31.05.2026, 22:19 ✶
26.10.1972
Jego wiedzenie nigdy jej nie przeszkadzało, ale może nadto się z nim obyła, uznając że rzecz niemal naturalną, bez której czułaby się niemal zagubiona. Kiedy więc mąż pojawił się, anonsowany skrzypieniem podłogowych klepek, uniosła na niego spojrzenie srebrzystych oczu w jakimś oczekiwaniu. Wiedział, że w gruncie rzeczy była ze swojej pracy niezadowolona, nawet jeśli ta emocja wciąż kryła się pod zamgloną taflą jej jestestwa.
- Zrobię co w mojej mocy - odpowiedziała cicho, miękkim tonem kształtując zgłoski, zanim na nowo nie sięgnęła po zapasy skór, które mieli w pracowni. Jedna po drugiej, wykrajała cierpliwie kolejne formy, może faktycznie nie śpiesząc się jeszcze bardziej jak zwykle. Dla niego chciała się rzeczywiście postarać, starannie dopasowując do siebie skrawki skór, łącząc je w pełną, elegancką formę.
// szata stagnacji dla Mykewa; kaletnictwo II, rzemiosło ◉◉◉○○
Rzut Z 1d100 - 17
Akcja nieudana
Akcja nieudana