31.05.2026, 13:44 ✶
—16/09/1972—
Victorio,
Pokładam nadzieję w Matce, że Ty i Twoja Rodzina powoli regenerujecie siły, nadszarpnięte wydarzeniami Spalonej Nocy. Zwłaszcza Ty, stojąca na pierwszej linii frontu. Wybacz mi więc, proszę, że zwracam się o przysługę w takim momencie… Nie robiłabym tego, gdybym nie była powodowana potrzebą. Czy pośród swoich rozlicznych obowiązków miałabyś może czas, aby wykonać eliksir leczniczy? Trudno mi o to prosić, gdy wokół wciąż jeszcze otaczają nas pozostałości po Spalonej Nocy, ale w aptekach nieustannie brakuje dobrej jakości leków. Bądź pewna, że znajdę sposób, aby odwdzięczyć Ci się w stosownym czasie.
Pokładam nadzieję w Matce, że Ty i Twoja Rodzina powoli regenerujecie siły, nadszarpnięte wydarzeniami Spalonej Nocy. Zwłaszcza Ty, stojąca na pierwszej linii frontu. Wybacz mi więc, proszę, że zwracam się o przysługę w takim momencie… Nie robiłabym tego, gdybym nie była powodowana potrzebą. Czy pośród swoich rozlicznych obowiązków miałabyś może czas, aby wykonać eliksir leczniczy? Trudno mi o to prosić, gdy wokół wciąż jeszcze otaczają nas pozostałości po Spalonej Nocy, ale w aptekach nieustannie brakuje dobrej jakości leków. Bądź pewna, że znajdę sposób, aby odwdzięczyć Ci się w stosownym czasie.
Niech Matka Cię strzeże,
Lorraine