoją propozycję współpracy przy planowanych rozmowach prowadzonych w Lozannie. Jestem przekonany, że obecna sytuacja stwarza korzystne uwarunkowania do uzyskania zarówno wsparcia finansowego, jak i kredytowania. Wymagać to będzie jednak ostrożnego rozpoznania stanowisk poszczególnych delegacji jeszcze przed rozpoczęciem oficjalnych rozmów. Zgodzisz się ze mną, że pewne kwestie lepiej omawiać poza oficjalnymi salami obrad, gdzie szczerość bywa rzadkim gościem, czyż nie? W tej kwestii możesz liczyć na moją pełną dyskrecję.
W sprawie fundacji, sporządzę stosowne dokumenty. Na obecnym etapie nie dostrzegam przeszkód uniemożliwiających zgromadzenie podpisów we wskazanym przez Ciebie terminie. Przy odpowiednio sprawnym obiegu dokumentów dzień pierwszy lub drugi przyszłego tygodnia należy uznać za termin w pełni osiągalny.
Pozostaje jedynie kwestia miejsca naszego spotkania.
Jak zapewne zdążyły już donieść plotki, które muszę przyznać, rozchodzą się błyskawicznie — jedna z moich angielskich posiadłości ucierpiała na tyle poważnie podczas ostatnich wydarzeń, że chwilowo utraciła walor miejsca odpowiedniego do prowadzenia cywilizowanych spotkań. Ogień, mimo że pozbawiony wykształcenia prawniczego, potrafi niezwykle skutecznie rozwiązywać kwestie własności nieruchomości.
Byłbym zatem zobowiązany, gdybyś zechciał wskazać lokalizację dogodną.
Nie znam wielu osób, którym bez wahania powierzyłbym zarówno negocjacje międzynarodowe, jak i organizację kolacji dla kilku wpływowych osobistości. Ty należysz do tego wyjątkowo wąskiego grona.
W związku z powyższym, pozostaję do Twojej dyspozycji.
G. A. Delacour
P.S. Gdyby którykolwiek z urzędników Unii próbował zasłaniać się regulacją, której nie czytał od czasu jej podpisania, proszę go nie poprawiać. Zawsze łatwiej negocjuje się z człowiekiem przekonanym o własnej nieomylności.
Wiatr kołysze w locie ćmy
Wilki śpią mocno, że aż strach
I tylko ty nie śpisz Duszko ma
Boisz się nocnic, złych wietrzyc i zjaw
Wilki śpią mocno, że aż strach
I tylko ty nie śpisz Duszko ma
Boisz się nocnic, złych wietrzyc i zjaw