26.05.2026, 01:07 ✶
— Dbającym o swoje zdrowie psychiczne? — Rzuciła ledwie słyszalnie na jego słowa, jakim byłby gospodarzem, gdyby faktycznie nie pojawił się na obiedzie. Nie ukrywała jakoś bardzo mocno, że obawiała się agendy stojącej za tym nagłym nalotem rodziców. Nie znała jej, więc nawet nie mogła się przygotować i zawczasu wymyślić jakichkolwiek wymówek, by wykręcić się od tego, co znowu wymyślili. Zniknięcie z obiadu wydawałoby się w tej chwili naprawdę dobrą opcją, gdyby nie fakt, że musiałaby jeszcze opanować i przeszmuglować ze sobą dzieciaki, co graniczyło z niemożliwością, jeśli nie chciała używać teleportacji. A że nie chciała tego przeklętego środka transportu używać, było całkiem jasne. Kiedy tylko mogła, unikała przemieszczania się za pomocą magii jak ognia piekielnego, byle tylko nie czuć się znowu paskudnie i słabo.
— Możesz być pewny, że nie dałabym Ci zapomnieć, że zniknąłeś sam. — Prychnęła z odrobiną rozbawienia. Nie była pewna, jaka złośliwość tym razem by jej wpadła do głowy, ale na pewno by coś wymyśliła, żeby uprzykrzyć mu podróż w jak najbardziej kreatywny sposób i dać mu do zrozumienia, jak bardzo była niezadowolona. Pomijając już to, że byłaby dotknięta do żywego porzuceniem jej na pastwę rodziców.
— Będą się im podobać, chociaż mogą wymagać tłumaczenia im niektórych zwrotów. — Stwierdziła. Książki były trochę powyżej poziomu pięciolatków, jednak wiedziała, że trafiały w gusta, które raczej ciężko byłoby, aby zmieniły się przez lata, a książki nie zając, nie uciekną, zanim dzieciaki podrosną, by zrozumieć z nich więcej. No i były okazją, aby nauczyli się trochę więcej.
— Teatr wystawia cykl spektakli dla dzieci. Jeśli zaliczy się wszystkie przedstawienia, dzieci dostają w nagrodę pluszową mandragorę, na której punkcie bliźniaki pewnie oszaleją. Jeśli… miałbyś trochę czasu, możemy się z nimi na nie wybrać. — Widziała, jak bardzo mu zależy i chyba tylko dlatego wspomniała o tych przedstawieniach. Planowała pójść na nie z dzieciakami sama, jednak po chwili wahania stwierdziła, że być może Anthony mógłby być chętny na takie wyjścia. Nie ufała mu na tyle, żeby puścić go z Linneą i Rowanem samotnie, ale wyjście rodzinne wydawało się dobrym kompromisem i szansą na to, żeby złapał punkt zaczepienia do rozmów z jej dziećmi, które na pewno po przedstawieniu będą o nim jeszcze rozmawiać przez następne kilka dni i będą tym zamęczać każdego, kto tylko się napatoczy na ich drodze na tyle długo, żeby mieli okazję o tym wspomnieć.
— Możesz być pewny, że nie dałabym Ci zapomnieć, że zniknąłeś sam. — Prychnęła z odrobiną rozbawienia. Nie była pewna, jaka złośliwość tym razem by jej wpadła do głowy, ale na pewno by coś wymyśliła, żeby uprzykrzyć mu podróż w jak najbardziej kreatywny sposób i dać mu do zrozumienia, jak bardzo była niezadowolona. Pomijając już to, że byłaby dotknięta do żywego porzuceniem jej na pastwę rodziców.
— Będą się im podobać, chociaż mogą wymagać tłumaczenia im niektórych zwrotów. — Stwierdziła. Książki były trochę powyżej poziomu pięciolatków, jednak wiedziała, że trafiały w gusta, które raczej ciężko byłoby, aby zmieniły się przez lata, a książki nie zając, nie uciekną, zanim dzieciaki podrosną, by zrozumieć z nich więcej. No i były okazją, aby nauczyli się trochę więcej.
— Teatr wystawia cykl spektakli dla dzieci. Jeśli zaliczy się wszystkie przedstawienia, dzieci dostają w nagrodę pluszową mandragorę, na której punkcie bliźniaki pewnie oszaleją. Jeśli… miałbyś trochę czasu, możemy się z nimi na nie wybrać. — Widziała, jak bardzo mu zależy i chyba tylko dlatego wspomniała o tych przedstawieniach. Planowała pójść na nie z dzieciakami sama, jednak po chwili wahania stwierdziła, że być może Anthony mógłby być chętny na takie wyjścia. Nie ufała mu na tyle, żeby puścić go z Linneą i Rowanem samotnie, ale wyjście rodzinne wydawało się dobrym kompromisem i szansą na to, żeby złapał punkt zaczepienia do rozmów z jej dziećmi, które na pewno po przedstawieniu będą o nim jeszcze rozmawiać przez następne kilka dni i będą tym zamęczać każdego, kto tylko się napatoczy na ich drodze na tyle długo, żeby mieli okazję o tym wspomnieć.