01.06.2026, 01:20 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.06.2026, 13:55 przez Septima Ollivander.)
Usatysfakcjonowana swym wytworem, zaczęła pracę nad kolejną szkatułą, nucąc przy tym pod nosem dramatyczną melodię zasłyszaną jeszcze gdzieś w Dziurawym Kotle. Nie pamiętała słów, o ile w ogóle kiedykolwiek je znała, więc zastępowała je czymkolwiek tylko pasowało do rytmu piosenki.
— We are Noobbyy LEAAAAH, we carry the flameee…
We'll fight for the drewno, we'll honor its name…
Skupiła się na pracy, podążając za tymi samymi krokami co podczas tworzenia pierwszej szkatuły. Praca to była przyjemna, ale mając na uwadze klienta, Ollivander wiedziała, że schrzanić tego naprawdę nie może. W najgorszym przypadku rzuci się do Tamizy, tam gdzie znajdowało się miejsce dla nieudolnych snycerzy.
Tymczasem wióry sypały się po podłodze, a ich losem nie przejmował się absolutnie nikt…
Cis okazał się mniej współpracujący, niż się spodziewała. Jedna ze ścianek pękła przy samym mocowaniu zawiasów, pozostawiając cienką rysę biegnącą przez niemal całą długość deski.
Septima przez kilka sekund patrzyła niemrawo na spartaczony efekt swojej ciężkiej pracy.
Odłożyła narzędzia…
Następnie podniosła je ponownie i bardzo świadomie postanowiła nie przeklinać.
Nikt nie jest idealny.
— We are Noobbyy LEAAAAH, we carry the flameee…
We'll fight for the drewno, we'll honor its name…
Skupiła się na pracy, podążając za tymi samymi krokami co podczas tworzenia pierwszej szkatuły. Praca to była przyjemna, ale mając na uwadze klienta, Ollivander wiedziała, że schrzanić tego naprawdę nie może. W najgorszym przypadku rzuci się do Tamizy, tam gdzie znajdowało się miejsce dla nieudolnych snycerzy.
Tymczasem wióry sypały się po podłodze, a ich losem nie przejmował się absolutnie nikt…
Rzut PO 1d100 - 27
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Cis okazał się mniej współpracujący, niż się spodziewała. Jedna ze ścianek pękła przy samym mocowaniu zawiasów, pozostawiając cienką rysę biegnącą przez niemal całą długość deski.
Septima przez kilka sekund patrzyła niemrawo na spartaczony efekt swojej ciężkiej pracy.
Odłożyła narzędzia…
Następnie podniosła je ponownie i bardzo świadomie postanowiła nie przeklinać.
Nikt nie jest idealny.